Po drogach powiatu trzebnickiego jeździ się dziś wyjątkowo trudno. Uważajcie i noga z gazu, bo jest naprawdę ślisko.
Jak poinformowali nas Czytelnicy w Trzebnicy na głównych skrzyżowaniach jest korek i drogi są nieprzejezdne. Droga S5 w kierunku Trzebnicy stoi, a także na drodze Trzebnica - Oborniki Śl. na wysokości Droszowa olbrzymi korek, ponieważ dwa tiry zablokowały drogę.
Jak Wam się jeździ po lokalnych drogach? Czekamy na zdjęcia
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jakie masz człowieku pojęcie o tym temacie? Znam dyrektora zd i wiem że z zarobkami tam lipa, na nic nie ma pieniędzy, ludzie odchodzą, a on jest chłopcem do bicia. O „funfli” można by podejrzewać go za poprzedniej władzy, obecna niestety nie darzy sympatią Kazimierczaka. Inną kwestią jest procedura utrzymania dróg. Jak zacznie padać to oczekujemy, że piaskarki będą w 5 minut na miejscu. Niestety w życiu nie jest tak kolorowo. Przede wszystkim żeby wyruszyć to trzeba mieć pewność że popada dłużej niż 5 minut. Profilaktycznie nie można wysyłać – bo będzie to nie uzasadnione (marnotrawienie pieniędzy publicznych). Kolejna sprawa piaskarka musi się załadować (nie może stać z piaskiem/solą – bo się zbryli). A jak już wyjedzie to nie ma funkcji teleportacji, bo drogi już się korkują i czasami musi się przedzierać. Natomiast ja jadąc w poniedziałek od strony Wrocka, w Wysokim Kościele musiałem pod górkę wyprzedzić ze 3 samochody, które już miały problem z podjazdem (padało z 15 minut). Więc Ci „Janusze kierownicy” w kiepskich/letnich oponach pewnie zaczęli wieszać psy na drogowcach. A wiadomo my Polacy jesteśmy mistrzami we wszystkim tylko że o naszej robocie inni mówią i myślą to co chcą, bo oni by to zrobili lepiej.
Od kiedy s5 to droga o charakterze lokalnym. Autorowi artykułu proponuję zapoznać się z definicją drogi lokalnej. Prawdą jest, że drogi nie były posypane, ale to już nie pierwszy raz.
dyrektorek zd bierze kaske od swoich funfli i to jest najwazniejsze a nie bezpieczne drogi
Na pewno wszyscy zarządcy dróg nie wiedzieli że muszą odśnieżać drogi.. Dobrze że dzwonił Pan ich poinformować :)
Poinformowali czytelnicy, pewnie bo urzędasy z Zarządu Dróg Powiatowych w Trzebnicy odpowiedzialni za utrzymanie dróg już nie odbierają telefonów bo mają fajrand. Żaden telefon nie odpowiada, jak zwykle zaskoczeni, szkoda słów
Jakie masz człowieku pojęcie o tym temacie? Znam dyrektora zd i wiem że z zarobkami tam lipa, na nic nie ma pieniędzy, ludzie odchodzą, a on jest chłopcem do bicia. O „funfli” można by podejrzewać go za poprzedniej władzy, obecna niestety nie darzy sympatią Kazimierczaka. Inną kwestią jest procedura utrzymania dróg. Jak zacznie padać to oczekujemy, że piaskarki będą w 5 minut na miejscu. Niestety w życiu nie jest tak kolorowo. Przede wszystkim żeby wyruszyć to trzeba mieć pewność że popada dłużej niż 5 minut. Profilaktycznie nie można wysyłać – bo będzie to nie uzasadnione (marnotrawienie pieniędzy publicznych). Kolejna sprawa piaskarka musi się załadować (nie może stać z piaskiem/solą – bo się zbryli). A jak już wyjedzie to nie ma funkcji teleportacji, bo drogi już się korkują i czasami musi się przedzierać. Natomiast ja jadąc w poniedziałek od strony Wrocka, w Wysokim Kościele musiałem pod górkę wyprzedzić ze 3 samochody, które już miały problem z podjazdem (padało z 15 minut). Więc Ci „Janusze kierownicy” w kiepskich/letnich oponach pewnie zaczęli wieszać psy na drogowcach. A wiadomo my Polacy jesteśmy mistrzami we wszystkim tylko że o naszej robocie inni mówią i myślą to co chcą, bo oni by to zrobili lepiej.
Od kiedy s5 to droga o charakterze lokalnym. Autorowi artykułu proponuję zapoznać się z definicją drogi lokalnej. Prawdą jest, że drogi nie były posypane, ale to już nie pierwszy raz.
dyrektorek zd bierze kaske od swoich funfli i to jest najwazniejsze a nie bezpieczne drogi