O sprawie nauczycielek pomówionych na Facebooku przez jednego z mieszkańców gminy Żmigród pisaliśmy w czerwcu. Obie kobiety zaskarżyły pomawiającą je osobę do sądu, i rozprawa odbędzie się niebawem. Tymczasem FB, na jednej ze stron, ktoś przypomina o szkalującym majowym poście i publikuje stary e-mail w tej sprawie.
Wszystko zaczęło się 23 maja, kiedy na Facebooku, na stronie "Bogusław Bogusław", założonej przez mieszkańca Morzęcina, pojawił się wpis, w którym zarzucał dwóm nauczycielkom skandaliczne zachowanie wobec ucznia, wyśmiewanie jego marzeń i planów na przyszłość, dotyczących wyboru zawodu spawacza. Oskarżenia były poważne, a autor zwracając się do wiceburmistrza Żmigrodu, wręcz namawiał do usunięcia nauczycielek ze szkoły. Trzeba tutaj dodać, że autor wpisu nie jest rodzicem ani prawnym opiekunem żadnego ucznia w szkole. Nie uczestniczył również w spotkaniu i rozmowie dotyczącej chłopca.[paywall]
Szybko okazało się, że był to wstęp do dalszych działań, bo zaraz po weekendzie, w poniedziałek 26 maja, do dyrekcji Szkoły Podstawowej w Żmigrodzie oraz do naszej redakcji dotarły anonimowe e-maile, z komputerowym podpisem: "Rodzice uczniów Szkoły Podstawowej w Żmigrodzie". Nie było żadnych podpisów. Nikt nie podpisał się z imienia i nazwiska, więc takie pismo mógł wysłać praktycznie każdy.
Tymczasem, w nadesłanej wiadomości wykorzystano również zamieszczony na Facebooku, wspomniany post. Analizując treść anonimu widać wyraźnie, że poza sytuacją opisaną w przytoczonym poście, zawiera on szereg pomówień pod adresem wymienionych z nazwiska nauczycielek ze Szkoły Podstawowej w Żmigrodzie.
Zamierzaliśmy wówczas skontaktować się z dyrekcją szkoły, ale uprzedziła nas p. Dorota Jakusztowicz, Dyrektor Szkoły Podstawowej w Żmigrodzie, która tego samego dnia zadzwoniła do redakcji. Mówiła, że list podpisany jako "rodzice" zawiera szereg nieprawdziwych informacji o sytuacjach, które nigdy nie miały miejsca. Podkreśliła, że jest on bardzo krzywdzący zarówno w stosunku do obu pracownic szkoły jak i do samej szkoły. Dorota Jakusztowicz powiedziała również, że obie nauczycielki, których te oskarżenia dotyczą, chcą rozmawiać o sprawie i wytłumaczą, jak wyglądała opisana w poście rozmowa z uczniem i jego mamą. Obie panie zgodziły się też na podanie nazwisk, bo jak twierdzą, ktoś po prostu próbuje je szkalować i hejtować.
Opinię dyrektorki potwierdziły obie nauczycielki, które przyjechały do redakcji, tłumacząc jak wyglądała rozmowa z uczniem.
- Rozmowa przebiegała poprawnie. Chłopiec został również zapytany, co chciałby w życiu robić. Odpowiedział, że chciałby być spawaczem. Wyjaśniłam wówczas, że aby być spawaczem, to musi chociaż trochę tej matematyki poznać, bo pewne rzeczy będzie musiał obliczyć. Opisana na FB sytuacja nie miała absolutnie miejsca. Nikt nie parsknął śmiechem, kiedy chłopiec powiedział, że chce być spawaczem - mówiła pedagog, podkreślając, że ani ona, ani żadna z nauczycielek nigdy nie wyśmiewa uczniów. Szczególnie do takich zawodów mamy ogromny szacunek.
Dyrektor Dorota Jakusztowicz zaprosiła autora wpisu na rozmowę, której efektem było usunięcie obraźliwego wpisu. Nauczycielki natomiast założyły sprawę w sądzie o pomówienie.
Jak się dowiedzieliśmy, pierwsza rozprawa ma się odbyć w listopadzie. Tymczasem w tym tygodniu na jednej z facebookowych stron pojawił się nowy wpis dotyczący tej samej sprawy. Poinformowano w nim, że "w posiadanie Redakcji wszedł anonimowy e-mail dotyczący naszego wpisu z maja bieżącego roku na temat sytuacji wyśmiewania ucznia w Szkole Podstawowej w Żmigrodzie" i zamieszczono to pismo. Jest to ten sam e-mail, który po opublikowaniu w maju tego roku na FB, rozesłany został do Gminy, szkoły i naszej redakcji.
Czyżby więc pojawiły się nowe fakty? E-mail jest stary i zawiera oskarżenia, których nasza redakcja nigdy nie potwierdziła. Przypomina więc "odgrzewanie nieświeżego kotleta", a wytłumaczeniem publikacji może być zbliżający się termin rozprawy. W opublikowanym mailu podane są nazwiska obu nauczycielek. Zawarte tam informacje trudno zweryfikować, bo nie są podane w formie faktów, lecz informacji typu "gdzieś, ktoś, coś powiedział". Nasza redakcja pracowała nad tą sprawą w czerwcu i przypominamy, że żadnego z wymienionych zarzutów nie udało nam się potwierdzić. Chcieliśmy porozmawiać również z autorem pierwszego wpisu na FB, ale mimo, że dzwoniliśmy kilka razy na jego telefon, nie udało nam się z nim wówczas skontaktować.
Nie bez znaczenia jest również fakt, że sprawa oparła się o Gminę Żmigród. Zarówno dyrekcja szkoły jak i Burmistrz Gminy Żmigród zapewniali, że będą wspierać obie nauczycielki, bo próba godzenia w ich dobre imię, to również atak na szkołę, w której pracują i Gminę, która jest organem założycielskim placówki.
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To jest bardzo ciekawe, bo jakoś nie wierzę w wersję Pań Nauczycielek, a dalej trzymają stołek te które uczyły mnie 15 lat temu, i powiem więcej w tej Szkole zawsze było faworyzowanie uczniów, tym którzy nie radzili sobie z nauką, i w których uczniów nie wierzyły, bądź nie lubiły to próbowały odesłać z szkoły specjalnej, Pamiętam jak dziś kiedy powiedziałam że idę do Gimnazjum do PZSu, to jedna z Pań Nauczycielek powiedziała że mam tam nie iść bo sobie nie dam rady, i że tam jest wysoki poziom i ta szkoła jest tylko dla zdolnych uczniów, i żebym poszła do Gimnazjum ,, na Rataja" bo tam jest niższy poziom. Tymczasem skończyłam nie tylko gimnazjum, ale i Liceum, Pani Andrzejewska nie potrafiła mi pomóc ani mnie nauczyć matematyki, bo skupiła się tylko na uczniach którzy rozumieli ten przedmiot a na tych co nie rozumieli jej przedmiotu miała wywalone, dopiero kiedy poszłam do gimnazjum Pani Wychowawczyni która uczyła Matematyki wszystko mi wytłumaczyła i nagle z jej pomocą i korepetytora udało mi się dojść do poziomu oceny końcowej z matematyki 3
Te panie znam uczyły mnie i jeszcze pani Julitka uczy moje dzieci i złego słowa nie mogę powiedzieć , ja ją lubiłam zawsze miła , uśmiechnięta i moje dzieci też złego słowa nie mogą powiedzieć. Ktoś tu chyba ma prywatne potyczki ci to tych pań. I jeszcze wypowiadają się ci co nie mają dzieci w tej szkole. Pani dyrektor też bardzo sympatyczna, jeszcze nie trafiłam w tej szkole na nie miłego nauczyciela. Jak coś się dzieje to starają się pomóc , rozwiązać sprawę, dojść między uczniami to porozumienia. Jestem z całego serca za paniami a nawet za całą kadrą nauczycieli. Jak dla mnie to jest najlepsza szkoła a to co wypisują w internecie to bzdury , pomówienia i nic więcej. Pozdrawiam Pana Bogusława i jego syna. Mam nadzieję że kiedyś karma do niech wróci .
To jest bardzo ciekawe, bo jakoś nie wierzę w wersję Pań Nauczycielek, a dalej trzymają stołek te które uczyły mnie 15 lat temu, i powiem więcej w tej Szkole zawsze było faworyzowanie uczniów, tym którzy nie radzili sobie z nauką, i w których uczniów nie wierzyły, bądź nie lubiły to próbowały odesłać z szkoły specjalnej, Pamiętam jak dziś kiedy powiedziałam że idę do Gimnazjum do PZSu, to jedna z Pań Nauczycielek powiedziała że mam tam nie iść bo sobie nie dam rady, i że tam jest wysoki poziom i ta szkoła jest tylko dla zdolnych uczniów, i żebym poszła do Gimnazjum ,, na Rataja" bo tam jest niższy poziom. Tymczasem skończyłam nie tylko gimnazjum, ale i Liceum, Pani Andrzejewska nie potrafiła mi pomóc ani mnie nauczyć matematyki, bo skupiła się tylko na uczniach którzy rozumieli ten przedmiot a na tych co nie rozumieli jej przedmiotu miała wywalone, dopiero kiedy poszłam do gimnazjum Pani Wychowawczyni która uczyła Matematyki wszystko mi wytłumaczyła i nagle z jej pomocą i korepetytora udało mi się dojść do poziomu oceny końcowej z matematyki 3
Te panie znam uczyły mnie i jeszcze pani Julitka uczy moje dzieci i złego słowa nie mogę powiedzieć , ja ją lubiłam zawsze miła , uśmiechnięta i moje dzieci też złego słowa nie mogą powiedzieć. Ktoś tu chyba ma prywatne potyczki ci to tych pań. I jeszcze wypowiadają się ci co nie mają dzieci w tej szkole. Pani dyrektor też bardzo sympatyczna, jeszcze nie trafiłam w tej szkole na nie miłego nauczyciela. Jak coś się dzieje to starają się pomóc , rozwiązać sprawę, dojść między uczniami to porozumienia. Jestem z całego serca za paniami a nawet za całą kadrą nauczycieli. Jak dla mnie to jest najlepsza szkoła a to co wypisują w internecie to bzdury , pomówienia i nic więcej. Pozdrawiam Pana Bogusława i jego syna. Mam nadzieję że kiedyś karma do niech wróci .