W Bistro u Zośki w Żmigrodzie wiosna zaczęła się na dwóch kółkach. Zamiast oficjalnego otwarcia sezonu była kawa, herbata, kompot, zapach drożdżowego ciasta i grupa rowerzystów gotowych ruszyć w trasę. To właśnie stąd wystartował rajd rowerowy zorganizowany przez Zofię Saban i Marka Sabana, którzy prowadzą lokal i od początku stawiają na miejsce przyjazne rowerzystom.
Nie chodziło o ściganie, wyniki ani miejsce na mecie. Jak podkreślają organizatorzy, od początku liczyła się przede wszystkim zabawa, wspólna jazda i dobra atmosfera. Uczestnicy ruszyli z Bistro u Zośki po krótkim spotkaniu z przewodnikami, którzy przedstawili trasę i później po drodze opowiadali o mijanych miejscowościach. Po powrocie na wszystkich czekał obiad. Największą popularnością cieszył się schabowy, choć część osób dokupywała jeszcze pierogi, by zabrać je do domu.
Rajd odbył się 21 marca, w pierwszy dzień wiosny, który tym razem przypadł w sobotę. W wydarzeniu wzięło udział 40 osób. Początkowo planowano dwa warianty trasy – 30 i 50 kilometrów. Jednak uczestnicy jednogłośnie zdecydowali, że wszyscy jadą dłuższą wersję. Trasa prowadziła m.in. przez Książęcą Wieś, Sułów, Rudę Sułowską, Rudę Żmigrodzką, Jamnik, Gruszeczkę.
...
Spokojnie, ten tekst możesz przeczytać w całości. Dołącz do nas już teraz! Będziesz mógł czytać wszystkie teksty, bez ograniczeń. Sprawdź, co zyskasz.
Pozostało 68% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze