Reklama

Wyborczy paradoks w Trzebnicy. Większość zagłosowała przeciw ekipie burmistrza. Czy Trzebnica przegrała przez podziały? Mocne wystąpienie radnego


Radny opozycyjny z Koalicji Obywatelskiej w Radzie Miejskiej w Trzebnicy, Wojciech Duży, opublikował w mediach społecznościowych nagranie, w którym analizuje wyniki ostatnich wyborów samorządowych i ostro krytykuje sposób funkcjonowania obecnej władzy. W swoim wystąpieniu przekonuje, że większość mieszkańców gminy chciała zmiany, jednak – jak twierdzi – system wyborczy i rozbicie opozycji zadecydowały o utrzymaniu rządów burmistrza Marka Długozimy.


„Ludzie nie wierzą w zmianę”

Radny rozpoczął swoje wystąpienie od osobistej refleksji z okresu kampanii wyborczej.

Dzień dobry wszystkim. Postaram się krótko, ale warto wytrzymać, bo pokażę wam arcyciekawe statystyki i głośno powiem to, o czym władza skutecznie milczy - zapowiedział już na samym początku nagrania video Wojciech Duży. Film, został zamieszczony na jego FB.

Jak mówił, przed wyborami rozmawiał z mieszkańcami w codziennych sytuacjach, w sklepach, na stacjach benzynowych czy u fryzjera.

Ja w Trzebnicy jestem całkowicie anonimowy, więc mogę pozwolić sobie na to, aby pytać w sklepie, na stacji benzynowej czy u fryzjera o wybory, o to kto wygra, o to na kogo będą głosować - opowiadał i podał przykłady:

Reklama

A idzie pan, pani do głosowania? - pytał mieszkańców Duży.

- Nie, nie ma sensu - odpowiadano. 

- Prosty wniosek. Ludzie nie wierzą w zmianę - opowiada na nagraniu radny. 

Radny zaznaczył, że nie dziwi go takie podejście.

To już piąta kadencja tej samej władzy. Przyzwyczailiśmy się do pewnej bezradności - mówił i dodał:

Podrzucano nam gnój w małych kubkach, ale systematycznie. I dziś już tak bardzo nie przeszkadza nam ten smród.

„Większość chciała zmiany”

W dalszej części nagrania Wojciech Duży przeszedł do analizy wyników wyborów.

Reklama

Za obecną władzą (czyli za ugrupowaniem burmistrza Długozimy - przyp. red.) zagłosowało 47,43% wyborców. Przeciw 52,57%. To znaczy, że większość chciała zmiany - przekonuje radny.

Jego zdaniem, decydujące znaczenie miało rozbicie opozycji na kilka komitetów oraz zastosowanie metody D’Hondta przy podziale mandatów.

Opozycyjne komitety były rozbite na cztery obozy, a system liczenia głosów metodą D’Hondta premiuje duże ugrupowania kosztem mniejszych - informuje i wylicza: 

- 40,37% głosów zamienia się w 60% mandatów dla obecnej władzy. A ponad 52% głosów dla opozycji to tylko 38% mandatów.

Reklama

Jak mówił, gdyby mandaty „oddawały dokładnie wolę wyborców”, w radzie byłoby 10 mandatów dla obecnie rządzących i 11 dla opozycji. Tymczasem, jak przypomniał, rzeczywisty układ sił to 13 do 8.

Przykładem, w jego ocenie, jest okręg miejski nr 4.

Mimo że opozycja miała tam 55% głosówkomitet burmistrza zdobył 4 z 6 mandatów - informował i dodał:  

Gdyby opozycja nie była rozbita, wynik wyborów w całej gminie byłby zupełnie inny.

„Niepowetowane straty dla gminy”

Radny odniósł się także do osób, które mimo wysokiego poparcia, nie zdobyły mandatów.

Reklama

Metoda D’Hondta jest bezlitosna dla małych komitetów i premiuje te duże - opowiada na nagraniu i dodaje: I właśnie ta sama metoda sprawiła, że mimo dużej ilości głosów tacy ludzie jak Paulina, Michał czy Wojtek odpadli. To są straty niepowetowane dla tej gminy, bo dziś byłoby zupełnie, zupełnie inaczej.

W nagraniu pojawiła się także ironiczna dygresja:

Jako ciekawostkę dodam, że w tamtym czasie dostałem od gminy cztery zaproszenia, cztery na koncerty w kościele. Pewnie przypadek - uśmiecha się radny.

Reklama

Krytyka sytuacji po wyborach

Wojciech Duży przypomniał również wydarzenia związane z protestem wyborczym i decyzją sądu.

Okazało się, że ten sam burmistrz, który uwielbia mówić: "Proszę się douczyć. Pan nic nie wie." Ten sam człowiek z wykształceniem prawniczym nie wiedział, że jego siostra nie może liczyć głosów w wyborach, w których on startuje - przypomina Wojciech Duży i dalej relacjonował:

Sąd nakazuje zawiesić sprawowanie urzędu i powtórzenie wyborów w jednym lokalu wyborczym. I co się dalej dzieje? Dalej władzę przejmuje zastępca burmistrza i powołuje burmistrza na swojego zastępcę. A zatem zmiana jest tylko na papierze.

Reklama

W ocenie radnego taka sytuacja podważa ducha demokracji.

Jest to kpina z demokracji - podsumowuje i dodaje:

Tak, wygraliście, zdecydowanie wygraliście. Nikt tego nie podważa. A później zakpiliście z demokracji - zwraca się do radnych burmistrza.

„Udostępnijcie ten post”

Na zakończenie swojego wystąpienia radny zwrócił się bezpośrednio do odbiorców nagrania:

Mam nadzieję, że udostępnicie ten post, aby spieprzyć im weekend i żeby przed zaśnięciem pomyśleli, że 52% z was zagłosowało za zmianę.Cześć, do zobaczenia - kończy radny, ale zapowiada kolejne nagrania. 

Reklama

Zapewnia też, że będzie wracał do analiz wyborczych i jak sam mówi, będzie „głośno mówił o tym, o czym władza skutecznie milczy”.

Czy to wystąpienie jest zapowiedzią konsolidacji opozycji? To możliwe, bo radni zaczęli zdawać sobie sprawę, że startując w osobnych komitetach będą przegrywać wybory. Może się więc okazać, że w kolejnych wyborach zobaczymy pojedynek władzy czyli radnych z ugrupowania burmistrza, z opozycją, która wystartuje pod wspólnym szyldem. Może więc być ciekawie, tym bardziej, że kolega Dużego, radny Marcin Raczyński zapowiedział, że wkrótce możliwe jest też referendum w sprawie odwołania burmistrza Marka Długozimy. 

Reklama

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 12/02/2026 04:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo NowaGazeta.pl




Reklama