Po zaskakującym głosowaniu na sesji rady miejskiej, gdzie okazało się, że burmistrz Marek Długozima po raz pierwszy nie uzyskał absolutorium i nie uzyskał wotum zaufania oraz po liście otwartym radnego, tak jak obiecaliśmy, zaprosiliśmy do podcastu szefów wszystkich klubów radnych. Chcieliśmy z nimi porozmawiać o tym co dzieje się w gminie i jak minął rok nowej kadencji.
Na zaproszenie odpowiedzieli Iwona Kurowska, przewodnicząca klubu radnych Platformy Obywatelskiej i Sławomir Ćwikła, przewodniczący klubu radnych Koalicja Obywatelska. Mateusz Stanisz, szef największego klubu w radzie, czyli klubu radnych Marka Długozimy - Skuteczni dla Rozwoju tuż przed nagraniem przysłał nam maila informując, że nie weźmie udziału w nagraniu, ponieważ przebywa na urlopie. Zapraszamy do obejrzenia i posłuchania podcastu "Rozmowy Lokalne".
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To zupełnie jak w lokalnych spółdzielniach
pierwotny basen przynosi straty a chceta drugi basen stawiać? a hala widowiskowa ile straty przynosi?
Zawsze ten sam schemat. Najpierw słuszna walka z czymś, co nigdy nie powinno mieć miejsca, a potem kilka osób, zamiast wzajemnie się wspierać i pozostać konsekwentnymi, robi krok w tył. Stanie potem w rozkroku i nazywanie słusznego boju o wartości - "pieniactwem", jest zwyczajną zmianą frontu. Z jakich powodów w tym przypadku? Nie mam pojęcia, ale zazwyczaj chodzi o własne korzyści np. - zapewnienie sobie komfortu ( wolę nie narażać się na ataki i mieć święty spokój), tchórzostwo (bo może odbije się to na mnie lub moich bliskich), hipokryzja ( mówię coś, czemu potem zaprzeczam w swoim działaniu) itp., itd. Tym bardziej takim ludziom jak pan S. Ćwikła czy K. Śmiertka należy się szacunek, o takich ludzi powinno się dbać i ich wspierać. Bo tak naprawdę to ich niezłomność i konsekwencja pozwalają przyzwoitym ludziom wierzyć, że nie wszyscy są słabi, zmienni i niegodni zaufania oraz w to, co głoszę od lat, że polityka nie musi być brudna, choć najczęściej jest. Politykę tworzą ludzie, a w ludziach najważniejszy jest ich charakter i kręgosłup moralny. To, co usłyszałam tutaj ze strony pani I. Kurowskiej, przypomina mi to, co zrobił Sz. Hołownia, spotykając się potajemnie w mieszkaniu Bielana z J. Kaczyńskim. On też ciągle powtarza "Polacy mają już dość ciągłej wojny", "trzeba rozmawiać ze wszystkimi" itp. I co? Jaki jest wynik sondażowy jego partii? Jak jest teraz traktowany przez pozostałych koalicjantów? Stracili do niego całkowicie zaufanie. Polacy zawsze dadzą się rozegrać łotrom i zamiast mocno obstawać przy swoich słusznych racjach, zniszczą absolutnie wszystko. I na koniec powiem tak, życzę sobie jak najwięcej "pieniactwa" w słusznych sprawach (prawda, transparentność, nepotyzm, dbałość o pieniądz publiczny) , "wojny" ze złodziejami, oszustami i kłamcami. Bo to jest święty obowiązek tych, którzy my mieszkańcy i obywatele wybieramy.
Pani Iwono, nie wiem co się stało, ale przestała Pani być jakąkolwiek opozycją. Zawiodła mnie Pani bardzo. W bitwie o Trzebnicę była Pani jedyną osobą, która miała jako takie szanse. Teraz, po głosowaniu żal patrzeć i słuchać tego co Pani mówi. Nie wiem, czy to są Pani decyzje, czy ktoś Pani doradza. Jeśli to drugie, to proszę zrezygnować z jej/jego doradztwa, jeśli to pierwsze to proszę posłuchać tego co mówią Ci, którzy Pani zaufali. W najważniejszym głosowaniu Pani jak i radni z Pani komitetu wstrzymujecie się od głosu a jeden wychodzi. Serio? Tak nisko nas, swoich wyborców cenicie? Patrzę z zażenowaniem na to co Pani robi. Czy naprawdę nie ma tematów czy problemów w naszej gminie, dzięki rozwiązaniu których mogłaby Pani zostać zapamiętana? Depcze Pani burmistrzowi po piętach narzekając, że chodzi za szybko... Co też to się stało, że burmistrz Pani dziękuje? OPOZYCJI? Wyborcy powierzyli Pani ważną rolę, a dziś trudno nie odnieść wrażenia, że woli Pani wygodną współpracę z burmistrzem niż rzetelną kontrolę. Taka opozycja to marzenie każdego burmistrza – żadnych pytań, żadnych problemów, tylko wygodne milczenie!! A ja, jako wyborczyni nie zapomnę przy następnych wyborach...
To zupełnie jak w lokalnych spółdzielniach
pierwotny basen przynosi straty a chceta drugi basen stawiać? a hala widowiskowa ile straty przynosi?
Zawsze ten sam schemat. Najpierw słuszna walka z czymś, co nigdy nie powinno mieć miejsca, a potem kilka osób, zamiast wzajemnie się wspierać i pozostać konsekwentnymi, robi krok w tył. Stanie potem w rozkroku i nazywanie słusznego boju o wartości - "pieniactwem", jest zwyczajną zmianą frontu. Z jakich powodów w tym przypadku? Nie mam pojęcia, ale zazwyczaj chodzi o własne korzyści np. - zapewnienie sobie komfortu ( wolę nie narażać się na ataki i mieć święty spokój), tchórzostwo (bo może odbije się to na mnie lub moich bliskich), hipokryzja ( mówię coś, czemu potem zaprzeczam w swoim działaniu) itp., itd. Tym bardziej takim ludziom jak pan S. Ćwikła czy K. Śmiertka należy się szacunek, o takich ludzi powinno się dbać i ich wspierać. Bo tak naprawdę to ich niezłomność i konsekwencja pozwalają przyzwoitym ludziom wierzyć, że nie wszyscy są słabi, zmienni i niegodni zaufania oraz w to, co głoszę od lat, że polityka nie musi być brudna, choć najczęściej jest. Politykę tworzą ludzie, a w ludziach najważniejszy jest ich charakter i kręgosłup moralny. To, co usłyszałam tutaj ze strony pani I. Kurowskiej, przypomina mi to, co zrobił Sz. Hołownia, spotykając się potajemnie w mieszkaniu Bielana z J. Kaczyńskim. On też ciągle powtarza "Polacy mają już dość ciągłej wojny", "trzeba rozmawiać ze wszystkimi" itp. I co? Jaki jest wynik sondażowy jego partii? Jak jest teraz traktowany przez pozostałych koalicjantów? Stracili do niego całkowicie zaufanie. Polacy zawsze dadzą się rozegrać łotrom i zamiast mocno obstawać przy swoich słusznych racjach, zniszczą absolutnie wszystko. I na koniec powiem tak, życzę sobie jak najwięcej "pieniactwa" w słusznych sprawach (prawda, transparentność, nepotyzm, dbałość o pieniądz publiczny) , "wojny" ze złodziejami, oszustami i kłamcami. Bo to jest święty obowiązek tych, którzy my mieszkańcy i obywatele wybieramy.