Patrol

Nasze posesje zmieniają się w bagno, a domy stoją w wodzie

- Nie mogę pracować, bo cały czas muszę wypompowywać wodę z piwnicy i rowu. Po każdym deszczu, nawet tym niezbyt ulewnym, mamy pozalewane domy. Wszystkie nasze problemy zaczęły się od momentu, kiedy kilkadziesiąt metrów od naszych posesji wybudowano nową szkołę i halę gimnastyczną z boiskiem bez odpowiedniego odwodnienia, zasypując systematycznie rowy – twierdzi mieszkaniec Tarnowca.

Sąsiedzki spór o ptaki i… groby

Niedawno przed Sądem Okręgowym we Wrocławiu zakończył się spór dwóch zwaśnionych rodzin z Tarnowca w gminie Zawonia. Marek L. występujący w roli oskarżyciela posiłkowego oskarżył swojego sąsiada Zbigniewa S. o to, że uporczywie nęka jego rodzinę (przez cykliczne poranne wystrzały z petard, zakłócające spokój jego najbliższym), a także niepokoi swoim zachowaniem, bowiem na własnym podwórku ma... dwa groby. Po batalii w sądach i odwołaniach od niekorzystnych wyroków, zarówno przez oskarżyciela posiłkowego, jak i obwinionego, wreszcie zapadł prawomocny wyrok. Zbigniew S. jest winny tylko jednemu z zarzucanych mu czynów i musi zapłacić grzywnę w wysokości 300 złotych.

Woda zabrała im dorobek życia, teraz potrzebują pomocy

Intensywne opady deszczu, które występowały w ubiegłym tygodniu m.in. w naszym regionie, spowodowały ogromne straty w Kałowicach i Suchej Wielkiej (gmina Zawonia). Woda spływająca z pól zalała dom pani Marii. W jednej chwili domownicy stracili dorobek swojego życia. Teraz proszą o pomoc ludzi dobrej woli. W sobotę, podczas zorganizowanego festynu charytatywnego, udało się zebrać dla poszkodowanych ponad 1600 złotych.

Droga z Kuźniczyska do Pęciszowa tylko dla ludzi o mocnych nerwach!

Niewielki odcinek drogi łączącej obie miejscowości jest udręką mieszkańców. Wszystko z powodu nieprzejezdnego odcinek prowadzący z Kuźniczyska do Pęciszowa. Kilkanaście dni temu, na nieutwardzonym fragmencie ugrzązł samochód. Kierowca w środku nocy zbudził naszych rozmówców i prosił o pomoc: - Przez kilka godzin wyciągaliśmy go z koleiny, wzięliśmy łopaty i torowaliśmy drogę – mówi pani Ludmiła.

Droga z Kuźniczyska do Pęciszowa tylko dla ludzi o mocnych nerwach!

Niewielki odcinek drogi łączącej obie miejscowości jest udręką mieszkańców. Wszystko z powodu nieprzejezdnego odcinek prowadzący z Kuźniczyska do Pęciszowa. Kilkanaście dni temu, na nieutwardzonym fragmencie ugrzązł samochód. Kierowca w środku nocy zbudził naszych rozmówców i prosił o pomoc: - Przez kilka godzin wyciągaliśmy go z koleiny, wzięliśmy łopaty i torowaliśmy drogę – mówi pani Ludmiła.

Jak świętowali strażacy? – Powiatowy Turniej Strażacki w Czeszowie

Padało, mżyło, lało, kropiło... Jednak nic nie stanęło strażakom na przeszkodzie, aby uczcić swoje święto. Zresztą woda jest przecież ich żywiołem. Obłaskawili ją i teraz im służy. A my – ich asystentki (też życiowe), fanki i wielbicielki nie jesteśmy z cukru, więc deszczu się nie boimy.

Kłopotliwy popiół na drodze

Mieszkańcy Czeszowa od dłuższego czasu skarżą się na regularnie wysypywany popiół z paleniska domowego przy ulicy Kasztanowej. Robert Borczyk, wójt gminy Zawonia obiecuje, że sprawa ta zostanie wyjaśniona.

20-latek zginął w zderzeniu z tirem

Do tragedii doszło w ubiegły wtorek, tuż przed długim weekendem majowym. W godzinach porannych, na drodze wojewódzkiej nr 340 doszło do wypadku, w wyniku...

Będę walczył o odszkodowanie

W połowie października na terenie Miłonowic najprawdopodobniej myśliwi zastrzelili 3 - letniego charta. Właściciel zabitego zwierzęcia powiedział, że zamierza dowiedzieć się, kto i dlaczego zastrzelił jego psa i nie spocznie dopóki sprawca nie zostanie należycie ukarany.

Niepotrzebna matka

Najtrudniejsze do rozwiązania są konflikty rodzinne, zwłaszcza za nieporozumienia płacą najsłabsi - dzieci, lub - jak w tym przypadku starsze. Czytelnik przyszedł do na z apelem, żeby ująć się nad losem 82-letniej staruszki, która wychowała sześcioro dzieci, pomagając zdobyć wszystkim wykształcenie i pozycję społeczną, a na starość nie może liczyć na niczyją pomoc: dzieci do tego się nie spieszą, a opieka społeczna nie może sama ingerować w wewnętrzne sprawy rodziny.

Czego nie produkowano w zawońskim kościele?

Mimo, że produkcja w dawnym, zabytkowym kościele w Zawoni została wstrzymana, do dziś pozostały wątpliwości, dlaczego do niej doszło, mimo braku odpowiednich pozwoleń i czy pylący materiał tam używany nie szkodził ludziom, a zwłaszcza bawiącym się w pobliskim ogródku jordanowskim dzieciom.

Nielegalna i szkodliwa produkcja w kościele?

Od mam chodzących z dziećmi na plac zabaw w Zawoni dowiedzieliśmy się o uciążliwej produkcji zlokalizowanej w poewangelickim kościele, który do ubiegłego roku pełnił funkcję sali gimnastycznej miejscowego zespołu szkół

Kradzież elektronarzędzi

W  niedzielę 16 stycznia policjanci wydziału prewencji Komendy Powiatowej Policji  w Trzebnicy, po pościgu zatrzymali samochód osobowy, którym uciekało pięciu mężczyzn, mieszkańców gminy...