Reklama

Derby bez przegranego. Piast wywiózł punkt z boiska lidera

Derby Doliny Baryczy nie zawiodły. W sobotni wieczór 4 kwietnia w Sułowie Piast Żmigród zdołał zatrzymać lidera IV ligi i wywiózł ze stadionu Baryczy cenny remis 1:1. To wynik, który dla gości może mieć szczególne znaczenie, bo zespół z Sułowa od dawna uchodzi za niemal nieosiągalny punkt odniesienia dla reszty stawki, zwłaszcza na własnym boisku.

Choć pierwsza połowa zakończyła się bez bramek, na brak emocji nie można było narzekać. Piast od początku pokazał, że nie przyjechał do Sułowa wyłącznie się bronić. Już w 13. minucie bardzo dobrą okazję miał Patryk Łukaszewski, ale jego uderzenie z bliskiej odległości minęło słupek bramki Dominika Budzyńskiego. Goście nie zamierzali na tym poprzestać i jeszcze przed przerwą znów byli blisko objęcia prowadzenia. W 36. minucie po szybkiej kontrze i podaniu Piotra Kotyli akcję próbował zamknąć Marcin Gołębiowski. Jednak piłka po jego strzale odbiła się od słupka.

Po zmianie stron Piast poszedł za ciosem. Żmigrodzianie grali odważniej, agresywniej doskakiwali do rywala i coraz śmielej szukali swojej szansy. Ta przyszła w 53. minucie. Akcję rozpoczął pressing Kamila Aramowicza, po którym piłkę przejął Patryk Łukaszewski. Następnie futbolówka trafiła do Tomasza Wojciechowskiego, a ten uruchomił na lewej stronie Piotra Kotylę. Skrzydłowy po udanym dryblingu wpadł w pole karne i zagrał do dobrze ustawionego Władysława Shvetsa. Ukrainiec nie zmarnował okazji i pewnym strzałem otworzył wynik spotkania.

Reklama

Radość Piasta nie trwała jednak długo. Lider odpowiedział niemal natychmiast. Chwilę po wznowieniu gry w polu karnym gości z piłką minął się Piotr Zabielski, a Wojciech Łuczak bez wahania wykorzystał prezent i doprowadził do wyrównania. Derby od nowa nabrały rumieńców, a oba zespoły do końca szukały gola na wagę zwycięstwa.

Piast miał jeszcze swoją szansę, by wrócić do Żmigrodu z kompletem punktów. Po jednym z dośrodkowań z rzutu wolnego sprytnej próby podjął się Kamil Ogrąbek, ale i tym razem gospodarzy uratował słupek. W końcówce żadna ze stron nie zdołała już przechylić szali na swoją korzyść i spotkanie zakończyło się podziałem punktów.

Reklama

Dla Piasta to remis, który można odbierać jako wartościowy sygnał przed kolejnymi tygodniami sezonu. Barycz Sułów od wielu miesięcy imponuje regularnością i niemal nie traci punktów u siebie, dlatego urwanie jej zdobyczy na własnym stadionie ma swoją wagę. Żmigrodzianie pokazali, że potrafią grać odważnie także przeciwko najmocniejszym zespołom ligi i że nie muszą ograniczać się tylko do roli zespołu reagującego na wydarzenia boiskowe.

Kolejne spotkanie Piast rozegra już w sobotę, 11 kwietnia. Tym razem zespół wystąpi przed własną publicznością i zmierzy się z Chrobrym II Głogów. Początek meczu o godz. 16 na Stadionie Miejskim w Żmigrodzie. Fot: FB/Piast Żmigród.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo NowaGazeta.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości