Czy Gmina blokuje wykup gruntów "fikcyjną" inwestycją? Interweniuję! - poinformował w social mediach radny Krzysztof Śmiertka. Sprawa może mieć drugie dno. O co chodzi?
- Drodzy Mieszkańcy, w ostatnich dniach dotarły do mnie bardzo niepokojące sygnały od właścicieli garaży przy ul. Wałowej i Głowackiego - napisał na FB radny Krzysztof Śmietka i w kolejnych zdaniach wyjaśnia:
- Okazuje się, że w Urzędzie Miejskim w trybie pilnym procedowana jest decyzja o ustaleniu lokalizacji tzw. "inwestycji celu publicznego" na tym terenie. Co to oznacza w praktyce? Gmina nagle zaplanowała tam budowę ogólnodostępnego parkingu i infrastruktury towarzyszącej. Dzieje się to po cichu, bez konsultacji z mieszkańcami i wspólnotami, które użytkują ten teren od lat! Dlaczego sprawa budzi moje ogromne wątpliwości? Dziwny zbieg okoliczności: Procedura inwestycyjna ruszyła tuż po tym, jak Samorządowe Kolegium Odwoławcze (SKO) wytknęło Burmistrzowi bezczynność i przewlekłość w sprawie przekształcenia Waszego prawa użytkowania wieczystego we własność. Czy nowa "inwestycja" to celowy ruch, by zablokować mieszkańcom możliwość wykupu gruntów? - pyta radny i dodaje:
- Brak pieniędzy w budżecie: Przeanalizowałem Budżet na 2025 i 2026 rok. Nie ma tam zapisanego zadania budowy tego parkingu! Skoro nie ma pieniędzy, to po co ten pośpiech w papierach? Czy chodzi tylko o stworzenie "podkładki" prawnej do wywłaszczeń? Równi i równiejsi? - pyta i wskazuje na drugi dno tej kontrowersyjnej decyzji włodarza:
- W oświadczeniu majątkowym Burmistrza widnieje garaż na terenie Trzebnicy. Zapytałem wprost: gdzie on się znajduje? Czy stoi na terenie planowanej inwestycji? Jeśli tak – czy Burmistrz wywłaszczy sam siebie?. A jeśli jego garaż jest w innej, bezpiecznej lokalizacji – to czy własność Burmistrza jest "lepsza" i bardziej chroniona niż Wasz dorobek, który nagle stał się celem urzędniczych planów? - pisze radny i zamieszcza zapytanie, jakie złożył do burmistrza Marka Długozimy.
Dalej radny napisał: - Nie mogę pozwolić na niejasne działania władzy. Oczekuję wyczerpujących wyjaśnień na piśmie i będę Was informował na bieżąco o odpowiedzi, jaką otrzymam. Jawność i transparentność to podstawa! - informuje i pyta: - A czy Wy otrzymaliście jakiekolwiek informacje z Gminy o tych planach? Dajcie znać w komentarzach!
W wysłanym do burmistrza piśmie z dnia 14 grudnia, radny wskazuje na fikcyjność planów inwestycyjnych, bo jak zauważa w budżecie na 2025, a także w projekcie budżetu na 2026 nie widnieje żadne zadanie inwestycyjne polegające na budowie parkingu i sieci na w/w działkach. Pyta więc, "Na jakiej podstawie prawnej i faktycznej Urząd angażuje zasoby kadrowe i finansowe w procedowanie decyzji administracyjnej dla inwestycji, która nie istnieje w dokumentach planistyczno-finansowych Gminy na najbliższe lata?
Czy Gmina posiada zabezpieczone środki (i w jakim dziale budżetu) na wypłatę odszkodowań dla obecnych użytkowników wieczystych za grunt oraz naniesienia (budynki garaży) w przypadku realizacji celu publicznego? Kwota 500 000 zł zaplanowana w projekcie budżetu na 2026 r. na ogólne wykupy gruntów wydaje się rażąco niewystarczająca na pokrycie roszczeń odszkodowawczych w tej lokalizacji."
Radny pyta też, kiedy dokładnie do Urzędu wpłynął wniosek o ustalenie lokalizacji celu publicznego, który uwaga, złożył w imieniu gminy sekretarz Daniel Buczak.
