Z głębokim żalem zawiadamiamy,
że dnia 2025-07-30 zmarła
w wieku 66 lat
śp.
Bożena Bałajzy
Pogrzeb odbędzie się w dniu: 2025-08-01
o godzinie: 13:00
Cmentarz: Cmentarz parafialny w Żmigrodzie
Bożena była moją mamą,pamiętam jak kilka lat temu tłumaczyła mi o "życiu molowym"wynika z tego,że gdy ciało umiera nasze,życie przenosi się do skali cząsteczkowej i zachowujemy się w najmnijszej cząstce energii czyli molu,mama była po szkole medycznej 47 lat pracowała robiąc badania ludziom,pobierała krew igłą i strzykawką,z dziećmi przy pobieraniu krwi radziła sobie,najlepiej,a proszę uwierzyć to nie łatwe.Wychowała 5 własnych Błażeja,Damiana,Ulę,Martę i Joannę,ma męża Andrzeja mojego tatę oboje zmarli na raka wcześnie,ja i rodzice Bożena i Andrzej jesteśmy dalej w kontakcie to wygląda jak coś w rodzaju modlitwy,molowy sposób komunikacji.Rodzice są obecni w genach,moja córka Wiktoria mieszka w Walii ma 18 lat,mam nadzieję,że po mojej śmierci,też i ona będzie rozmawiać zmemną,i jej dzieci i dziecii.Więc jak tylko mogę,rozmawiam z mamą i tatą,bardzo ich kocham tak jak wszechświat,a łączy wszystko cięka nić tzw.sznurek,który został poznany,dlatego wszystko jest jednością 49% zła i 51% dobra to stała relacja.Biała strona wszystkiego dobro wygrywa tylko 1 % dlatego trzeba,dużo czasu na nagrodę,ważne żeby w życiu kierować się dobrem całośći,nie skupiać się na sobie i na szczgółach ta cała praca,suma całego dobra wygra z czasem najlepszą nagrodą będzie powrót do życia w ciele zdrowego silnego człowieka,który wspomni przodków.Życie z prawdziwą historią i świadomością łącznie.Bożena Danuta Bałajzy jej mama Józefa Pudłowska z domu Kapała,jej tato Józef Pudłowski,Andrzej Bałajzy syn Stanisława Bałajzy i Weroniki Bałajzy z domu Gińko,jedna z 8 córek walczącego o niepodległość Polski Pułkownika Gińko,kompana pułkownika Piłsudskiego.Moi przodkowie byli,wspaniali i wielcy,pragną,żeby prawda historyczna została potwierdzona i ich praca zwrócona,historia musi zostać pokazana taka jaka była naprawdę,nie umyta i zakłamana,tylko prawdziwa.Pracujemy całe życie na wynik potomków,skradziona praca wszystkich to zło,prawda historyczna potwierdzona istnienie Państwa Polskiego od Niepodległośći 1918 roku zawdzięczamy mojemu pradziadkowi Gińko,został pochowany na obecnych trenach Białorusi koło drwnianego domu i sadu,tam gdzie się urodził.W swoim życiu dwa razy był w ameryce pracował tam jako inżynier budował drewniane mosty,to był 19 wiek za zarobione pieniądze i walcząc ze swoimi żołnierzami zdobył niepodległość Polski,u boku pułkownika Piłsudskigo.