Reklama

Ciężki luksus: jak kamień wrócił do wnętrz i stał się głównym akcentem

Kamień znów jest w modzie — i tym razem na serio. Nie jako dekoracyjny detal w klasycznym stylu, ale jako samodzielny, wyrazisty element nadający przestrzeni charakter. Przestał być symbolem ostentacyjnego luksusu, a stał się synonimem zmysłowej estetyki, wizualnej masy i architektonicznej szczerości.

694524a836612.webp

Współczesny kamień we wnętrzu to nie marmur ze złoceniami, lecz monolityczne formy, matowe faktury, głębokie naturalne odcienie. I przede wszystkim — efekt obecności: wrażenie, że przedmiot nie został złożony, lecz wyrzeźbiony z jednej bryły.

Reklama

Estetyka masywności

Współcześni projektanci odchodzą od lekkich, symbolicznych powierzchni na rzecz ciężkich i solidnych. To właśnie kamień pozwala stworzyć poczucie stabilności — gdy element wygląda tak, jakby „zrósł się” z podłogą. W praktyce oznacza to masywne blaty, wyspy z kwarcytu, umywalki przypominające bryły skalne, a także wyroby z kamienia formy o wyrazistej geometrii i minimalnym opracowaniu. Tego typu elementy pojawiają się już nie tylko w kuchni czy łazience, ale i w salonie: stoliki kawowe, konsole, dekoracyjne postumenty.

Wykończenie bez połysku

694524a824a27.webp

Reklama

Polerowany kamień wciąż się pojawia, ale na topie są powierzchnie o miękkim wykończeniu:

  • marmur satynowany lub lekko chropowaty;
     
  • wapień;
     
  • łupek;
     
  • trawertyn.
     

To materiały, które współpracują ze światłem i cieniem, podkreślają nieregularności i dodają głębi. Istotne jest również to, że dobrze łączą się z drewnem, metalem i neutralnymi farbami, nie dominując nad innymi elementami, lecz tworząc z nimi harmonijną całość.

Jak kamień działa w nowoczesnym wnętrzu

Stosowanie kamienia punktowo to już za mało. Najlepszy efekt uzyskuje się wtedy, gdy pojawia się on w kilku strefach — na przykład w kuchni i łazience albo w blacie i parapetach. Dzięki temu wnętrze zyskuje spójność zamiast wrażenia „jednego drogiego detalu”.

Reklama

694524a849f1d.webp

Oto jak można wprowadzić kamień bez przeciążenia:

  • jednolity blat z otwartym czołem — minimalistyczny, ale wyrazisty;
     
  • umywalka wykuta z jednego bloku — bez łączeń i widocznych elementów montażowych;
     
  • niski stolik kawowy-monolit — szczególnie efektowny z jasnego kamienia;
     
  • postument, kolumna lub cokoł pod oświetlenie lub rośliny — niczym z architektury;
     
  • kamienne detale w meblach — uchwyty, nóżki, podstawy.
     

Współczesne wnętrza dążą do zmysłowej ekspresji. Coraz rzadziej chcemy rzeczy „do patrzenia”, a coraz częściej — takich, które coś się czują. Kamień spełnia tę potrzebę: jest żywy, ciężki, solidny. Kiedyś starano się go wypolerować i ozdobić — dziś przeciwnie: zostawia się szorstkość, nieidealność, naturalną strukturę.

W tym tkwi jego nowe brzmienie — ciche, lecz pewne. Kamień nie próbuje się przypodobać, ale dyskretnie podkreśla gust.

Materiał zewnętrzny

Aplikacja nowagazeta.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo NowaGazeta.pl




Reklama