Nie boję się burmistrza i nie pozwolę na szykany i pomówienia. Wywiad z radnym…

2329
Burmistrz na sesji, na komisjach, a także za pomocą mediów oskarża radnego o „donosicielstwo” i podkładanie kłód pod nogi. Radny twierdzi, że to zwykłe kłamstwa i pomówienia. Radnego Mirosława Marca pytamy o co właściwie chodzi?

NOWa: – Burmistrz twierdzi, że jest Pan „donosicielem”, że rzuca Pan kłody pod nogi, że problemy z halą to Pana wina. Czy to prawda?

Mirosław Marzec, radny Gminy Trzebnica: – Tak widziałem ten paszkwil, w samorządowej tubie propagandowej burmistrza. Zresztą nie tylko tam, oczernia mnie w internecie, na sesjach rady i komisjach. To są zwykłe pomówienia i kłamstwa kierowane pod moim adresem. Odbieram to jako próbę zastraszania mnie i nękania. Burmistrz po prostu nie może sie pogodzić, że jestem radnym aktywnym i jeśli widzę pewne kontrowersje, to nie przechodzę obok, tylko pytam. A skoro burmistrz na wiele moich interpelacji mi nie odpowiedział, to pytania skierowałem do innych instytucji.

No dobrze, ale czy to znaczy, że Pan jest „donosicielem”, co wielokrotnie powtarza burmistrz?

– Powiem tak, czy jeśli zauważyłbym włamywacza, który okrada sklep i zadzwoniłbym na policję, a potem ten włamywacz za pomocą środków masowego przekazu pomawiał by mnie o donosicielstwo, to jestem donosicielem czy nie? Włamywacz, będzie mówił, że jestem, ale policja czy inni ludzie stwierdzą, że widziałem łamanie prawa i poinformowałem odpowiednie służby.

Rozumiem, że jakieś instytucje Pan informował?

– Widziałem co się dzieje z halą sportową. Czytam też artykuły u Państwa, próbowałem pytać w gminie, ale tam pracownicy nic nie powiedzą, wszyscy siedzą cicho, jakby ich ktoś obserwował. Jestem radnym i moim obowiązkiem jest pytać, a nawet kontrolować gminne inwestycje, zwłaszcza, jeżeli docierają do mnie sygnały o nieprawidłowościach. Byłem zszokowany, że w niejasnych okolicznościach, ktoś wykreślił budowę łącznika, choć cena zaoferowana przez wykonawcę była niezwykle korzystna. Chyba nawet wy pokazywaliście, że według kosztorysu, czyli dokumentu, do którego przed przetargiem mają dostęp oferenci, łącznik wyceniono na około 1 miliona złotach, a wykonawca zaoferował, że zbuduje go za 356 tys. zł Czy li prawie 3 razy taniej. Burmistrz powinien wręcz żądać i pilnować by wykonawca wywiązał się z podpisanej umowy, a jak nie to naliczyć kary umowne. Ale w Trzebnicy musi być inaczej. Jakieś notatki służbowe z dziwnych spotkań? Jakieś ustalenia niepoparte badaniami i dokumentami i nagle pstryk i ktoś wykreślił łącznik, którym dzieci miały bezpiecznie chodzić na halę. Dlatego zacząłem pytać, najpierw na sesji i na komisjach, a skoro nie dostawałem odpowiedzi, to zapytałem Urząd Zamówień Publicznych czy to zgodne z prawem. UZP, chyba nawet wszczął kontrolę. Pytałem też Ministerstwo Sportu, które dało dotację, czy wyraziło zgodę, na to, żeby nie budować łącznika, skoro dofinansowanie było na halę wraz z łącznikiem.

Czyli dlatego burmistrz nazywa Pana „donosicielem”?

