Reklama

Otwarcie hali - "oficjalka" jak na dalekim wschodzie

Przepych i wielka pompa. Zaproszeni samorządowcy, ale podzieleni na równych i równiejszych i dodatkowo laudacje na cześć burmistrza, a jako "wisienka na torcie" filmik z życiorysem włodarza i piosenka, którą ponoć sam napisał. Tak w skrócie można podsumować oficjalne otwarcie hali widowiskowej w Trzebnicy.

Artykuł w ramach promocji publikujemy w całości w systemie otwartym. Już dzisiaj możesz uzyskać dostęp do wszystkich treści PREMIUM. Wykup dostęp i wspieraj niezależne dziennikarstwo.

Tak zwaną “oficjalkę” zaplanowano na 31 sierpnia, o godzinie 13.00. Wcześniej, bo w niedzielę 29 sierpnia hala była dostępna dla wszystkich. A jak to bywa z “oficjalkami” wstęp mają na nie tylko zaproszone osoby. 

Nie jest jasne jak zostały one wybrane i kto otrzymał zaproszenia. Na sali widzieliśmy wielu przedsiębiorców lokalnych, ale też wielu było nieobecnych. Czy to oznacza, że burmistrz kazał wysłać zaproszenia tylko do wybranych firm, a inne pominął? Według jakiego klucza dobierał gości? Tego nie wiemy, ale ci którzy przybyli i trwając do końca, przesiedzieli tam niemal 5 godzin, mają zapewne swoje przemyślenia, zwłaszcza po tym co zobaczyli. 

Reklama

Jeszcze ciekawiej wyglądało zaproszenie dla radnych gminy. Wprawdzie zaproszenie otrzymali wszyscy radni, ale gdy Renata Bujak - Ziółkowska chciała wejść na salę i usiąść obok radnych burmistrza, to… nie została wpuszczona. Na FB zamieściła post:

“Zostałam zaproszona na uroczyste otwarcie. Nie udało mi się dołączyć do grona gości, choć próbowałam dwukrotnie, z zaproszeniem w ręce. Na dole siedzieli wyłącznie radni jedynie słusznej opcji. Obserwowałam wszystko z galerii (z góry dużo lepiej widać).

Reklama

Wymienienie na tak radosnej uroczystości nazwisk - mojego i kolegi radnego, jako miejscowych szkodników ŻAŁOSNE, panie Długozima.” - napisała radna.

Ten wpis jasno pokazuje, że górnolotne słowa, o tolerancji i wzajemnym poszanowaniu, które Marek Długozima wygłaszał podczas otwarcia, pozostają jedynie pustymi frazesami i nie mają żadnego pokrycia. Widać to było zwłaszcza w momencie przemarszu dzieci z trzebnickich klubów sportowych. I w tym wypadku prezentowały się dzieci tylko tych drużyn, które włodarz akceptuje. Dzieci np. z jednego z większych stowarzyszeń czyli piłkarskiego APN Talent, próżno było szukać. Przedstawiciele stowarzyszenia powiedzieli nam, że to kolejny przejaw dyskryminacji i szkoda tylko, że odbija się to na dzieciach, a burmistrz nie umie się wznieść poza różnice zdań i odmiennych poglądów. 

Reklama

Na tego typu gale zapraszani są też politycy. Tym razem burmistrz Długozima zaprosił jedynie polityków partii rządzącej. Byli więc posłowie z Prawa i Sprawiedliwości i Wojewoda. Zresztą nie od dzisiaj wiadomo, że burmistrz już nie kryje się ze swoimi sympatiami, choć gdy rządziła poprzednia ekipa to oficjalnie wspierał posłów Platformy Obywatelskiej. Teraz widać było, jak bardzo zależy mu na “wkręceniu się” w szeregi PiS. Problem tylko w tym, że to ugrupowanie chyba nie bardzo chce go tam widzieć. Owszem politycy korzystają z okazji i przyjeżdżają na tego typu uroczystości, ale odwiedzają też dożynki np. w Prusicach. 

Wracając do samego otwarcia hali. Warto przypomnieć, że formalnie została otworzona już kilka miesięcy temu, gdy na siłę ulokowano w niej mobilny punkt szczepień. Jak działał każdy widział. Czynny był tylko w weekendy i tłumów nie było. 

Reklama

Samo otwarcie zrobiono z ogromnym przepychem, ale to co zaprezentowano później u wielu osób wzbudziło zażenowanie. Na scenie grał zespół “Dziubek band”, śpiewała ulubiona sopranistka burmistrza ze szkoły muzycznej, która dodatkowo wystąpiła dość ciekawie ubrana, co pokazujemy na zdjęciu. Był też prezenter z telewizji. 

Już samo "pierwsze wejście" burmistrza pokazało, że grunt to odpowiedni PR. Orkiestra zagrała znaną melodię z filmu “Rocky”, a burmistrz wbiegał witając się dłońmi z pierwszym rzędem. Restrykcje? Pandemia? Koronawirusa na hali nie było, a już na pewno nie w pierwszym rzędzie. Potem była przemowa, gdzie jak wspomniała wyżej radna, burmistrz zdążył pomówić radnych opozycji. Po chwili zgromadzeni obejrzeli występy dzieci, ale uroczystość zaczęła się niemiłosiernie wydłużać. Finalnie gala trwała około 5 godzin! Na sali zapanowało znużenie, a wielu gości, w tym wojewoda, już po około godzinie opuściło salę.

Reklama

Wisienka burmistrza

Największy szok nastąpił jednak w momencie, gdy na telebimach zaczęto wyświetlać… życiorys burmistrza. Markowi Długozimie już nie wystarczają liczne zdjęcia w gminnej gazetce, teraz postanowił pokazać się na filmie. Były więc zdjęcia jego dzieci, przecięcia wstęgi i tym podobne obrazki. Oczywiście wszystko w “różowych barwach”. Wyglądało to trochę tak, jakby burmistrz Długozima pomylił imprezy i ktoś przez przypadek wyświetlił film na gali, zamiast na rodzinnej uroczystości. 

Jakby tego było mało, przed prezentacją filmu burmistrz poinformował, że wspólnie z jedną z mieszkanek... napisał piosenkę. Podczas projekcji wokalista bandu śpiewał więc słowa tejże pieśni, a burmistrz ze sceny je deklamował. Dobrze, że Długozima przed projekcją chyba w przypływie szczerości tak o niej opowiedział:

Reklama

- Ta piosenka troszkę może będzie się dla Państwa wydawała dziwna, ale tak se pomyślałem, po 15 latach coś stworzyć dziwnego też warto. Także posłuchajcie i zobaczcie - mówił ze sceny burmistrz.

Osoby, które dotrwały do tej chwil, opowiadały, że czuły totalne zażenowanie i wręcz niesmak. Mówiły, że naprawdę poczuły się jak na wyśmiewanych uroczystościach w dalekowschodnim, znanym z zamiłowania do przywódcy, państwie. Oto przywódca narodu wskakuje na scenę i śpiewa pieśń, którą sam napisał, a poddani zachwycają się jego talentem. W Polsce to niemożliwe? A jednak w Trzebnicy wszystko się może zdarzyć.

Reklama

Nasi rozmówcy twierdzili, że wydawało się, że zażenowani byli też zaproszeni posłowie, którzy czekali do końca, bo obiecano im wygłosić krótkie przemówienia. Ostatecznie przemówienia wygłosili, ale film o burmistrzu Marku D. chyba na długo pozostanie w ich pamięci. Niestety nie udało nam się z nimi porozmawiać. 

Jakby tego było mało na scenie pojawił się radny Mateusz Kempa, który jest szefem komisji skarg czyli tej, która między innymi ma rozpatrywać skargi na burmistrza. Co zrobił? Otóż zaczął śpiewać i rapując wychwalać dokonania burmistrza. 

Reklama

Powiedzieć "obciach", to nic nie powiedzieć. Całość wyglądała niemal jak jakiś “kult jednostki”, choć niektórzy nasi rozmówcy twierdzili, że ich zdaniem bardziej, jak jakaś nieudolna próba pożegnania. 

Na koniec warto zadać pytanie, ile mieszkańcy zapłacili za galę. Wydaje się, że mogą to być gigantyczne sumy. Ile dokładnie? Będziemy o to pytać burmistrza i prezesów spółek, bo koszty tego typu imprez często są właśnie tam lokowane. Mamy nadzieję, że decydenci nie będą ukrywać tych danych i chętnie przekażą mieszkańcom te informacje. 

Aplikacja nowagazeta.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Jacek - niezalogowany 2021-09-02 17:44:37

    Witam serdecznie, ja akurat nie interesuje się polityką, ale czasami tez lubię się powyglupiac. Czy ktoś wie gdzie można te same narkotyki, które brał ten pan video? Z góry dzięki. Pzdr

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Juan Pablo - niezalogowany 2021-09-02 17:59:10

    Najlepiej od tego pana

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Paloma - niezalogowany 2021-09-02 19:00:33

    Czy ktoś w ogóle wie kto jest targetem tego wydarzenia?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo NowaGazeta.pl




Reklama