Reklama

Tomek Kowalski w "Must be the music"

19/05/2015 11:02
Na początku czerwca ubiegłego roku Tomek Kowalski uległ ciężkiemu wypadkowi. Nikt nie był pewny, czy kiedykolwiek będzie mógł stanąć na scenie. Tym bardziej cieszy fakt, że w niecały rok później nasz idol daje koncerty. Jako gwiazda "Must be the music" zaśpiewał przejmujący utwór Ryszarda Riedla "List do M."

[caption id="attachment_71449" align="aligncenter" width="640"] Rozmowa przed występem- Paulina Sykut - Jeżyna i Tomasz Kowalski.[/caption]

Prowadząca program Paulina Sykut - Jeżyna przywitała się z nim słowami: -Tomek, bardzo się cieszymy, że jesteś tutaj z nami w dobrej formie.

-W dobrej formie, dobre sobie - odpowiedział Tomek. -Mogłoby być lepiej, ale strasznie się cieszę, że tutaj jestem. Tutaj zaczynała się moja przygoda muzyczna i znowu tu jestem. I dziękuję bardzo, że "Must be the music" o mnie nie zapomniało. To naprawdę cieszy i pomaga w tej mojej walce - mówił muzyk.

[caption id="attachment_71451" align="aligncenter" width="640"] Tomek Kowalski znowu śpiewa.[/caption]

W tej trudniej walce jesteśmy z nim i wierzymy, że to on będzie zwycięzcą, bo Kowalscy się nie poddają. To, że możemy znów słuchać i oglądać Tomka jest możliwe dzięki jego silnej woli. Wokalista może chodzić dzięki specjalnemu egzoszkieletowi, ale współczesna medycyna i technika niewiele by dały, gdyby nie jego wiara w siebie.

Aplikacja nowagazeta.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo NowaGazeta.pl




Reklama