Reklama

Niesamowite odkrycie

04/02/2017 07:40

Tego chyba nikt się nie spodziewał. Nasz dzielny włodarz, ma na swoim koncie, nie tylko sukcesy na niwie księgowej, takie jak np. podreperowanie budżetu gminy poprzez sprzedaż przychodni zdrowia czy oczyszczalni ścieków. Ktoś zapyta, ale na czym ów "sukces" polega, w końcu jak się sprzedaje, to gmina dostaje kasę, wielka mi rzecz. Owszem dostaje, ale w tym wypadku nabywcami są... gminne spółki, które aby sprostać wyzwaniu muszą się zadłużyć i to bardzo mocno.


Wracając jednak do kolejnego talentu tym razem detektywistycznego, z nieukrywanym zdumieniem przeczytaliśmy takie oto zdania na oficjalnej stronie gminy: "Leżały na strychu. W kurzu i pajęczynach czekały na swój los. W 2014 roku, nadzorując prace remontowe strychu w Gminnym Centrum Kultury i Sportu, odkrył je burmistrz Marek Długozima. I tak szafy grające zyskały nowe życie, a nawet dwa".

Reklama

Toż to normalnie cud i pal sześć te dwie szafy grające. Zastanawiamy się tylko, co robili ci "leniwi" czy raczej mało spostrzegawczy pracownicy ośrodka kultury lub firmy remontowej, że kręcąc się po strychu i wynosząc różne rzeczy, nie zauważyli dużych szaf grających. Gdyby nie czujne oko naszego włodarza, który w czasie remontu, zapewne pod nieobecność pracowników, sam wszedł na strych, narażając własne życie i po dokładnym zlustrowaniu terenu, ujrzał ten zakurzony cud PRL-owskiej techniki.


Pracownikom ośrodka kultury pewnie jest łyso, że są takimi dyletantami, że aż sam burmistrz musiał dokonać tego odkrycia. Ech, gdyby nie nasz dzielny "szeryf", ten skarb pewnie by trafił na złom. A tak, jak podaje gminna strona, znalazł się kolejny entuzjasta i "pasjonat renowacji". Któż to taki? Okazuje się, że to Janusz Koliński pracownik gminnej Straży Miejskiej. Urządzenia przekazano do renowacji firmie Fab-Lab, i... wróciły do Trzebnicy odnowione. No właściwie to przerobione, bo odnowione zostały jedynie z zewnątrz, a do środka zainstalowano urządzenia elektroniczne, które mają się łączyć z Internetem i muzyka będzie puszczana cyfrowo. Nie będzie zatem klasycznego i charakterystycznego wyboru płyty i puszczaniu jej w urządzeniu. Teraz, zostanie ona wybrana cyfrowo z 99 dostępnych na razie utworów. Za ile? Za marne 2 zł. Czy to dużo czy mało, to już ocenią mieszkańcy, którzy sami mogą je przetestować. Jedna stoi już w art.Kawiarni, a druga stanie w kręgielni.

Reklama

Na koniec pozostaje jedno pytanie, ile gmina zapłaciła za "renowację" obudowy i wstawienie odtwarzacza muzyki cyfrowej? Szukaliśmy tej informacji na stronie, ale oczywiście tym się urzędnicy już nie chwalą. A jak wiadomo, burmistrz wszelkie umowy, które zawiera, na razie przed nami i mieszkańcami, ukrywa. Kasa to "mały pikuś".




Grunt, że burmistrz dokonał przełomowego odkrycia.



W końcu cel uświęca środki.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Cdn - niezalogowany 2017-02-11 02:46:49

    Chyba Pan /Panie nie zrozumiał co pisał. 5 linijek -pogrubionych po moim komentarzu- poświęcone jest na to że jest to komiczne rodem z PRL ew Misia. Następnie podsumowanie artykułu; Na koniec pozostaje jedno pytanie, ile gmina zapłaciła za „renowację” obudowy i wstawienie odtwarzacza muzyki cyfrowej? Szukaliśmy tej informacji na stronie, ale oczywiście tym się urzędnicy już nie chwalą. A jak wiadomo, burmistrz wszelkie umowy, które zawiera, na razie przed nami i mieszkańcami, ukrywa. Kasa to „mały pikuś”. Moje pytanie w jakim celu pisze się na końcu artykułu podsumowanie? Czy jest tu choć jedno słowo o zaistniałej ,,tragikomedii"?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Monika - niezalogowany 2017-02-11 02:04:48

    Gazeta powinna patrzeć władzy na ręce, opisywać naganne, patologiczne zjawiska. I to robi. Tego od niej jako obywatel i czytelnik oczekuję. Krytyka oparta na faktach nie ma nic wspólnego z nienawiścią. To hipokryzja i cwaniactwo niektórych włodarzy skutkuje negatywnymi odczuciami ze strony mieszkańców.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Obserwator - niezalogowany 2017-02-08 13:46:47

    "NASZA POLSKA ZAZDROSC". Chyba nie zrozumiał Pan czy Pani artykułu, albo niedokładnie czytał. Chodzi o to, że odkrycie przypisuje się włodarzowi, jak za PRL-u, gdzie odkrywcami nie byli ludzie, którzy faktycznie dokonali tego czy tamtego, tylko ludzie z władz partyjnych. Dla mnie to wygląda komicznie, że urzędnicy, na oficjalnej stronie piszą takie wazeliniarskie teksty. To jest już taka głupawa propaganda. Nawet nikt nie sili się na to, żeby wyglądało to na typową informację. Chodzi tylko o to, żeby podlizać się włodarzowi... komedia.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo NowaGazeta.pl




Reklama