– Burmistrz, nie może się pogodzić, że jest opozycja, że są radni, którzy dopytują. Dla mnie to chore. Zgodnie z ustawą, jako radny wręcz powinienem dbać o interes gminy i to właśnie robię. Nie mogę się pogodzić, jak ktoś wykonuje coś niezgodnie z prawem. Płaci z publicznych pieniędzy, a potem widzimy rozbiórkę. Przykład? Parking przy SP nr 1. Zbudowany za ok. 200 tys. zł, bez pozwoleń, a potem rozebrany i przysypany ziemią. Ulica Wałowa, zbudowana niezgodnie z przepisami i kolejna rozbiórka. A co na to burmistrz? Twierdzi, że to wina radnych bo „donoszą”, że to wina dziennikarza, a tak w ogóle, to winę ponoszą „krasnoludki”, które nakazały burmistrzowi budować niezgodnie z prawem. Czy Pan nie widzi, że to absurdalne oskarżenia? Że burmistrz, chce mnie i kolegów po prostu oczernić i zdyskredytować w oczach mieszkańców. Proszę zobaczyć, że robi to w samorządowej gazecie, którą traktuje jak swoją własność, a przecież za jej produkcję, płaci i Pan i ja i my wszyscy. Na ostatniej sesji radna Bujak – Ziółkowska zapytała nawet burmistrza, czy jako radni możemy odpowiedzieć na jego zarzuty, a burmistrz bez pardonu wypalił, jak będzie Pani miała swoją gazetę, to będzie Pani tam sobie pisać. To jest u Państwa na nagraniu.

Jednak mieszkańcy raczej mówią, że Trzebnica się rozwija, że powstają kolejne inwestycje, czyli, mamy dobrego gospodarza.

– Ja nie mówię, że Trzebnica się nie rozwija. Oczywiście, że mnóstwo rzeczy zbudowano i są one potrzebne. Ale nie można się cieszyć tylko z tego, że władza buduje i wydaje pieniądze. Proszę zobaczyć na zadłużenie. To już chyba ponad 80 mln zł! Pieniędzy zaczyna brakować. Miał być remont 3 toalet w SP nr 3, które są w opłakanym stanie. I nagle słyszymy, że będzie remont jednej na parterze, a kolejne w innym czasie. A przecież to nie jakaś ogromna inwestycja, zwykły remont. Jak zerknąłem na oferty to całość miała kosztować nieco ponad 300 tys. zł. No ale skoro burmistrz dodatkowo zlecił wykonawcy hali robót na ponad 3 mln zł, to się nie dziwię, że pieniędzy na toalety zabrakło. Skoro wydał ponad 200 tys. zł, na utworzenie i funkcjonowanie gminnej spółki GKS Polonia, to potem pieniędzy nie ma na lekarzy specjalistów czy na inne remonty. Skoro w propagandę wyrzuca się rocznie, łącznie z etatami, około 500 tys. zł, to właśnie brakuje na remont toalet. Więc jako radny pytam, co ważniejsze, wydawanie samorządowej Panoramy, gdzie jest pełno zdjęć burmistrza, czy remont toalet, budowa gminnych dróg, czy dofinansowanie szkół i zdrowia, bo przychodnię mamy piękną, ale specjalistów brak.

Jest Pan bardzo krytyczny. Mieszkańcy jednak wybrali burmistrza na kolejną kadencję, to chyba podoba im się włodarz?

– Owszem, tak zdecydowano i nawet się mieszkańcom nie dziwię. Nie każdy ma czas na sprawdzanie czy czytanie różnych źródeł. Ludzie widzą nowe obiekty i nie zastanawiają się ile to kosztowało, czy więcej niż zaoferowano w przetargu czy mniej? Nie wnikają, czy wykonano zgodnie z prawem, nie interesują ich różne kontrowersje. Nikt się nie zastanawia nad układami, które ja widzę. Widzę, kto wykonuje remonty chodników w gminie. Zawsze ta sama firma.

Taki przykład. Burmistrz chwalił się, że buduje ścieżki rowerowe. Super, ale jak potem zobaczyłem co zrobiono w Trzebnicy, jak chodniki zamieniono w trakty pieszo – rowerowe. Jak je wykonano i do tego ile milionów to kosztowało, to od razu widziałem, że coś tu jest nie tak. Zacząłem sprawdzać i pytać i nagle okazuje się, że ścieżki wykonano niezgodnie z przepisami i inspektor nadzoru nie wydał pozwolenia na użytkowanie. Przecież formalnie to plac budowy. Jakby ktoś, kto po nich jeździ coś sobie zrobił, to kto za to odpowie? Kto wypłaci odszkodowanie? Teraz na sesji burmistrz wreszcie ujawnił prawdę, że Urząd Marszałkowski wstrzymał prawie 5 mln zł dofinansowania i głosami swoich radnych przegłosowano uchwałę o emisji obligacji, czyli o 5 mln zł plus odsetki wzrosło zadłużenie gminy. Czyja to wina, radnych? Nie, to burmistrz odpowiada za inwestycje, co sam zresztą mówi. To burmistrz płaci swoim inspektorom by wszystko było zgodnie z prawem. Zastanawiam się jak oni podpisali dokumenty skoro teraz okazuje się, że jednak było mnóstwo nieprawidłowości. To kto mówi prawdę, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego, czy kierownik budowy i inspektor gminy, którzy potwierdzali, że wszystko jest ok. i wypłacano pieniądze wykonawcy.

