Atrakcyjna oferta miała zakończyć się szybkim zakupem dziecięcego roweru. Zamiast udanej transakcji mieszkanka naszego powiatu została bez pieniędzy, bez roweru i bez możliwości kontaktu ze sprzedającym.
Do oszustwa doszło w czwartek 16 kwietnia. Kobieta natrafiła w mediach społecznościowych na ogłoszenie dotyczące sprzedaży roweru dziecięcego. Wszystko wyglądało wiarygodnie. Oferta była przygotowana w sposób, który nie wzbudzał podejrzeń.
Po krótkiej wymianie wiadomości sprzedający przesłał jej link. Prowadził do strony bardzo podobnej do znanej aplikacji zakupowej. Taki zabieg to częsta metoda internetowych oszustów. Podszywają się pod rozpoznawalne serwisy, by uśpić czujność kupujących.
Kobieta była przekonana, że finalizuje zwykły zakup. Wpłaciła 1000 złotych na wskazane konto i czekała na przesyłkę. Ta jednak nigdy nie dotarła. Chwilę później stało się jasne, że sprzedający rozpłynął się bez śladu. Kontakt nagle się urwał, wiadomości pozostały bez odpowiedzi, a pieniędzy nie udało się odzyskać w prosty sposób.
Takie historie pokazują, że oszuści nie muszą włamywać się do mieszkań ani wyrywać torebek na ulicy. Wystarczy dobrze przygotowane ogłoszenie, fałszywa strona i kilka minut nieuwagi. Źródło, fot.: KPP w Trzebnicy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Policja nic nie zrobi bo muszą być miliony .
Policja nic nie zrobi bo muszą być miliony .