Reklama

Dzieci wychodzą z przedszkola głodne?

01/10/2017 12:00

-Porcje żywieniowe dla przedszkolaków, które zostają w przedszkolu dłużej, są za małe - moje dziecko wraca do domu głodne - zaalarmowała zaniepokojona mama jednego z zawońskich przedszkolaków.


Dzieci, które zostają w przedszkolu dłużej po prostu wychodzą głodne. Obiad jest o 11.00 a mini podwieczorek o 14.00. Dyrekcja nie zgodziła się na rozdzielenie w czasie zupy i drugiego dania, tak żeby dzieciaki dłużej były najedzone. Zdesperowani rodzice (po rozmowie z sanepidem) postanowili sami dokarmiać swoje pociechy. Uzyskali na to zgodę. Ma to wyglądać tak, że rodzice dzieci zostających dłużej będą robić "zrzutę" i kupować przekąski, które dzieci będą dostawały po południu. Czy to nie dziwne? Płacimy za posiłki 7 zł. Dzieci jest ok 100. Miesięcznie to ok 14 tys. zł - kwota niemała. A dzieci wychodzą z przedszkola głodne. Za taką kwotę można zatrudnić dwie kucharki i gotować dla dzieci na miejscu - poinformowała kolejna mama przedszkolaka.

Reklama


Komentarz dyrekcji i sanepidu


Dyrekcja Zespołu Szkół w Zawoni potwierdza, że problem został do nich zgłoszony.


Normy żywieniowe dla dzieci w przedszkolu określa Rozporządzenie Ministra Zdrowia o żywieniu zbiorowym z 2016, zgodnie z którym, są one dostarczane przez firmę cateringową. Porcje żywieniowe są dostosowane do wymogów określonych przez rozporządzenie.


W przedszkolu w Zawoni posiłki są wydawane od godz. 8.00 do godz. 12.30. W ich skład wchodzi śniadanie, dwudaniowy obiad oraz podwieczorek.  Godziny posiłków są uzależnione od obowiązkowego czasu pobytu dziecka w przedszkolu, tj. 7.30 do 12.30. Większość dzieci opuszcza przedszkole o godz. 12.30 i wtedy otrzymują również podwieczorek; dzieci, które pozostają do godzin późniejszych otrzymują podwieczorek np. o godz. 14.00, 15.00 (w zależności od czasu pobytu dziecka w przedszkolu).

Reklama

Godziny posiłków zostały zaproponowane oraz zaakceptowane przez rodziców, których dzieci uczęszczały do naszego przedszkola w latach poprzednich i rozumiemy, że rodzice obecnych przedszkolaków mogą chcieć zmian.


Jeżeli chodzi o możliwość rozdzielenia dwudaniowego obiadu w czasie, do tej pory rodzice nie zgłaszali takiej potrzeby. W celu ustalenia najkorzystniejszego dla dzieci rozwiązania, trwają rozmowy z rodzicami naszych przedszkolaków, na temat ich oczekiwań, ale także z Powiatową Stacją Sanitarno – Epidemiologiczną w Trzebnicy, na temat możliwości spełnienia owych oczekiwań.

Reklama


Rodzice, którzy pozostawiają dzieci w przedszkolu do godz. 16.00 – 16.30, chcieli dodatkowego posiłku. Mamy informację, że rodzice sami dzwonili do Sanepidu z pytaniami o możliwe rozwiązania i uzyskali pewne wskazówki, ale my, jako osoby odpowiedzialne za przestrzeganie przepisów zawartych w rozporządzeniu, musimy owe rozwiązania sprawdzić, uzyskać informacje i zgody zarówno rodziców, jak i instytucji. Niestety to wszystko trwa i wymaga czasu - poinformowała Dyrekcja Zespołu Szkół w Zawoni.


W sprawie wypowiedziała się również dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno Epidemiologicznej w Trzebnicy, Renata Widłak - Stępień:

Reklama

Normy żywieniowe dla dzieci w przedszkolu określa rozporządzenie Ministra Zdrowia, zgodnie z którym w przypadku braku kuchni w danym obiekcie, posiłki mogą być dostarczane przez firmę cateringową. Porcje żywieniowe mają być dostosowane do wymogów określonych przez rozporządzenie. W rozmowie telefonicznej z jedną z matek dziecka z przedszkola w Zawoni udzielono informacji, iż jeżeli dzieci są głodne po spożyciu posiłków podawanych w przedszkolu, to Rada Rodziców przedszkola wraz z dyrekcją przedszkola winna wypracować rozwiązanie (czasowy rozdział posiłków i ich ilość i jakość). Nie było mowy o sporządzaniu posiłków "na własną rękę" - poinformowała dyrektor Renata Widłak - Stępień.



Najlepsze rozwiązanie


Zbyt małe - według rodziców - porcje żywieniowe dla przedszkolaków, które zostają w przedszkolu najdłużej, zostaną zwiększone, jeśli jest taka potrzeba. Jak poinformowała dyrekcja szkoły i dyrektor trzebnickiego sanepidu, obecnie trwają  ustalenia, aby znaleźć odpowiednie rozwiązanie tego problemu, zgodne z przepisami obowiązującymi w tego typu placówkach.


 

Aplikacja nowagazeta.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    kaczka - niezalogowany 2017-10-06 21:13:42

    Dzieci to nie jakaś kaczka. W przedszkolu jest wiele problemów nie chodzi tu o nadgryzioną kanapkę tylko o błędy dorosłych, którzy mają gdzieś dobro dziecka a martwią się tylko o swój tyłek a właściwie o to na czym siedzi ten tyłek. Jak się nie umie załatwiać problemów to się nie pcha na stanowisko gdzie trzeba podejmować decyzje. Sale przedszkolne są tak małe,że nie ma jak rozłożyć leżaków na drzemkę. I co na to pan Ortorgaf ? Przełknie gładko jak kanapkę z poprzedniego dnia?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    OrtoGraf chyba nie zrozumiał - niezalogowany 2017-10-06 18:09:09

    Jak dzieci mają zjeść śniadanie, zupę, drugie danie i podwieczorek w ciągu 3 godzin? Mama wyraźnie napisała, że chodzi o przerwy między posiłkami. To ich brak powoduje, że jedzenie ląduje w kuble.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    OrtoGraf - niezalogowany 2017-10-05 15:05:44

    *niedopuszczalne. A Pani Mama to czytała artykuł? Dzieci maja zapewnione całodzienne wyżywienie i zbilansowane posiłki. Niedopuszczalne jest żeby żywność lądowała w kuble? A co zrobić z nadgryzioną kanapką? Zostawić na następny dzień?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo NowaGazeta.pl




Reklama