Jest Pan zatem przeciwnikiem burmistrza?

– Nie o to chodzi. Nie godzę się na marnowanie pieniędzy, na szykanowanie i zastraszanie ludzi. Sam zresztą tego doświadczam, bo prowadzę sklep.

Ktoś Pana szykanuje?

– Oczywiście, burmistrz wielokrotnie na sesjach wyśmiewa moją działalność. Twierdzi, że nic w życiu nie osiągnąłem, nic nie zbudowałem itp. Kłamie mówiąc, że w moim sklepie ceny są najwyższe… To wierutne kłamstwo. Moja firma na rynku utrzymuje się już ok. 30 lat i działa, a nie jest to łatwe. Do tego burmistrz zabronił robić sołtysom zakupy w moim sklepie, choć ceny mam niższe niż w marketach. Dowiedziałem, się tego wprost od sołtysa. Czy tak postępuje burmistrz? Zresztą, proszę zobaczyć jak szykanowane są dzieci z APN Talent. Muszą jeździć na boiska do Pawłowa czy Wiszni a w tym czasie, sprawdziłem, są wolne boiska w Trzebnicy czy Nowym Dworze. Kolejny przykład, to dzieci chodzące na balet, do Pana żony. Przecież wszyscy widzą, że nie mogą korzystać z obiektów gminnych. Nie występują na scenie w ośrodku kultury, czy nie ćwiczą na salach. Czyja to decyzja? Chyba każdy doskonale wie. Nie zamierzam biernie czekać, za pomówienia głoszone pod moim adresem, będę żądał przeprosin, a jak będzie trzeba złożę pozew do sądu i będę domagał się zapłaty na cel społeczny.

Nie boi się Pan?

– Nie, nie boję się, chyba nic mi się nie stanie (śmiech…), ale jako radny obiecuję, że będę patrzył władzy na ręce. Taka jest rola radnego, choć członkowie Komisji Rewizyjnej chyba tego nie wiedzą i nie rozumieją. A jeśli chodzi o strach, to raczej jest odwrotnie. To raczej burmistrz i jego radni, panicznie boją się mnie czy radnego Śmiertki. Dowód? Kolejny raz nie chcą się zgodzić, byśmy pracowali w Komisji Rewizyjnej i Komisji Skarg i Wniosków. Czego się boją, przecież i tak mają większość? Ale ja jestem spokojny, będę dociekał i sprawdzał kolejne dokumenty, bo jak na razie moje przypuszczenia się potwierdziły.

 

29 KOMENTARZY

  1. Ten wielki pan radny zrobi wszystko by być w centrum uwagi , ale powiedzmy sobie prawdę , we wszystkich swoich kadencjach dla Trzebnicy nie zrobił NIC!!! wręcz zawsze naszemu miastu szkodził . to jest typ człowieka który zrobi wszystko i wszelkimi możliwymi sposobami byle by tylko być na świeczniku , a coś o tym wiem.

    • jakieś przykłady szkodzenia? bo coś nie mogę skojarzyć? te blokowanie marketów to każdy wie że to bzdura, to tak jak w tym momencie radny blokowałby np. rondo albo świetlicę jakąś. Jak się będzie chciało górze to i zoo się zbuduje

  2. ma pan racje ,takie możliwości ,taki dobry czas jaki miał, mógł go wykorzystać w skali makro,mógł zrobić coś dla innych,anie zrobił.Ale zawsze robił tak żeby było o nim słychać .I coś w tym jest

  3. Tak. Coś w tym jest. Że nie jest cielęciem, które głosuje za wszystkim co Burmistrz rozkaże, a na dodatek śmie mieć inne spojrzenie na Trzebnicę. Z pewnością z zazdrością spogląda na te zdjęcia Marka w Panoramie. Sam by tak chciał. Fotosesje są za pół bańki rocznie. To nawet Dżoana Krupa byłaby zazdrosna, a co dopiero Mirek Marzy o sławie, dlatego nic nie buduje. Tak jak nasz BoB Budowniczy.

  4. e no wszystkie gminy mają takie same panoramy,i jeszcze płacą prywatnej gazecie,tak samo starostwo,reasumując to i tak panorama wychodzi najtaniej,średniowieczne prusice mają ,nie gorszą swoją[prusice24] od panoramy plus obowiązek w nowa[koszt całkowity nawet wyższy],redagowane identycznie.I cicho sza,,,także nie popadałbym w panikę, a głosowanie w sąsiednich gminach tak samo,np.w żmigrodzie nawet nie ma opozycji

  5. A co mnie obchodzą inne Gminy? A może zaczniemy niedługo przywoływać Pacanów, potem Mińsk, Moskwę, Ułan Bator a na końcu działania lokalnych władz w Pjongjangu? Wyjdzie, że u nas demokracja kwitnie? 😉 Interesuje nas Trzebnica. Tyle… i aż tyle. I przyrównujmy się zawsze do tych lepszych, nie do gorszych w jakimś temacie.

  6. Ten pan nauczył się za czasów poprzedniego burmistrza, że w Trzebnicy NIC się nie robiło i nic nie wydawało, gdy inne miasta promieniały my zyliśmy w szarej zgniliźnie jak za komuny, jak ktoś juz tetryczeje to powinien miejsca młodym ustąpić. Nie dziwi mnie fakt, że tacy ludzie kandydują, bo dietę nauczyli sie brać od dziesiątków lat, ale dziwi mnie fakt, że są ludzie którzy na nich głosują.

  7. Pan Marzeca ma rację. Jak to jest, że burmistrz bez konsekwencji pozwala sobie na samowole budowlane? Przecież ma od tego ludzi. Marnuje się tylko nasze pieniądze. Np. parking przed jedynką mógł poczekać aż formalności się załatwi. Przy tak wielkich inwestycjach, jak hala sportowa jak coś nagle ginie (łącznik) a wykonawca chce dziwnie mało to coś tu jest ustawione. Pewnie, że Trzebnica pięknieje, ale czy z surfini i dziwnych pomników (np. Kuklińskiego) coś wpływa do kasy? Przykłady można mnożyć np. ograniczanie ilości zielonych odpadów i brak kontenerów na gabaryty, dziwne zmiany zagospodarowania terenu a tam przypadkiem niedoszły swat buduje etc.

  8. piotrusiu dziecko-pomyśl trochę o tych którzy mieszkają poza trzebnicą,którzy po mimo wszystko chcieli by mieć u siebie przynajmniej tak jak w trzebnicy,bo nie mają.No właśnie ty myślisz szufladkowo tylko o sobie żebyś tylko ty miał piaskownicę i ty się bawił a reszta to ciebie nie obchodzi,.najchętniej byś mur dookoła trzebnicy postawił i to rozumiem,. temu panu którego jesteś mecenasem,widać żyło się najlepiej za czasów p.jacukowicza gdzie rządził kto chciał,nic się nie robiło nawet oczyszczalni nie było,i to pewnym osobom się podobało jak widać.,wszystko zaczęło się zmieniać kiedy przyszedł ś.p.Hołdanowicz ,zaczął porządkować trzebnicę i gminę.,i wtedy spotkał się z sytuacją podobną do dzisiejszej,.tzn..grupa radnych zarzucała mu ;że działa na własną rękę,że zawłaszcza rynek handlowy,że blokuje budowę budynku deweleperowi[obok alior bank,dawny totolotek] a problem mieli z archeologami,i wiele innych.,s.p hołdanowicz opisywał to wszystko w gazecie nowa ,.w archiwum nowej pewnie można odnależć ten szeroko opisywany artykuł .,dzisiejsza sytuacja z jaką się napotyka długozima jest identycza z tą z przed lat poprzedniego burmistrza

  9. Popieram Pana Marca.
    Nie może być tak, że burmistrz bezpodstawnie obraża. To co mówi i jak mówi o innych ludziach przeczy postawie dobrego chrześcijanina. Wstyd mi za tego człowieka, bo co tydzień widzę go w Bazylice. To wszystko na pokaz … Szkodzi kościołowi.

  10. niech się pani wstydzi za siebie nie za innych, widać jaka z pani chrześcijanka że w bazylice ogląda się tylko na boki i obcina zamiast się modlić ,pan Marzec nie wart nawet złamanego grosza.,to plugawiec całe życie robił i robi tylko na pokaz,zam go dobrze

  11. Grają w squasha, chodzą na ćwiczenia, na basen czy siłownię, korzystają ze wszystkiego co wybudowano dzięki burmistrzowi, RADNI OPOZYCYJNI, może akurat poza panem Marcem bo to już starszy człowiek, ale inni? Dlaczego najpiew plują na to co buduje burmistrz a później latają i korzystają, ładnie to tak?

  12. Bardzo dobrze, że się buduje. Powinni wszyscy móc z tego korzystać, a to często jest utrudniane. Chodzi o to, że to nie jest własność prywatna Pana Burmistrza i obywatele powinni mieć jasno określone : kto, za ile, gdzie. Nie powinno to mieć charakteru samowoli budowlanej. Istnieje prawo budowlane i o ochronie zabytków a w Trzebnicy włodarze jakoś często zapominają. Np. Parking przy jedynce, chodnik na walowej, wyburzony zabytkowy słup ogłoszeniowy na Kolejowej itd. Kwestia likwidacji słupów ogłoszeniowych to osobna bajka.

  13. Tak. Radni, Grają w squosha (chyba wrocławscy), pływają, buty po chodnikach zdzierają.. Ba, powietrzem trzebnickim oddychają, śmieci wyrzucają i dzieci do kina posyłają. Skandal!

    Skoro tak, to nie wolno patrzeć Markowi na ręce. Nie pytać, czy coś zgodnie z prawem buduje, czy nie za drogo. No nie wolno. Marek za swoje buduje, z kieszeni swojej wykłada Nasz dobrodziej. A oni… Jak mogą. Zdrajcy

    Słupy zlikwidowane, bo cisza ma być w eterze…. Obce imprezy nam nie są potrzebne. Tylko Markowe. Nasze, gminne, najlepsze… Takie amerykańskie. Z konfetti. Tylko one. Z fotografem jednym, albo dwoma. Igrzysk nam potrzeba. Igrzysk!!!

    Niedługo będzie koloseum, ups….. halą wszak nazywane. Czy lwy już hodowane? Panie Mirku, oby Pana nie schwytali….

  14. Panie Marzec daj już sobie pan spokój na stare lata, miał pan swoje 5 min w poprzednich kadencjach i nic pan dla nas mieszkańców dobrego nie zrobił. Ktoś tu pisał że nie miał pan wpływu na inwestycje w Trzebnicy (markety) otóż sam pan faktycznie nie miał ale już pańskie stowarzyszenie kupców trzebnickich tak, bo mieliście większość w radzie i przychylnego burmistrza który też miał wspólne interesy z kupcami.
    Nie ma pan własnych sukcesów które może pan pokazać mieszkańcom więc odwraca pan uwagę szczuciem na tych, którzy pchają to miasto do przodu w rozwoju. Oczywiście trzeba patrzeć burmistrzowi na ręce ale od radnych oczekujemy też konstruktywnego działania a nie tylko totalnej krytyki wszystkiego .

  15. A ja jestem zdania, że działania opozycyjnych radnych nie są totalną krytyką. Są właśnie aktem patrzenia władzy na ręce. A skoro patrzą, widzą wiele patologi…. to mają cicho siedzieć? W imię czego?

    Wydaje mi się, że to do Burmistrza należą takie ruchy, aby można było wszystkich radnych zaktywizować do wspólnego działania, przekonać do swoich racji. Ale jest jak jest. On o nic się nie pyta. Wydaje miliony na RÓWNIEŻ na chybione inwestycje, nie udziela im informacji, działa jak lokalny aparatczyk partyjny, który z nikim i niczym się nie liczy. Przypomina mi się niestety miniona epoka i jedynie słuszne decyzje władzy. To już znam i nie tak sobie wyobrażam lokalną władzę, walcząc o wolność i demokrację 30 lat temu, Burmistrz obraża i szczuje na tych, którzy ośmielają się mieć inne zdanie. Akurat wywlekanie spraw z przeszłości, by zdyskredytować Pana Marca, nie mają tutaj żadnego znaczenia. Liczy się bieżące kierowanie Gminą, te długi i problemy z inwestycjami, za które pełną odpowiedzialność ponosi burmistrz. On buduje, decyduje jednoosobowo i on powinien za to odpowiedzieć. Gmina traci na wizerunku, nie przez działania pojedynczego Radnego, tylko przez działania Burmistrza. Bo chyba nikt nie powie, że to normalne, żeby z placu budowy schodzili robotnicy, za sprawą jedynie szeregowego, opozycyjnego przedstawiciela opozycji w radzie? Taką ma moc? Czy jednak władza ma coś do ukrycia? Coś musi być na rzeczy, że budowa zostaje wstrzymana. Czy my mieszkańcy, w końcu usłyszymy „przepraszam” od Burmistrza? Ja mam dosyć tego, że ten winien, tamten winien itd. Jakby było wszystko w porządku w papierach to nie byłoby problemów z oddaniem do użytkowania. Wylewanie żalów na innych…. jest jeszcze bardziej żałosne.

  16. pani Krystyno,nie chce tutaj wdawać się w licytacje ale według pani co by nie zrobił burmistrz to jest patologia .Jeżeli tak,to czy przypadkiem pani nie przeszkadza stan jaki jest dwie ulice dalej w starostwie,[nie udzielanie informacji o stanie powiatu,intrygi i wiele innych],bo mi przeszkadza . Pan Marzec dał się totalnie wykorzystać jako narzędzie do bicia[tuba propagandowa],szkoda mi go ,[murzyn zrobił robotę murzyn morze odejść].Budowa nie ma wiekszego znaczenia że zostanie oddana dwa czy trzy miesiące póżniej,ale będzie i tak zgodnie z przepisami i gdyby nie radni opozycji to też by tak było,bo burmistrz wiedział przecież że zmianę w pojekcie trzeba zrobić,można by tak jeszcze się jeszcze rozpisywać ,burmistrz zawsze coś buduje ,natomiast pani chce zaistnieć to logiczne,hmm

  17. Drogi nikt. Nigdzie nie powiedziałam, że wszystko co robi burmistrz to patologia. Natomiast to, w jaki sposób wiele rzeczy robi a i owszem. Patologiczne podejście do pojęcia „demokratyczny”. Niestety. Rozmawiamy tutaj o Gminie. Proszę nie rozszerzać tematu o jakieś bliżej nieokreślone zarzuty do Starostwa, hasła…

    Wracając do tematu. Chce mi Pan powiedzieć, że burmistrz to genialny strateg? Dzięki niemu, mój wnuczek strategiczne przez kolejne pół roku? Rok? Będzie musiał dalej ćwiczyć w tych beznadziejnych salach na piętrach. Jak wiedział, że trzeba zmianę zrobić, to o projekt zamienny, można było wnioskować wcześniej!!!!
    Inwestycja za 20mln i brak nadzoru. Wstyd.

  18. droga pani Krystyno,burmistrz nie budował obiektu sportowego tylko dla pani wnuka z całym szacunkiem,ale jeszcze dla matek ich dzieci,dla kobiet które będą miały dzieci,dla babć i dziadków którzy też mają wnuki ,pragnę zauważyć i życzyć cierpliwości

  19. Droga Krystyno,

    Burmistrz nie podejmuje decyzji jednoosobowo, musi mieć poparcie rady gminy i przy każdej inwestycji takie poparcie uzyskuje. To że grupka opozycyjnych radnych ma inne zdanie trudno na tym polega demokracja większość decyduje. Oczywiście redaktor Długosz zacznie tu mnie zaraz wymyślać od „zhipnotyzowanych” albo „zaczarowanych” przez Długozimę ale nie zmieni to faktu, że Długozima wygrał wybory wybrany miażdżącą większością głosów , oraz radni z jego „ugrupowania” również uzyskali większość w radzie więc tak właśnie działa demokracja.
    Co do łamania prawa – puki co nie słyszałem o prawomocnym wyroku Sądu, który by ciążył na Burmistrzu więc o jakim łamaniu prawa my dyskutujemy? Odstępstwo od pozwolenia na budowę nie jest złamaniem prawa , prawo budowlane na taką okoliczność przewiduje procedurę „legalizacji” odstępstw od projektów bo ustawodawca też dobrze o tym wieże projekty projektami a życie życiem i nie raz w trakcie budowy trzeba coś zmieni bo się okoliczności zmieniają, bo jest błąd w projekcie itp. Ale ktoś kto nigdy w życiu nic nie wybudował tego nie zrozumie.

  20. Komsomolskaja też raz pisała że miażdżąca większość to te 64% i ta demokracja z tymi radnymi od brania diety…to też podobnie jak u nich.
    I te „puki co” przez „u”!
    Wot pisatiel! 🙂

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here