Postanowiliśmy towarzyszyć lekarzom pracującym na trzebnickim oddziale podczas jednego z ich dyżurów. Po południu złożyliśmy im wizytę. Chociaż za oknem panowała nieciekawa aura: śnieg i śliska nawierzchnia, można było spodziewać się mnóstwa pacjentów skarżących się na stłuczenia i złamania. Tymczasem na korytarzu było spokojnie. Jak nas poinformowali lekarze, w tym dniu przyjęli raptem kilku pacjentów.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze