Reklama

To co robimy, robimy dla innych

05/11/2017 07:03

Ochotnicze Straże Pożarne to często największy społeczny kapitał. Działalność OSP nie koncentruje się tylko na lokalnym wymiarze, zdarza się, że w sytuacjach kryzysowych swoje działania przenoszą również poza granicę powiatu. Czy zajmują się tylko gaszeniem pożarów? Absolutnie nie! Dlatego, aby bliżej poznać zasady funkcjonowania OSP, spotkaliśmy się z przedstawicielami Ochotniczej Straży Pożarnej w Obornikach Śląskich, którzy zajęli I miejsce w naszym plebiscycie na Najpopularniejszą Jednostkę OSP w Powiecie Trzebnickim.


Chociaż większość strażaków za swoją główną działalność uznaje tylko i wyłącznie ratownictwo i ochronę przeciwpożarową, to OSP zajmuje się również sportem, edukacją i wychowaniem oraz kulturą. Dla większości strażaków jest to działalność dodatkowa, to z pewnością ma duże znaczenie w lokalnych społecznościach.

Reklama

Ochotnicza Straż Pożarna w Obornikach Śląskich jest jednostką z ponad 100-letnimi tradycjami. Jej oficjalne powstanie datowane jest na rok 1906. Później przyszły niestety czasy wojenne i dopiero w 1945 roku OSP zostało reaktywowane na naszych ziemiach odzyskanych.




W odmłodzonym składzie prężnie działa od 2000 roku



- Przez blisko rok staraliśmy się o włączenie jednostki do Krajowego Systemu Ratowniczo – Gaśniczego (KSRG), co udało się w 2004 roku.


Obecnie do obornickiej jednostki przynależ 35 strażaków, z czego 22 uprawnionych do wyjazdów.

Reklama

Z czasem zaczęliśmy wzbogacać naszą jednostkę. Na początku, jak ja zacząłem współpracę z OSP – mówi komendant Zenon Łodygowski – posiadaliśmy wyłącznie jednego "Jelcza", który już wtedy był samochodem blisko 30-letnim, bardzo słabo uzbrojonym, ale to były realia tamtych czasów.


Przynależność do KSRG OSP pozwoliło na pozyskiwanie dodatkowych środków z budżetu państwa. Dzięki temu, jak również dzięki pomocy gminy oraz Powiatowej Straży Pożarnej, z czasem jednostce zakupić udało się całkowicie nowy sprzęt.

Reklama



CZYTAJ NA KOLEJNEJ STRONIE...





[caption id="attachment_111169" align="aligncenter" width="640"] OSP Oborniki Śląskie[/caption]

W jednostce pojawiły się nowe samochody, lepiej wyposażone, które skuteczniej pomagają ratownikom brać udział w akcjach.


Jedynym naszym problemem tutaj, jest to, że mamy starą, poniemiecką remizę, która jest bardzo mała. Nie mieścimy się niestety, zwłaszcza ze sprzętem, który czasami ma naprawdę spore rozmiary.



A jak wygląda praca w OSP?


Cóż, przede wszystkim nie powinniśmy tej działalności nazywać pracą. Strażacy, którzy przecież dobrowolnie współpracują z OSP, to zazwyczaj ludzie o wielkich sercach, których pasją jest pomoc innym. Nierzadko ich działanie ratuje komuś nie tylko dobytek, ale i życie. Strażak ochotnik wykazywać musi się odwagą, umiejętnością pracy pod presją czasu, w stresie i zazwyczaj w trudnych, uciążliwych warunkach. Przy tym wszystkim wiedząc, że jego wynagrodzenie jest praktycznie symboliczne. Strażak ochotnik, który przystępuje do OSP, działa w dużej mierze z potrzeby pomocy.

Reklama

Jeśli ktoś chciałby przystąpić do OSP, przede wszystkim wyraża chęć, żeby się włączyć do naszej jednostki. Następnie otrzymuje specjalną deklarację, którą musi wypełnić i co równie ważne musi zostać zaakceptowany przez resztę grupy, ponieważ ściśle będą ze sobą współpracować, dlatego nie może być żadnych konfliktowych sytuacji. Ale raczej z tym nie ma problemu. Następnym krokiem są szkolenia, organizowane przez Państwową Straż Pożarną. Wymagania są dosyć spore, dlatego trzeba się z tym liczyć. – mówią strażacy obornickiej jednostki OSP.


Kiedyś to było nawet tak, że wystarczyło, że ochotnik przyszedł, zgłosił się do nas i na akcję zdarzało się jechać nawet w spodniach, tak jak ktoś stał. Teraz już tak nie ma. Teraz, aby zostać ochotnikiem trzeba przejść szereg badań i kursów sprawdzających, czy dana osoba, aby na pewno na strażaka ochotnika się nadaje. – dodaje komendant jednostki Zenon Łodygowski.

Reklama



Czytaj na kolejnej stronie...






Niestety zdarza się, że strażacy biorą udział w akcjach, gdzie dochodzi np. do wypadku śmiertelnego, jak sami mówią:


Nie mamy wcześniej żadnych testów psychologicznych, które stwierdzą czy się nadajemy, czy nie do takiej pracy. Może momentami by się przydały. Jednak wszystko w takich sytuacjach weryfikuje życie. Albo ktoś się nadaje, albo ktoś się nie nadaje. Każdy, kto chce zostać strażakiem ochotnikiem, jest świadomy tego, z czym może przyjść mu się zmierzyć. Dlatego jest to najczęściej dobrze przemyślany i bardzo świadomy wybór.

Reklama

Oficjalnie pierwsza edycja plebiscytu na najpopularniejszą jednostkę OSP w powiecie trzebnickim już za nami. Kupony zostały zliczone, nagrody wręczone i wtedy przychodzi czas na krótką refleksję. Mimo że w powiecie trzebnickim działa blisko 30 jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych, większość z nas często nie zdaje sobie sprawy, jak wiele osób angażuje się dobrowolnie w bezinteresowną pomoc innym ludziom.


Dlatego szczerze doceniamy, jak dużo trzeba czasami poświęcić. To właśnie oni zabezpieczają, ochraniają i bardzo często ratują nasze życie. Dlatego za tą działalność należy się szczery szacunek i prawdziwe podziękowania.


 

Aplikacja nowagazeta.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo NowaGazeta.pl




Reklama