Choć od zatrzymania burmistrza Marka Długozimy i postawienia mu poważnych zarzutów korupcyjnych minęło już kilkanaście dni, prokuratura potwierdza nam, że do dzisiaj nie otrzymała zażalenia od podejrzanego lub jego prawników. Termin na jego złożenie to 7 dni. To rodzi pytania: czy burmistrz wysłał je pocztą, czy też świadomie zrezygnował z walki o zmianę zastosowanych wobec niego środków?
[AKTUALIZACJA] Burmistrz Marek Długozima, w dniu 26 marca został zatrzymany i przewieziony do Prokuratury Okręgowej w Opolu, gdzie usłyszał szereg zarzutów, w tym te, dotyczące przyjmowania łapówek. Prokuratura zastosowała wobec niego środki wolnościowe czyli musiał wpłacić 50 tys. zł poręczenia, ma zakaz opuszczania kraju, ma też meldować się na policji.
Dodatkowo ma zakaz kontaktu z pracownikami urzędu oraz z innymi wskazanymi osobami, został także zawieszony w czynnościach służbowych Burmistrza Gminy Trzebnica. I to ten ostatni środek, jest najbardziej dotkliwy. Jego obowiązki przejęła wiceburmistrz Krystyna Haładaj.
Podczas konferencji prasowej, zorganizowanej na drugi dzień po zatrzymaniu, Marek Długozima na nasze pytanie w sprawie ewentualnego zażalenia na decyzję prokuratury, odpowiedział, że w gronie swoich prawników rozważa taką drogę.
Tymczasem nasza redakcja dowiedziała się, że choć od postawieniu zarzutów minęło już 13 dni, to do prokuratury, do wczoraj nie wpłynęło jeszcze żadne zażalenie od podejrzanego. Burmistrz na jego złożenie miał 7 dni, ale jak wyjaśnił Stanisław Bar, rzecznik opolskiej prokuratury, mogło zostać wysłane pocztą, więc trzeba jeszcze chwilę poczekać.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ciekawie i interesująco się zapowiada ?
Ciekawie i interesująco się zapowiada ?