Reklama

Kto będzie wyznaczał opłaty cmentarne? Sprawa wróciła na sesję


Sprawa cmentarnych opłat w Trzebnicy wróciła na sesję Rady Miejskiej. I choć uchwała procedowana 30 kwietnia miała formalnie „uporządkować” sytuację po rozstrzygnięciu wojewody, dyskusja pokazała, że temat wcale nie został zamknięty. Przeciwnie, pytania o odpowiedzialność, zwrot pieniędzy mieszkańcom i wieloletnie pobieranie opłat bez właściwej podstawy prawnej pozostają bez jednoznacznej odpowiedzi.


Przypomnijmy. Wojewoda Dolnośląska stwierdziła nieważność zarządzeń burmistrza Trzebnicy dotyczących opłat za korzystanie z cmentarza komunalnego przy ul. Spokojnej. Chodziło między innymi o zarządzenie z 15 kwietnia 2013 roku oraz późniejsze zarządzenia zmieniające. W rozstrzygnięciu wskazano, że burmistrz nie miał kompetencji do samodzielnego ustalania takich opłat, ponieważ powinna to robić Rada Miejska. Burmistrz mógłby to robić, ale dopiero po wcześniejszym upoważnieniu przez radę. Tymczasem przez lata takiej uchwały nie było.

W praktyce oznacza to, że mieszkańcy płacili opłaty ustalone na podstawie aktów, które organ nadzoru uznał za nieważne. Wojewoda zakwestionowała również część samych opłat, wskazując, że niektóre zapisy wykraczały poza ustawowe możliwości pobierania należności. Dotyczyło to między innymi opłat administracyjnych, opłat związanych z grobami murowanymi, zachowaniem grobów czy czynnościami przy nagrobkach i pochówkach.

Na kwietniowej sesji radni mieli więc zdecydować, czy przekazać burmistrzowi uprawnienie do ustalania wysokości opłat za korzystanie z cmentarza komunalnego przy ul. Spokojnej oraz cmentarza parafialnego przy ul. Prusickiej w Trzebnicy.

Opozycja już na początku zwróciła uwagę, że w uzasadnieniu uchwały zabrakło najważniejszego kontekstu.[paywall]

- W tej uchwale brakuje bardzo ważnego zdania. Ta uchwała pojawiła się dlatego, że wojewoda dolnośląski stwierdził nieważność zarządzeń burmistrza dotyczących opłat cmentarnych, wskazując, że burmistrz działał bez wymaganego upoważnienia rady i wkroczył w kompetencje Rady Miejskiej - mówił radny Sławomir Ćwikła.

Reklama

W jego ocenie rada powinna zachować kompetencję do ustalania opłat, zwłaszcza po tak poważnym błędzie prawnym.

- Organ (czyli burmistrz) przez kilkanaście lat ustalał bezprawnie opłaty. Wojewoda to zakwestionował, a teraz rada niejako w nagrodę ma oddać temu samemu organowi pełną swobodę w ustalaniu opłat. Czyli w nagrodę za gangsterkę urzędniczą mamy ten organ obdarzyć zaufaniem? - pytał radny i kolejne pytanie skierował wprost do wiceburmistrz Krystyny Haładaj:

- Czy potrafi pani wskazać, kto konkretnie ponosi odpowiedzialność za to, że przez lata mieszkańcy mogli być obciążani i byli obciążani opłatami ustalonymi na podstawie aktów wydanych z istotnym naruszeniem prawa? Czy najpierw będzie rozliczenie tego bałaganu, czy od razu proponuje pani awans kompetencyjny dla winowajców? - pytał.

Reklama

Wiceburmistrz i przewodniczący rady przekonywali, że uchwała nie jest nagrodą, lecz próbą naprawienia stanu prawnego.

- Rada Miejska ma możliwość przekazania tej kompetencji burmistrzowi. To jest właśnie kompetencja rady. Państwo zdecydujecie, czy ją przekazać - mówiła wiceburmistrz.

Przewodniczący rady podkreślał, że podobny problem występował w wielu samorządach.

- Przez wiele lat wiele samorządów opierało się na zarządzeniach wydawanych przez wójtów, burmistrzów i prezydentów. Od jakiegoś czasu nadzory wojewodów w całym kraju zauważyły ten problem i wydają stosowne rozstrzygnięcia nadzorcze - mówił Mateusz Stanisz i przy okazji zwrócił radnemu uwagę na język debaty.

Reklama

- Prosiłbym, żeby pan stonował emocje i używał stosownych słów. Jesteśmy przy wysokiej Radzie Miejskiej w Trzebnicy i szacunek radzie oraz mieszkańcom się należy - powiedział.

- Powiedziałem prawdę, dla mnie to była gangsterka - odpowiedział Ćwikła.

Pozostali radni opozycji też nie dali się przekonać. W ich ocenie po rozstrzygnięciu wojewody, to rada powinna przejąć realną kontrolę nad cennikiem, a nie przekazywać ją burmistrzowi.

