Trzebnica tonie w długach?

870
Już niebawem zgodnie z ustawą, burmistrz będzie musiał przedstawić raporto o kondycji gminy. Co zostanie pokazane radnym?

Na koniec 2018 roku Gmina Trzebnica miała największe zadłużenie wśród dolnośląskich gmin miejsko – wiejskich. Do tego dramatycznie spadły dochody. Te dane pokazują, że polityka finansowa burmistrza zbliża się do bardzo niebezpiecznych poziomów…

Od wielu miesięcy burmistrz Marek Długozima, gdzie tylko może powtarza, że finanse gminy są w doskonałym stanie, a gmina „nie jest zadłużona”. Tymczasem Regionalna Izba Obrachunkowa opublikowała właśnie dane z samorządów za 2018 rok. Są to już twarde dane z wykonania budżetów, a nie zakładane plany. I niestety, dane są zatrważające.

Największe zadłużenie wśród gmin

Szczególnie źle wygląda sytuacja Gminy Trzebnica. Okazało się, że wśród gmin miejsko – wiejskich na Dolnym Śląsku, to właśnie Gmina Trzebnica ma kwotowo największe zadłużenie. Na koniec ubiegłego roku wynosiło prawie 74 miliony złotych!

Ale to nie koniec złych wiadomości. Okazuje się, że sama obsługa zadłużenia pochłania rocznie około 5,5 mln zł. Tyle gmina wydaje na spłatę odsetek lub wykup obligacji. Można powiedzieć, że co roku tracimy małą halę sportową czy 3-4 boiska typu „Orlik”.

Fatalnie wygląda także realizacja dochodów własnych Gminy Trzebnica czyli tak zwanych prawdziwych, bez dotacji. Jak czytamy w opracowaniu RIO, na koniec 2018 roku, ich dynamika w stosunku do roku 2017 to zaledwie nieco ponad 83%. To znowu najgorszy wynik wśród gmin miejsko – wiejskich.

Co ciekawe, większość gmin raczej zwiększa dynamikę. Dla przykładu Oborniki Śl. zrealizowały dochody w blisko 110%, Żmigród w ponad 118%, a gmina Prusice w ponad 108%.

Co poszło nie tak w Trzebnicy?

Radna Renata Bujak – Ziółkowska tak skomentowała na Facebooku raport RIO:

– Przedstawione wyniki w żaden sposób nie przystają do zachwytów nad „autorskim, proinwestycyjnym” budżetem burmistrza Marka Długozimy. Jeśli jest tak dobrze, to czemu jest tak źle? – pyta.

Prawdopodobnie władze założyły bardzo optymistyczne plany. A tymczasem mimo sprzedaży majątku na kwotę ponad 4,6 mln zł, realizacja dochodów własnych była bardzo słaba. Gdyby nie sprzedaż majątku, to dochody własne byłyby jeszcze niższe. Zresztą majątku do sprzedaży jest coraz mniej, a ten atrakcyjny już dawno poszedł pod młotek.

Ogromny deficyt

Mniejszy dochód Gminy Trzebnica odbił się na ogromnym deficycie, który na koniec 2018 roku wyniósł ponad 13,2 mln zł. Tyle gminie zabrakło, by zrównoważyć dochody z wydatkami. Porównaliśmy ościenne miasta powiatowe. Porównywalny, jednak nieco mniejszy, bo nieco ponad 12,9 mln zł wyniósł deficyt Wołowa, ale już Milicz miał raptem nieco ponad 4 mln zł. Za to deficyt Obornik Śl., to około 5,6 mln zł, Żmigrodu 6,8 mln zł, a Prusic ponad 4,9 mln zł.

Wiele osób może jednak powiedzieć, że Trzebnica świetnie się rozwija, że budowane są nowe obiekty itp. Tak, to prawda, jednak finanse gminy wchodzą na niebezpiecznie pułapy. Co gorsze, aby poprawić wynik, bo ten mógłby być jeszcze gorszy, w ostatnich latach gminne spółki „musiały” kupić majątek gminy. To trochę tak, jakbyśmy w swojej rodzinie, chcąc pokazać mniejsze zadłużenie, garaż i ogródek kazali kupić małżonkowi. Dlatego też, zarówno spółka komunalna Ergo, jak i przychodnia mają na głowie kredyty. Co więcej, wszystkie trzebnickie spółki przyniosły straty, a tymczasem burmistrz powołuje kolejną, tym razem piłkarską. Czy niebawem okaże się, że i ten twór przyniesie straty?

Trudną sytuację finansową gminy pogorszyć mogą realizowane obecnie inwestycje. Dla przykładu, jak informował burmistrz do budowy hali na roboty dodatkowe dołożono już około 3 mln zł, a może być jeszcze więcej. Rozpoczęła się też przebudowa ul. Obornickiej i przebudowa rond, a także budowa galerii wystawienniczej przed urzędem. Czy tu również okaże się, że inwestycje były droższe, bo wykonano roboty dodatkowe?

To wszystko wskazuje, że wbrew zapewnieniom burmistrza Marka Długozimy, zadłużenie Gminy Trzebnica jest naprawdę ogromne, a niebawem może być jeszcze większe!

6 KOMENTARZY

  1. Witam. Panie naczelny szukamy za wszelką cenę afery wraz z koalicją obywatelską aby dorwać się do władzy i przejąć stery w Gminie Trzebnica. Gdzie byliście i czemu nie pisaliście o zadłużeniach Gmin sąsiednich np. Prusic, gdzie zadłużenie było ogromne
    https://polityka.nastyku.pl/artykul/zadluzenie-gmin-wg-resortu-finansow,431,1,c362b.html
    https://gazetawroclawska.pl/te-gminy-sa-najbardziej-zadluzone-na-dolnym-slasku/ga/13482560/zd/31080602

  2. Prosze mi pokazać gminę która nie tonie w długach nie chodzi mi o gminę Polkowice gdzie spią na miedzi proszę przyjechać tu do Małopolski każda gmina zadłużona po za tym syf smród i ubóstwo nic sie nie robi .A gmina Skawina nie ma kasy gdzie jest przemysł w Trzebnicy przemysłu nnie ma są małe firmy .Proszę przyjechac i porównać wygląd gminy Skawina a Trzebnica to jak Afryka do Europy.

    • No tak, brat bierze kredyt ja też wezmę żeby się pokazać xD Gorzej jak później przyjdzie do spłaty, a prędzej czy później do tego dojdzie, to dług spadnie na dzieci lub wnuki. YOLO – Żyjmy chwilą bo inni też się zadłużają xD

  3. Czy tygodnik nova jest gazetą powiatową czy gminną Trzebnicy?. Bo mam wrażenie że pozostałe gminy powiatu Trzebnickiego mogą być zazdrosne o troskę pana redaktora o Miasto Pana Burmistrza M. Długozimę. Afery tylko w Trzebnicy, złe przetargi, nietrafione inwestycje, ogromne zadłużenie, krzywe ścieżki rowerowe itp. A w Obornikach, Prusicach itp wszystko transparentne, świetne , udane kasy w gminach, że tylko inwestować i się sprowadzać- śmiechu warte. Pewnie inni włodarze gmin też chętnie by się wyspowiadali w prokuraturze bo niby dlaczego tylko Marek ma mieć rozgrzeszenie

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here