Jak gminna spółka komunalna Ergo kpi sobie z mieszkańców…

754

W jednym z ostatnich numerów mieszkańcy zwrócili uwagę, że trzebnicka gminna spółka komunalna Ergo, nie wystawiła kontenerów na wielkogabarytowe odpady. Jest to o tyle dziwne, że przecież usługi świadczy na podstawie podpisanej umowy i za to ma płacone. Ci więcej radni podjęli odpowiednią uchwałę, w której określono zasady odbioru odpadów.

Przypomnijmy, że kilka miesięcy temu, radni z ugrupowania burmistrza Długozimy przegłosowali zmianę i wprowadzono limity na odbiór odpadów zielonych. Radni burmistrza ustalili, że teraz Ergo będzie odbierać tylko 5 worków. Mieszkańcy byli zdziwieni, gdy wystawione ponad limit worki z zielenią nie zostały odebrane.

Teraz Ergo, nie wywiązało się z umowy i nie wystawiło kontenerów na wielkogabarytowe odpady, które stały w wyznaczonych miejscach. Na to zwrócili uwagę mieszkańcy, którzy poinformowali o tym naszą gazetę.

Gdy nasz dziennikarz podając się za mieszkańca zadzwonił do pracownika Ergo usłyszał, że jest niby jakaś awaria i że w tym roku kontenery nie zostaną wystawione.

Maria Spalińska nowa prezes gminnej spółki „Ergo” nie chciała odpowiedzieć na nasze pytania…

Gdy potem oficjalnie zadzwoniliśmy do tego samego pracownika, ten nabrał wody w usta i nic nie chciał powiedzieć odsyłając nas do spółki. 25 września wysłaliśmy do prezes Marii Spalińskiej 2 proste pytania:

1. Dlaczego Państwa spółka nie podstawiła mieszkańcom Trzebnicy i gminy kontenerów na odpady wielkogabarytowe, które zgodnie z uchwałą rady powinny być podstawiane?
2. Kiedy kontenery na odpady wielkogabarytowe zostaną podstawione w wyznaczone miejsca na terenie gminy?
Po 14 dniach otrzymaliśmy taką odpowiedź:
Czy prezes Maria Spalińska nie umie czy nie chce odpowiedzieć na 2 proste pytania?

Jak widać, przesłana odpowiedź to raczej kpina. Za odbiór śmieci płacą mieszkańcy, tymczasem pracownicy gminnej spółki, którzy są sowicie wynagradzani nie chcą lub nie umieją odpowiedzieć na proste pytania. Sprawdziliśmy jakie wynagrodzenie pobiera prezes gminnej spółki Ergo Maria Spalińska. Za 2018 rok otrzymała pensję w wysokości ponad 138 tys. zł. co daje kwotę około 11.500 zł miesięcznie.

Zarabiająca ponad 11,5 tys. zł prezes nie umie odpowiedzieć na tak proste pytania? Co więcej wydaje się, że pracownicy podają nieprawdę, twierdząc, że nie mogą tego zrobić ze względu na ilość składanych wniosków o dostęp do informacji publicznej. Oczywiście zapytaliśmy spółkę ile to wniosków otrzymała spółka w dniu 25 września lub ile wniosków rozpatruje. Czy i na to pytanie prezes Spalińskiej będzie trudno odpowiedzieć?

Na koniec warto dodać, że funkcja prezes gminnej spółki to nie zwykła praca, a raczej służba dla dobra mieszkańców, bo ostateczne do właśnie My – Mieszkańcy jesteśmy pracodawcami urzędników i mamy prawo od nich wymagać. A jeśli ktoś nie umie sprostać prostym wyzwaniom, jak choćby odpowiedzi na ważne pytania, to może po prostu nie powinien pełnić tej funkcji. Przypomnijmy, że Maria Spalińska to poprzednia prezes prywatnej spółki Wodnik. Na stanowisko gminnej spółki powołana została bez żadnego konkursu.

 

 

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here