Reklama

Gmina Zawonia potwierdza wyciek danych mieszkańców. Wójt wydała oświadczenie


Po publikacji naszego artykułu dotyczącego ujawnienia danych mieszkańców na platformie zakupowej gminy Zawonia, urząd wydał oficjalne oświadczenie. Wójt Agnieszka Wersta potwierdziła, że doszło do incydentu bezpieczeństwa związanego z ochroną danych osobowych. Jak poinformowano, przyczyną miał być „błąd ludzki”.


Przypomnijmy, że sprawa dotyczy przetargu na budowę ścieżki rowerowej pomiędzy Zawonią a Złotówkiem. W dokumentacji zamieszczonej na platformie zakupowej znalazły się uproszczone wypisy z rejestru gruntów zawierające dane mieszkańców. Wśród nich były imiona i nazwiska, dokładne adresy zamieszkania oraz numery PESEL.

O sprawie poinformował nas jeden z mieszkańców, który zwrócił uwagę, że dane mogły zostać wykorzystane przez oszustów do prób wyłudzeń lub zaciągania zobowiązań finansowych. Jak podkreślał, dokumenty powinny zostać wcześniej odpowiednio zanonimizowane.



Po publikacji artykułu. już na drugi dzień, urząd gminy wydał oficjalne stanowisko. W opublikowanym oświadczeniu Wójt Gminy Zawonia potwierdziła, że w zamieszczonym w internecie dokumencie „nie dokonano anonimizacji numeru PESEL 32 mieszkańców”.

- Podjęliśmy natychmiastowe, przewidziane prawem działania - poinformowała w oświadczeniu Agnieszka Wersta.

Jak przekazał urząd, dokument został usunięty z serwerów „natychmiast po wykryciu błędu”. Gmina zapewnia również, że wszystkie osoby, których dane zostały ujawnione, zostały już poinformowane telefonicznie oraz osobiście o zaistniałej sytuacji. Mieszkańcy mieli również otrzymać instrukcje dotyczące zastrzeżenia numeru PESEL, między innymi poprzez aplikację mObywatel, serwis gov.pl, bank, urząd gminy lub placówkę pocztową.

Wójt poinformowała także, że w urzędzie wprowadzono nową procedurę, tak zwanej podwójnej weryfikacji dokumentów przed ich publikacją.

- Zapewniamy, że bezpieczeństwo danych naszych mieszkańców jest dla nas absolutnym priorytetem. Bardzo głęboko ubolewamy nad zaistniałą sytuacją i serdecznie przepraszamy mieszkańców bezpośrednio dotkniętych tym zdarzeniem - napisano w oświadczeniu.

Z oświadczenia nie wynika jednak, kto i dlaczego popełnił ten błąd. Nie wiadomo też, że gmina powiadomiła o incydencie stosowne instytucje, bo wyciek danych mógł naruszyć przepisy wynikające z RODO. Z zapisów tej ustawy wynika jasno, że dane osobowe mieszkańców, a szczególnie numery PESEL, podlegają szczególnej ochronie i co do zasady powinny być anonimizowane przed publikacją.

Na razie nie wiadomo, jak długo dokument był dostępny publicznie oraz ile osób mogło pobrać pliki zawierające dane mieszkańców.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 18/05/2026 15:21
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    M. - niezalogowany 2026-05-18 18:22:41

    Panie redaktorze, dokumenty były dostępne od października tamtego roku czyli ponad 7 miesięcy - bardzo łatwo to można ustalić. Na platformie zakupowej widać kto wstawiał wszystkie dokumenty do przetargu. To nie były tylko pesele - pełne imię i nazwisko, adresy, numer ksiąg wieczystych i oczywiście pesele. Te wszystkie dane powinny zostać zakryte. Dokumenty były dostępne przez ponad 7 miesięcy - to bardzo dużo czasu. Tutaj nie wystarczy zwykłe przepraszam - powinny być wyciągnięte konsekwencje i odpowiedzialność. Oczywiście ten fakt powinien też być zgłoszony do odpowiednich instytucji.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • konik polny - niezalogowany 2026-06-04 14:03:06

    do więzienia, tam nikt nikogo nie przeprasza

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Vivo - niezalogowany 2026-05-19 12:08:01

    7 miesięcy?!!!!!! E tam ważny był fb, kiecka, ozempik

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo NowaGazeta.pl




Reklama