Radny chce wiedzieć, czy data wpływu wniosku jest późniejsza niż data doręczenia postanowienia SKO z dnia 14 października 2025, w której stwierdzono bezczynność burmistrza. Radny zauważa, że wskazany teren leży w granicach historycznego ośrodka miasta dlatego pyta, czy przed wszczęciem procedury planistycznej burmistrz wystąpił o stosowną opinię do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, a jeśli tak, to chce ją poznać.
Radny pyta też, czy dla wskazanych działek oraz działek sąsiednich wpłynęły od potencjalnych deweloperów jakiekolwiek wnioski o warunki zabudowy i chce wiedzieć, czy gmina może planuje sprzedaż wskazanego terenu, na których dzisiaj stoją garaże?
Krzysztof Śmiertka pyta też wprost o garaż zakupiony przez burmistrza Marka Długoizmę i wskazuje, że w jego oświadczeniu majątkowym jest informacja, że nabył wspólnie z małżonką garaż za 15 tys. zł.
- Jeżeli powyższe się potwierdzi – czy w przypadku realizacji inwestycji Pana garaż również zostanie objęty procedurą wywłaszczeniową, czy też planowana inwestycja ominie Pana własność? Czy planowany jest wykup gruntów na własność przez dotychczasowych użytkowników wieczystych (w tym Pana, jeśli posiada Pan tam garaż)? Jeśli tak, jakie stawki za 1 m2 gruntu przewiduje Gmina przy przekształceniu prawa użytkowania wieczystego w prawo własności dla tego terenu? Proszę o podanie konkretnych kwot wynikających z operatów szacunkowych - podsumowuje radny.
Odpowiedź otrzymał 23 grudnia. Burmistrz informuje, że ustalenie lokalizacji celu publicznego to tylko plan i nie musi być ujęty w budżecie i WPF. dodaje, że decyzja nie prowadzi do realizacji inwestycji. Przyznaje, że gmina nie posiada zabezpieczonych środków finansowych i że nie zostało wszczęte postępowanie wywłaszczeniowe ani nie podjęto decyzji o realizacji celu publicznego. Informują też, że wniosek złożono 18 września 2025, a postanowienie SKO gmina otrzymała 7 listopada. Dalej burmistrz potwierdza, że teren leży na obszarze wpisanym do rejestru zabytków i przyznaje wprost, że nie występował do konserwatora o opinię, ale 1 grudnia wystąpił do DWKZ o uzgodnienie projektu decyzji. Dodał, że nie dostał jeszcze odpowiedzi. Przyznaje za to, że nie sporządzono analizy chłonności lub koncepcji będącej podstawą wniosku.
Na koniec dodaje, że na wskazane działki nie zostały wydane decyzje o warunkach zabudowy. Dodał, że gmina nie planuje zbycia tego terenu na rzecz podmiotów trzecich. Burmistrz informuje za to wprost, że ów teren planuje wykorzystać na budowę miejsc parkingowych.
Dodaje też, że (jego) garaż nie znajduje się na terenie objętym wnioskiem o ustalenie lokalizacji inwestycji celu publicznego. Dodaje też, że do gminy nie wpłynęły też wnioski o wykup gruntów na własność przez użytkowników wieczystych (właścicieli garaży).
Komentarz
Sprawa jest bardzo ciekawa. Garaże przy ul. Wałowej istnieją od wielu lat. Niektórzy mieszkańcy twierdzą, że ich lokalizacja jest niefortunna i gmina powinna uporządkować to miejsce. Ale użytkownicy chcą z nich dalej korzystać. Co ciekawe, na ostatniej sesji burmistrz słowem nie wspomniał o jakiejkolwiek zmianie w planach co do tego terenu. Nie mówił radnym, że zamierza tam wybudować miejski parking. Wszystko znowu robione jest po cichu i bez rozgłosu. Czy faktycznie, jak zauważył radny, może to być związane z tym, że włodarz stał się niedawno właścicielem jednego z garaży? Przypomnijmy, że sprawa wyszła na jaw przy okazji wyborów do rady nadzorczej w trzebnickiej spółdzielni mieszkaniowej. To wtedy okazało się, że Marek Długoizma został jej członkiem, choć nie jest mieszkańcem bloków spółdzielczych. Stał się członkiem, bo zakupił garaż. Jak pamiętamy startował w wyborach do rady nadzorczej, ale przegrał z kretesem.
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
To nie sa normalne garaze tylko betonowa pustynia, taka typowa prlowska prowizorka. Tyle ze w centrum miasta.
powinni tam wybudować bloki mieszkalne z garażem podziemnym , dobra lokalizacja ..