- Uporządkowanie tej sytuacji byłoby wtedy, gdybyśmy oddali ustalanie tych opłat i ich wysokości w ręce rady. Natomiast nie jest uporządkowaniem to, że przekazujemy znowu w ręce organu wykonawczego ustalanie tych opłat - mówił radny Marcin Raczyński.

Reklama

Radny wskazywał też na sytuację finansową gminy i obawę, że opłaty mogą zostać podniesione.

- Budżet jest na skraju wytrzymałości, jesteśmy tak zadłużeni, że obawa jest taka, iż burmistrz będzie chciał podwyższyć te opłaty, żeby łatać dziury budżetowe. A my jako radni moglibyśmy temu zapobiec - mówił.

Przewodniczący rady uznał te argumenty za przesadzone.

- Trochę populizmem zapachniało w tej wypowiedzi. To jest temat, który dotyka każdego z nas, więc nie mam obawy, że nastąpią jakieś drastyczne podwyżki - stwierdził.

Reklama

W tle tej dyskusji pozostały jednak pytania, które pojawiły się już po rozstrzygnięciu wojewody. Ile pieniędzy pobrano od mieszkańców na podstawie zakwestionowanych zarządzeń? Czy gmina albo spółka zarządzająca cmentarzem przygotuje procedurę zwrotu nienależnie pobranych opłat? Kto opiniował zarządzenia pod względem prawnym? Czy wcześniej były sygnały ostrzegawcze?

Temat ten od miesięcy podnosi radny Sławomir Ćwikła.

- To nie jest drobny błąd. To polityczny i prawny nokaut - oceniał po rozstrzygnięciu wojewody.

Reklama

- Wojewoda obnażyła mechanizm, który w naszej gminie trwał latami: bezprawie, butę i kompletną ignorancję - mówił radny.

Ćwikła przypominał, że klub radnych Koalicji Obywatelskiej wcześniej próbował doprowadzić do uporządkowania sprawy.

- Pół roku temu złożyliśmy gotowy projekt uchwały, który odkręcał nielegalne zarządzenia i usuwał nienależne opłaty uderzające mieszkańców po kieszeniach - mówił.

Radny skierował również wezwanie do prezes spółki ERGO, domagając się zaprzestania pobierania opłat naliczanych na podstawie nieważnych zarządzeń. Złożył także interpelację do burmistrza, pytając między innymi o skalę pobranych kwot i możliwość uruchomienia uproszczonej procedury zwrotu pieniędzy.

Reklama

- Mieszkańcy Trzebnicy nie są skarbonką dla nieudolnych urzędników - podkreślał w swoim wpisie na FB.

Podczas kwietniowej sesji na te pytania nie padły konkretne odpowiedzi. Większość rady uznała, że najważniejsze jest przyjęcie uchwały, która da burmistrzowi formalne upoważnienie do ustalania opłat. Uchwała została podjęta. "Za" jak zwykle zagłosowali tylko radni burmistrza. Cała opozycja była przeciw. 

Decyzja zamyka problem prawny, ale otwiera kontekst finansowy i społeczny. Od teraz burmistrz ma już wyraźne upoważnienie rady do ustalania cennika. Nie rozstrzygnięto jednak, co z opłatami pobranymi wcześniej, na podstawie zarządzeń uznanych za nieważne.

Reklama

Czy ktoś odpowie za wieloletni bałagan prawny, czy gmina policzy skalę pobranych należności i czy osoby, które płaciły bez właściwej podstawy prawnej, będą mogły odzyskać pieniądze? Na te pytania nie ma jeszcze odpowiedzi, choć każdy mieszkaniec już w tej chwili może sam wystąpić o zwrot wpłaconych pieniędzy. Ma do tego podstawę prawną w postaci rozstrzygnięcia wojewody. 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 07/05/2026 08:00
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    zenka - niezalogowany 2026-05-07 08:28:06

    Za pogrzeb księża też biorą poteżną kasę,ile sobie wymyslą tyle trzeba dać . Kiedy wreszcie to zostanie uregulowane ?Skandal w państwie prawa.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Basia - niezalogowany 2026-05-07 10:13:33

    Za pogrzeb u księdza nie musisz nic dawać i księdza nie zamawiaj. Gmina pochowa twojego krewnego za darmo i bez księdza. Ciebie też kiedyś tak pochowają i po temacie. Ta sprawa nie dotyczy mszy i księdza.

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    +++++++++ - niezalogowany 2026-05-07 10:23:03

    Kiedy będzie tak jak w cywilizowanych krajach że można w pewnych miejscach rozsypać prochy zmarłych bez kosztownego "oka kleru " ? Przecież Watykan dał przyzwolenie faszystom na mordowanie ludzi a potem ukrywał oprawców i tak robi do dzisiaj . Hitlerowcy przysięgali na chwałę boga a na klamrach mieli wybite "Bóg jest z nami ".

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo NowaGazeta.pl




Reklama