Ruiny pałacu Hatzfeldów w Żmigrodzie od lat należą do najbardziej charakterystycznych miejsc miasta. Monumentalne mury dawnej rezydencji, zachowane jako trwała ruina, przypominają o czasach świetności jednego z najważniejszych śląskich majątków. Za widokiem starych murów kryje się historia sięgająca setek lat.
To właśnie tutaj zapadały decyzje mające wpływ na losy Europy. W 1813 roku w żmigrodzkim pałacu spotkali się przedstawiciele koalicji walczącej z Napoleonem. Uzgodniono wówczas tzw. plan trachenberski – strategię zakładającą unikanie decydującej bitwy z samym cesarzem i uderzanie w oddzielone korpusy jego armii i osłabiać jego siły etapami. Ten sposób działania pomógł później doprowadzić do klęski Napoleona w kampanii zakończonej m.in. Bitwą Narodów pod Lipskiem.
Historia pałacu jest jednak znacznie starsza. Już pod koniec XIII wieku istniała tu warownia. Z czasem powstał murowany zamek z wieżą, fosą i murami obronnymi. Obiekt należał m.in. do biskupów wrocławskich oraz książąt oleśnickich. W okresie wojny trzydziestoletniej został rozbudowany i pełnił funkcję twierdzy.
...
Spokojnie, ten tekst możesz przeczytać w całości. Dołącz do nas już teraz! Będziesz mógł czytać wszystkie teksty, bez ograniczeń. Sprawdź, co zyskasz.
Pozostało 70% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Starzy ludzie mówili że to Polacy ograbili i spalili ten zamek jaki i inne .
Starzy ludzie mówili że to Polacy ograbili i spalili ten zamek jaki i inne .