Reklama

Spór o legalność uchwały. Czy ośrodek działał bez podstawy prawnej?

Podczas sesji rady powiatu w czwartek, 30 czerwca, radnym został przedłożony projekt uchwały w sprawie utworzenia Powiatowego Ośrodka Interwencji Kryzysowej w Trzebnicy i jego połączenia z PCPR. Szybko wśród radnych opozycyjnych pojawiły się wątpliwości dotyczące wstecznego obowiązywania zapisów.

Kontrowersje wzbudziło to, że ośrodek interwencji kryzysowej istnieje i działa od dwóch lat. Radny Robert Adach wskazywał, że cofanie uchwały do 2024 roku wymaga wyraźnej podstawy ustawowej, której jego zdaniem tu nie ma. Podkreślał też, że uchwała zarządu nadal funkcjonuje i nie powinna być podważana uchwałą rady powiatu, w kontekście jej znacznie późniejszego uchwalenia.

– Jeśli podważymy uchwałę zarządu, możemy sami stworzyć problem, bo gdyby nasza uchwała była nieważna wstecz, okaże się, że wynagrodzenia pracowników ośrodka były wypłacane bez podstawy prawnej – przekonywał.

Reklama

Proponował, by zamiast tworzenia nowej jednostki ograniczyć się do zmian w regulaminie PCPR.

[paywall]

Mecenas przypomniał, że sprawa była omawiana na komisjach i uzgodniona z nadzorem wojewody. Jak tłumaczył, zapis o dacie wstecznej ma charakter zabezpieczenia.

– Data wsteczna jest na wszelki wypadek, gdyby coś stało się z uchwałą zarządu. Tą uchwałą tylko potwierdzamy, że jednostka istniała i istnieje. W najgorszym przypadku nadzór uchyli tylko zapis o dacie wstecznej. Uchwała i tak wejdzie w życie, więc nic złego się nie wydarzy – zapewniał.

Reklama

Robert Adach nie był przekonany do tych argumentów.

– Na komisji mówiliście, że RIO zwróciło na to uwagę, ale nie ma tego na piśmie. Dopóki nie ma dokumentu, nic nie zostało ustalone – argumentował.

Podkreślał, że decyzję można podjąć, ale bez nadawania jej mocy wstecznej. W podobnym tonie wypowiadał się radny Robert Borczyk. Zwracał uwagę, że regulamin już funkcjonuje, a kontrole nie wykazały nieprawidłowości. Podkreślał, że nie powstała żadna nowa jednostka, a jedynie wydzielono komórkę w PCPR. Jego zdaniem podejmowanie uchwały może niepotrzebnie wywołać wątpliwości i skończyć się rozstrzygnięciem nadzorczym. Również przekonywał, by pozostawić obecny stan bez zmian.

Reklama

Mimo zastrzeżeń uchwała została przegłosowana. Z nieoficjalnego źródła dowiedzieliśmy się, że być może zarząd zreflektował się, że powołanie ośrodka musi być usankcjonowane uchwałą rady. Być może ma to też związek ze sprawą Roberta Korytkowskiego. Zarząd powiatu został zobligowany prawomocnym wyrokiem do przywrócenia go na stanowisko dyrektora PCPR. Tymczasem delegował go na stanowisko koordynatora do ośrodka interwencji kryzysowej.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 07/05/2026 14:26
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo NowaGazeta.pl




Reklama