We wtorek 31 marca odbyła się komisja budżetowa Rady Miejskiej w Trzebnicy. To pierwsza po czwartkowym zatrzymaniu burmistrza Marka Długozimy i postawieniu mu zarzutów. Na sali zabrakło włodarza, zawieszonego w czynnościach służbowych. Za to nie brakowało pytań: o inwestycje, które znikają z budżetu bez wyjaśnienia, o zalaną świetlicę w Ligocie i o to, czy ubezpieczenie pokryje straty. Odpowiedzi były szczątkowe.
Komisja do spraw Budżetu i Rozwoju Gospodarczego zebrała się w cieniu wydarzeń sprzed kilku dni. 26 marca burmistrz Marek Długozima został zatrzymany przez funkcjonariuszy Wydziału do Walki z Korupcją, przewieziony do Prokuratury Okręgowej w Opolu i zawieszony w czynnościach służbowych. Jego obowiązki przejęła wiceburmistrz Krystyna Hałdaj i to ona we wtorek była na komisji.
Pierwszym punktem zapalnym okazała się budowa świetlicy wiejskiej w Świątkach. Radni dowiedzieli się, że zadanie zostaje przesunięte na kolejny rok. Chcieli wiedzieć, dlaczego.
Odpowiedź, jaką uzyskali, była zdawkowa: - Burmistrz podjął taką decyzję - mówili urzędnicy. A gdy radni dopytywali, co konkretnie zadecydowało o przesunięciu i na co zostaną przeznaczone wygospodarowane środki, urzędnicy nie potrafili podać merytorycznego uzasadnienia.
- Chcę powiedzieć, że burmistrz podjął taką decyzję i skoro tak jest... jakiegoś konkretnego wytłumaczenia nie ma. Po prostu jest decyzja burmistrza - przyznał naczelnik wydziału inwestycyjnego Artur Michałek. To były wiceburmistrz Brzegu Dolnego.
Radny Krzysztof Śmiertka nie ukrywał irytacji.
- Uważam, że powinno być uzasadnione. Burmistrz przychodzi do wydziału i mówi: drodzy państwo, będziemy realizowali inną inwestycję w ramach tych samych pieniędzy? Chcielibyśmy się dowiedzieć, jeżeli spadło z jednego zadania inwestycyjnego, na jakie zadanie zostanie to przeznaczone. To jest duża kwota - mówił radny.
Okazało się, że część środków czyli 45.000 złotych, trafi na opracowanie dokumentacji projektowej dotyczącej przebudowy przyłącza elektroenergetycznego do budynku przy ulicy 1 Maja 6, gdzie mieściło się kiedyś przedszkole. To z kolei wywołało kolejną dyskusję.
Radni zwrócili uwagę na osobliwą kolejność prac przy budynku przy ulicy 1 Maja. Elewacja obiektu nie została dotychczas dokończona. Tymczasem w budżecie znalazły się środki na dwa projekty dotyczące tego samego budynku: projekt windy za 68.000 złotych oraz właśnie projekt przebudowy przyłącza elektroenergetycznego.
- Mamy ponad 108.000 złotych tylko na zaprojektowanie czegoś do tego budynku, a nie mamy dokończenia elewacji. Która inwestycja jest ważniejsza? - pytał jeden z radnych.
Urzędnicy wyjaśniali, że niedokończona elewacja to efekt celowego działania. W miejscach, gdzie ma powstać winda i gdzie planowane są prace przy zagospodarowaniu terenu, celowo wstrzymano prace wykończeniowe. Mówili , że trwają rozmowy z konserwatorem zabytków w sprawie lokalizacji windy i, że konserwator nie jest skłonny zgodzić się na windę zewnętrzną, a wewnętrzna wymagałaby przebudowy układu pomieszczeń.
Radni pytali też, czy gmina zamierza starać się o dofinansowanie zewnętrzne na windę. Padła odpowiedź, że być może ze środków europejskich, ale najpierw potrzebna jest gotowa dokumentacja projektowa. Nikt jednak nie wyjaśnił, dlaczego gmina chce inwestować kolejne sumy w ten budynek.
Kolejnym tematem, który wzbudził pytania, był żłobek w Ujeźdźcu. Okazało się, że burmistrz Długozima rezygnuje w tym ro roku z jego budowy. To oznacza, że gmina straci 2 miliony złotych dotacji, która już została przyznana.
- Program Aktywny Maluch jest do 2029 roku, więc chcielibyśmy tę inwestycję zrealizować w przyszłym roku - wyjaśniła wiceburmistrz Krystyna Haładaj, ale nie umiała udowodnić, że gminie uda się pozyskać dotację. Jak wskazali radni, to są pobożne życzenia, a prawda jest taka, że gmina nie ma nawet pieniędzy na wkład własny i dlatego rezygnuje z otrzymanej dotacji.
- To kolejny skandal - mówili radni opozycji.
Z budżetu znikają też środki na termomodernizację szkoły podstawowej w Masłowie, łącznie ponad 447.000 złotych w dwóch pozycjach. Uzasadnienie? Takie samo jak w poprzednich przypadkach: decyzja burmistrza. To kolejna rezygnacja z dofinansowania, choć jeszcze niedawno Długozima obiecywał mieszkańcom, że będzie remont budynku.
- Czyli tej termomodernizacji nie będzie, przynajmniej w tym roku? - dopytywał radny. Odpowiedź była twierdząca.
Emocje wzbudziła też sprawa tężni solankowej, której budowa przy stawach niedawno się rozpoczęła. Na realizację tej inwestycji przeznaczono 1.085.000 złotych czyli o 115.000 więcej niż pierwotnie planowano. Okazało się, że zwiększenie kwoty nastąpiło zarządzeniem burmistrza z... 14 stycznia. Skąd wzięto brakujące środki? Z zadania dotyczącego budowy bezpiecznego oświetlenia przejść dla pieszych w Trzebnicy. Chodziło np. o przejście przy starym sanepidzie.
- Czy dobrze rozumiem, że budujemy tężnię kosztem oświetlenia przejść dla pieszych? - zapytał wprost Marcin Raczyński.
Wiceburmistrz i radny Mateusz Kempa przekonywali, że oświetlenie w gminie jest systematycznie rozbudowywane i że urząd będzie się starał o środki zewnętrzne na to konkretne zadanie. Tymczasem fakty są takie, że budowy w tym roku nie będzie, bo pieniądze przeznaczono na budowę tężni.
Najdłuższa i najbardziej burzliwa dyskusja dotyczyła świetlicy w Ligocie, która uległa poważnemu zalaniu. Mieszkańcy nie mogą z niej korzystać. Straty są, według relacji radnych, znaczne.
Marcin Raczyński zapytał wprost: czy obiekt jest ubezpieczony, do jakiej kwoty i czy ubezpieczenie obejmuje tego rodzaju zdarzenie?
Naczelnik wydziału, odpowiedzialny za sprawy techniczne, przyznał, że trwa szacowanie szkód i że jest w kontakcie z ubezpieczycielem, ale nie był w stanie podać kwoty ubezpieczenia.
- Jestem od spraw technicznych, od likwidacji szkody i wyceny prac - tłumaczył.
Wiceburmistrz wyjaśniła, że gmina ma ubezpieczenie obejmujące wszystkie obiekty łącznie, a konkretne kwoty dla poszczególnych budynków wypisywane są w tabelce przekazywanej brokerowi.
- Na chwilę obecną nie jestem w stanie państwu powiedzieć, bo zostałam wyrwana z... — zaczęła mówić poproszona na sesję Anna Cisak, ale urwała zdanie. Ostatecznie obiecała, że odpowiedź na pytanie o kwotę ubezpieczenia padnie na sesji. I faktycznie, na sesji przekazała, że obiekt był ubezpieczony na ok. 800 tys. zł. Ale nie wiadomo co dokładnie wchodziło w ramach ubezpieczenia. Nikt z urzędników nie umiał podać też kwoty strat, jakie powstały w wyniku zalania.
Atmosfera w tej części posiedzenia była napięta. Raczyński, który złożył wcześniej formalne zapytanie w sprawie świetlicy, skarżył się, że odpowiedź, którą otrzymał, była zdawkowa i nic nie wyjaśniała. Przewodniczący Stanisz był kilkukrotnie proszony przez radnych, by nie odsyłał pytań do wcześniej złożonych zapytań, lecz pozwolił urzędnikom odpowiadać tu i teraz.
Na koniec komisja przyjęła plan pracy na rok 2026. Radny Śmiertka nie ukrywał, że sytuacja jest absurdalna.
- Komisje są po to, żeby od samego początku roku zaplanować pewne działania. Minął pierwszy kwartał, a my dzisiaj głosujemy nad tym, co miało mieć miejsce w pierwszym kwartale - mówił.
Przewodniczący komisji bronił się argumentem, że komisja i tak robiła przez ten czas to, co przewiduje plan. Śmiertka ripostował, że to nie jest żaden argument: - Po co zatem w ogóle planować? Przegłosujmy to w czerwcu.
Plan ostatecznie przyjęto.
Komisja budżetowa zebrała się w szczególnym momencie, kilka dni po tym, jak jej gospodarz, burmistrz Marek Długozima, usłyszał zarzuty karne i został zawieszony w czynnościach służbowych. Na posiedzeniu nikt tego wprost nie skomentował. Ale lista inwestycji, które znikają z budżetu bez jasnego uzasadnienia, pytań, na które nie ma odpowiedzi, i decyzji przypisywanych zawieszonemu burmistrzowi, mówiła sama za siebie.
Emocje przeniosły się na wtorkową sesję. Dyskusja była emocjonująca, ale był jeden szczegół. Nie było burmistrza Długozimy, za to pierwszy raz od wielu lat, na sali obrad pojawili się naczelnicy wydziału. Relację z tych obrad przedstawimy w kolejnym numerze NOWej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Przez złą władzę inwestycje znikają. Równia stroma pochyła według nas mieszkańców niestety postępuje.
Jak się kasę przejadło np. zatrudnienie Morawieckiej czy innych cichociemnych . ????
Pan Marek Dlugozima twierdzi że nie organizuje przetargów ale kłamie.To dlaczego jak jest organizowany przetarg na odśnieżanie dróg publicznych miasta gminy Trzebnica to Pan Marek Dlugozima zawsze jest na urlopie wypoczynkowym.Burmistrz ma okazać przystkie dokumenty związane z firmą Sanmar dla prokuratura z Opola.Musi okazać dokumenty i wytłumaczyć się co skutkowało że kwoty są tak bardzo ogromne.Przypominam za rok 2025/2026 kwota ta wyniosła 820tys złoty.Ma okazać całość dokumentów z ostatnich 15lat.Mieszkancy muszą wiedzieć że w naszej gminie dochodziło do korupcji budowy osiedli i handlu nieruchomościami po zaniżonej cenie.
Nawet w Telewizji Republika mówią o Marku Dlugozimie.To kłamca i oszust narobili długu i nic więcej.W tej sytuacji najbardziej pokrzywdzony jest sołtys Świątnik Łukasz Bujakowski na obiecywał nową Świetlicę a teraz się wymiguje przesuwając inwestycje o rok .Tak właśnie postępuje z mieszkańcami Burmistrz Marek Dlugozima.Ale mieszkańcy są za inteligentnym Łukaszem Bujakowskim bez Dlugozimy powstanie Świetlica dla mieszkańcow Świątnik.
No Sołtys Świątnik stał się teraz kozłem ofiarnym Burmistrza tylko wszyscy pamiętamy jak Łukasz Bujakowski zorganizował Dzien Dziecka w Swiatnikach nikt tego mu nie zapomnie.Jak budować osiedla za gotówkę i robienia przekrętów i brania łapówek to wiedział jak to robić.Pozatym jutro będzie telefon do prokuratury do Opola aby sciagnol dozór Burmistrzowi pan Marek nadal ma kontakt z urzędnikami z gminy staje się agresywny w stosunku do mieszkańców, i nie chce pokazać żadnych dokumentów.Mieszkancy Świątnik nie bendą czekać kolejny rok na świetlicę pozatym mieszkańcy wstydzą się za pana Marka Dlugozime.
Najgorszy, zły ,bardzo słaby burmistrz zawieszony w Trzebnicy. Odchodzi w niesławie.
Nigdy już więcej takich ludzi we wladzach Trzebnicy jak zawieszony , podejrzany burmistrz.
Wstyd za władzę w Trzebnicy. Koʼnczy się ten koszmar i zło dla gminy i jej mieszkańców.
Nigdy więcej żadnej władzy pisu.
Te wszystkie komentarze pisze ta sama osoba która wypowiada się w imieniu mieszkańców, a kto dał Ci takie prawo żeby wypowiadać się w imieniu mieszkańców ? Referendum pokaże Wiadomo kto chce przejąć władzę i komu zależy na tym aby nagonka na Burmistrza się udała. Pamiętajcie kto mieczem wojuje od miecza ginie
Czy to ty Długozima?
Zarzuty postawiła prokuratura
Przez złą władzę inwestycje znikają. Równia stroma pochyła według nas mieszkańców niestety postępuje.
Jak się kasę przejadło np. zatrudnienie Morawieckiej czy innych cichociemnych . ????
Pan Marek Dlugozima twierdzi że nie organizuje przetargów ale kłamie.To dlaczego jak jest organizowany przetarg na odśnieżanie dróg publicznych miasta gminy Trzebnica to Pan Marek Dlugozima zawsze jest na urlopie wypoczynkowym.Burmistrz ma okazać przystkie dokumenty związane z firmą Sanmar dla prokuratura z Opola.Musi okazać dokumenty i wytłumaczyć się co skutkowało że kwoty są tak bardzo ogromne.Przypominam za rok 2025/2026 kwota ta wyniosła 820tys złoty.Ma okazać całość dokumentów z ostatnich 15lat.Mieszkancy muszą wiedzieć że w naszej gminie dochodziło do korupcji budowy osiedli i handlu nieruchomościami po zaniżonej cenie.