Po śmierci długoletniego kustosza trzebnickiej bazyliki ks. Wawrzyńca Bochenka zdecydowano o upamiętnieniu tej postaci poprzez nadanie jego imienia najbardziej ruchliwej trzebnickiej ulicy. Przypomnę, że wtedy nie było obwodnicy i tędy prowadziła droga z Wrocławia do Poznania.
Gdyby brać pod uwagę względy historyczne, to za najważniejszą trzebnicką drogę należałoby uważać dzisiejszą ulicę Ignacego Daszyńskiego (kiedyś Lange Strasse), która łączyła dwa najważniejsze miejsca miasta: rynek i klasztor cysterek (do Wrocławia jeździło się wtedy przez Węgrzynów).
Ulica, którą się dziś zajmuję ma także dość szacowną metryczkę, bo wymieniono ją już w dokumencie z 11 listopada 1342 r. Dziewięćdziesiąt lat później pojawia się po raz pierwszy jej nazwa - Bresslischen Strasse czyli ulica Wrocławska. Ta nazwa, przekształcona potem w Breuslauer Strasse funkcjonowała aż do końca II wojny światowej. Dodać tu jeszcze należy, że fragment tej ulicy znajdujący się w pobliżu klasztora i kościoła nosił odrębną nazwę Kloster Platz (od 1934 r. Adolf Hitler Platz).
W tamtych, niemieckich czasach mieściły się tu, m.in. kuźnia klasztorna, a potem gospoda "Pod Złotym Drzewem", szpital klasztorny św. Łazarza (od 1794 r.) oraz ochronka dla chłopców (od 1841 r.). Wzniesiono tu także dwa pomniki: w 1872 r. w parku koło klasztoru - ofiar wojny francusko-pruskiej, a w 1906 r. - słynnego generała Fryderyka Wilhelma von Seydlitza (w parku koło dzisiejszego starostwa). Ciekawą sprawą jest także to, że ówczesną Breslauer Strasse przecinała rzeczka Lubsza (na wysokości dzisiejszej ul. Klasztornej). Na mostku w XVIII w. wzniesiono dwie figury: św. Jana Nepomucena (1724 r.) i Pietę (dziś obie rzeźby znajdują się za bramą, przed wejściem do budynku klasztornego).
Kilka lat przed II wojną światową, przypuszczalnie w 1931 roku, otwarto na tej ulicy kino "Rialto". Jego właścicielką była Hedwiga Breitkopf, a mieściło się w budynku nr 5, który starsi trzebniczanie do dziś określają nazwą "stare kino".
W 1945 r. zdecydowano, że główna część ulicy otrzyma nazwę Wolności. Dla Polaków, którzy po udrękach wojny i przymusowych przesiedleń przybywali do miasta św. Jadwigi ta nazwa miała bardzo ważną wymowę. Oni głęboko wierzyli, że przystępują do budowy nowego, sprawiedliwego ustroju społecznego, na nowych, po wiekach Polsce przywróconych ziemiach. Na ulicy Wolności mieściły się pierwsze polskie władze, nie tylko lokalne, ale także wojewódzkie. Przypomnijmy, że od 20 kwietnia do czerwca w Trzebnicy urzędował wojewoda Stanisław Piaskowski. Powstała tu także, 27 kwietnia 1945 r. pierwsza polska poczta, którą kierował Stanisław Drągowski oraz Dolnośląski Okręg Poczt i Telegrafów. O tych faktach informują tablice na budynkach (poczta istnieje w tym samym miejscu do dziś). Wznowiło także działalność - od lipca tegoż roku - kino, które przyjęło nową nazwę - "Polonia" (było w tym miejscu do 1963 r.).
Po drugiej stronie ulicy od 1945 r. znalazły swa siedzibę niezwykle wtedy ważne instytucje. Tu gdzie dziś jest Starostwo Powiatowe mieścił się Komitet, najpierw Polskiej Partii Robotniczej, a potem po "zjednoczeniu" (1948 r.) Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Obok znalazła swa siedzibę Milicja Obywatelska. Warto dodać, że przy komendzie milicji otwarto 24 czerwca pierwszą w Trzebnicy świetlicę.
W pejzażu tamtej, peerelowskiej ulicy Wolności było jeszcze kilka innych, ważnych obiektów. Biblioteka miejska, kierowana przez wiele lat przez Małgorzatę Ustymczuk (jedną z założycielek TMZT) funkcjonowała przez wiele lat (do 1976 r.) w budynku nr 12 (dziś jest tam m.in. Związek Emerytów i Rencistów). Nieco niżej, tam gdzie kiedyś był mostek nad strumykiem, a dziś naprawić można artykuły gospodarstwa domowego (nr 25) była słynna restauracja "Trzebniczanka". Dalej (pod nr 47) Gminna Spółdzielnia uruchomiła pierwszy w Trzebnicy market. Nosił on (o zgrozo) nazwę Wiejski Dom Towarowy. Pamiętam, że w czasach, gdy byłem młody i gniewny, poświeciłem sporo energii, walcząc o to, by ten obiekt nosił inną, "bardziej miastową" nazwę. I udało się, gdy GS wybudowała następny pawilon, nadała swym placówkom nazwy ściągnięte "prosto z Warszawy"; "Centrum" na ul. Daszyńskiego i "Junior" (zamiast WDT) na Wolności.
W 1976 r. na skwerze koło ówczesnego dworca PKS odsłonięto, stojący do dzisiaj pomnik, upamiętniający pobyt w Trzebnicy, na przełomie marca i kwietnia 1945 r., żołnierzy II Armii Wojska Polskiego.
koniec cz. I
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze