Jak wygląda nocne oświetlenie ulic? Każdy wie, że bywa z tym różnie. Spacerując po mieście łatwo zauważyć, że niektóre lampy się nie palą, a czasami światła nie ma na całej ulicy. Przykładem mogą być ostatnie ciemności na ul. Żołnierzy Września czy Kwiatowej. Jeszcze gorzej jest na wsiach, gdzie często nie ma nawet chodnika a lampy pozostawiają wiele do życzenia.
Tymczasem burmistrz 19 września poinformował, że w czwartek, 18 września podpisał umowę z firmą El-mar Sp. z o.o. z Lublińca, która obejmuje budowę 231 nowych punktów świetlnych w naszej gminie. Co ciekawe, dzisiaj zamieścił kolejny post na ten sam temat. Tak czy inaczej, dla mieszkańców gminy to dobra wiadomość.
Jak informuje włodarz, najwięcej nowych lamp LED pojawi się w Księginicach. Będzie ich aż 119 sztuk. Staną przy ulicach: Stawowej, Sułowskiej, Kukułczej i Czereśniowej.
Burmistrz nie byłby sobą, gdyby przy okazji nie skorzystał z okazji do promocji swoich radnych. Tym razem padło na Marię Ciepluch, twierdząc, że "to ona zabiegała o tą inwestycję".
Na wymianę i postawienie nowych lamp gmina wyda astronomiczną kwotę ponad 4,5 mln zł.
- To inwestycja w wielką oszczędność, która w połączeniu z wymianą starych opraw na nowoczesne LED-y poprawi bezpieczeństwo i komfort mieszkańców, a jednocześnie pozwoli gminie ograniczyć rachunki za energię nawet o 70% - pisał burmistrz.
Dalej informuje, że nowe lampy zamontowane zostaną również w sołectwach: Brzyków, Cerekwica, Jaźwiny, Kobylice, Kuźniczysko, Raszów, Taczów Wielki i Ligota, a także na kilku ulicach w samej Trzebnicy.
Jedna z mieszkanek szybko zapytała w komentarzu: - A gdzie Rzepotowice? Też miały być ujęte.
Na razie nie dostała odpowiedzi.
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Propaganda wladzy według nas nie obiega jak za czasów PRL u. To jest dobra tragifarsa. Żałosne to jest.
To może też Burmistrz wyśle zieleń miejską do wykoszenia poboczy przy ulicy Stawowej. Na nowo utwardzonym poboczu wyrastają już krzaki i trawa na 3 metry. Rowu nikt nie kosił od czasu remontu.
Tak zabiegała jak o resztę spraw. Za jej karencji nic się w Ksieginicach nie działo. Nowy sołtys wyszedł do ludzi i próbuje organizować różne imprezy. Gdyby jeszcze tylko nie miał rzucanych kłód pod nogi.....
W pierwszej kolejności niech się weźmie nie za wioski, a doświetlenie przejść dla pieszych na terenie miasta!!! Podróżuję po całej Polsce i stwierdzam że tak patologicznych ciemności nie ma nigdzie. Każdy kto przejeżdża po zmroku samochodem przez ulicę księdza Bochenka doskonale wie o czym piszę - nie dość że przejść jest o wiele za dużo (a paradoksalnie brakuje ich w najważniejszych miejscach - naprzeciwko Poczty i Policji), to widoczność jest wprost katastrofalna. A dodając jeszcze kierowców nagminnie jeżdżących na źle ustawionych światłach oślepiajacych wszystkich jadących naprzeciwko (tutaj należy podkreślić też bierność Policji która w żaden sposób nie reaguje), robi się naprawdę dramatycznie niebezpiecznie...
Propaganda wladzy według nas nie obiega jak za czasów PRL u. To jest dobra tragifarsa. Żałosne to jest.
To może też Burmistrz wyśle zieleń miejską do wykoszenia poboczy przy ulicy Stawowej. Na nowo utwardzonym poboczu wyrastają już krzaki i trawa na 3 metry. Rowu nikt nie kosił od czasu remontu.
Tak zabiegała jak o resztę spraw. Za jej karencji nic się w Ksieginicach nie działo. Nowy sołtys wyszedł do ludzi i próbuje organizować różne imprezy. Gdyby jeszcze tylko nie miał rzucanych kłód pod nogi.....