Gdy większość miasta szykowała się do snu, my zajrzeliśmy do Cukierni BEZA Adama Kosowskiego w Obornikach Śląskich, tam praca trwała w najlepsze. Pracownicy przygotowywali pączki na dzisiejszy - Tłusty Czwartek.
Już od progu przywitał nas zapach świeżo smażonych pączków i poczęstunek jeszcze ciepłymi wypiekami. Chwilę później włączyliśmy kamerę i mikrofon. W asyście właściciela weszliśmy do pracowni, gdzie tempo nie zwalniało ani na moment.

Pan Adam opowiedział o specyfice tej najważniejszej w roku nocy. Opowiadał o wyrabianiu ciasta, nadziewaniu, smażeniu i lukrowaniu. O tym, że w nocy poprzedzającej Tłusty Czwartek i jeszcze w jego pierwszych godzinach, liczy się nie tylko smak, ale także dobra organizacja pracy. Swoimi doświadczeniami podzielili się także pracownicy. Produkcja miała trwać do godziny popołudniowych następnego dnia.

Pączki mają w Polsce długą historię. Dawniej nadziewane słoniną, z czasem stały się słodkim symbolem końca karnawału. Dziś trudno wyobrazić sobie Tłusty Czwartek bez kolejki przed cukiernią i cukru pudru lub lukru na dłoniach.


Efekty całonocnej pracy można już znaleźć w punktach sprzedaży Cukierni BEZA w Obornikach Śląskich przy ul. Dworcowej oraz w Trzebnicy przy ul. Świętej Jadwigi, a także u wielu innych odbiorców tych rarytasów.
Reportaż z naszej wizyty przeczytacie w najbliższym wydaniu NOWej Gazety Trzebnickiej, a w tej chwili zapraszamy na FILM.


Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze