Wraca CENZURA?

494
Zgodnie z nową ustawą, każdy radny może wysłać interpelacje w różnych ważnych dla mieszkańców sprawach. Wójt czy burmistrz ma 14 dni na odpowiedź, a co ważne, zarówno interpelacja radnego jak i odpowiedź muszą zostać opublikowane na stanach „www” urzędu. Okazuje się jednak, że w Trzebnicy dochodzi do „autocenzury”. Radni twierdzą, że w rolę cenzora wcielił się przewodniczący rady Mateusz Stanisz. 

Radny Krzysztof Śmiertka złożył już kilka interpelacji, ale na wiele nie dostał żadnych odpowiedzi. Dlaczego, bo przewodniczący Stanisz odpisuje mu, że interpelacja nie spełnia wymogów formalnych. Co ciekawe, zgodnie z prawem przewodniczący nie ma prawa oceniać interpelacji, a jedynie je przekazać burmistrzowi. Tymczasem Stanisz nie wiadomo, na podstawie jakich przepisów, sam dokonuje oceny i jedne interpelacje przekazuje burmistrzowi, a inne nie. Warto zauważyć, że Stanisz nie ma wykształcenia prawniczego, a pracuje w podległej gminie jednostce czyli w Gminnym Centrum Kultury i Sportu. Sprawuje tam funkcję menadżera.

W ostatniej interpelacji, w związku ze strajkiem, radny Śmiertka zapytał burmistrza Marka Długozimę o nauczycieli:

Zobaczcie jaką odpowiedź otrzymał. Warto przeczytać komentarz radnego:

Radny zastanawia się, dlaczego przewodniczący Stanisz cenzuruje jego interpelacje? Czy władza aż tak się boi dociekliwych pytań radnego? I wreszcie, czy Mateusz Stanisz nie przekazując interpelacji radnego, nie przekroczył swoich uprawnień i z premedytacją działa na szkodę radnego. Była radna Zawoni pod postem radnego napisała wprost, że jest to jawne przekroczenie uprawnień i sprawa powinna zostać zgłoszona prokuraturze. Czy radny zdecyduje się na taki krok?

1 KOMENTARZ

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here