Walka o prawo do czystego powietrza czyli o akcji mieszkańców

443
Szkodliwe substancje, które uwalniają się podczas spalania śmieci w największym stężeniu osadzają się w okolicach miejsca spalania.

AKCJA SPOŁECZNA „LIST DO REDAKCJI”

Wójt Zawoni Agnieszka Wersta poinformowała mnie, że urząd gminy i policja nie dysponuje urządzeniami i sprzętem, które umożliwiają sprawdzenie czym palą mieszkańcy. Ja zwróciłam uwagę na ilość śmieci, które wystawiają ludzie w dzień ich wywozu. Bo jak wytłumaczyć, że wystawiają jeden worek, podczas gdy ja  i moi sąsiedzi mamy ich np. sześć. Wójt poinformowała mnie, że ilość śmieci jest sprawą indywidualną i nie nam oceniać, ile śmieci powinno się wyrzucać. Jak się potem okazało, jednak ilość śmieci ma ogromne znaczenie, ale o tym w dalszej części. 

Kiedy po raz kolejny napisałam do gminy, po uprzednim rozeznaniu w temacie, okazało się, że takie kontrole regulują przepisy prawa ochrony środowiska art.363 i 368 prócz tego art.191 ustawy o odpadach (grzywna lub areszt) zgodnie z art.379 ustawy prawo ochrony środowiska. Gmina ma jednak prawo i obowiązek przeprowadzić taką kontrolę ba, może również zakazać rozpalania takiego ogniska domowego na czas określony lub do odwołania. Może też poprosić komendanta policji o pomoc w przeprowadzeniu takiej kontroli. Wójt odpisała mi, że przy tak małej ilości pracowników w gminie, którzy wykonują swoje obowiązki i braku straży miejskiej, nie ma możliwości egzekwowania zakazu palenia śmieci w piecach. Gmina nie zatrudni też nowych urzędników, gdyż ma ważniejsze wydatki niż pensje dla nich. Wójt zasugerowała bym to ja zgłaszała na policję incydenty palenia śmieci w piecach, ponieważ ani gmina ani sołtysi nie będą donosić na sąsiadów.

Palenie śmieci w piecach domowych jest szczególnie niebezpieczne dla dzieci

Zaczęła się nasza walka o prawo do czystego powietrza

Napisałam petycję, którą oprawiłam w szczegółowe informacje długofalowego procesu pomocy ludziom, którzy mają stare, nieocieplone domy, stare piece czy kotły, bo nie mają możliwości finansowych, a często dominują pokoleniowo zakorzenione schematy.

Zebrałam kilka informacji z innych województw, gdzie już opracowano takie projekty

Nowe przepisy odnośnie dofinansowana do wymiany piecy i kotłów, według mnie są martwe, bo jest to oferta dla bogatszych mieszkańców, którzy mogą zapłacić z góry za taką wymianę i oczekiwać na zwrot zainwestowanych środków finansowych. Takiej możliwości wielu nie ma. Gmina ma obowiązek takie projekty wdrażać w życie. Jeśli nie ma na to funduszy, musi je pozyska z zewnątrz. Cała odpowiedzialność leży po jej stronie. Jasno opisałam skutki palenia w piecach śmieciami, opisałam czym można palić w piecach, a czym nie i zaczęłam zbierać w mojej wsi podpisy mieszkańców pod  moją petycją.

 Tam gdzie mnie wpuszczono rozdałam przygotowane przeze mnie materiały informacyjne wraz z petycją. Z inspektoratu wojewódzkiego ochrony środowiska otrzymałam też pismo, w którym to gminę wskazuje się do kontroli jakości powietrza i kontroli domostw. Jasno z niego wynika że Wójt gminy może w drodze decyzji nałożyć na osobę fizyczną, obowiązek prowadzenia pomiaru wielkości emisji, jeśli wcześniej przeprowadzi kontrolę i będzie wiadomo, że nastąpiło przekroczenie norm emisyjnych. Może również nakazać osobie, której działania negatywnie wpływają na środowisko, zmianę rodzaju paliwa, a jeśli nie odniesie to skutku, nawet wstrzymanie użytkowania instalacji. (art.363 i 368 ustawy Prawo ochrony środowiska).

Miałam nadzieję, że złożona przeze mnie w gminie petycja, zostanie poważnie potraktowana, jako wstęp do dyskusji nad problemem, ale to nie koniec naszej walki. Wraz z sąsiadką założyłyśmy stronę na Facebooku „Przyjazny Złotów” z myślą, by rozpowszechniać informacje o niskiej jakości powietrza, skąd się bierze, co grozi naszemu zdrowiu, gdy je wdychamy każdego dnia i nocy.

Kontrole regulują przepisy prawa ochrony środowiska

Niespodziewane efekty

Akcja przyniosła niespodziewane efekty, ponieważ mieszkańcy popierali nasz pomysł i informowali nas o tym. Żeby nie było tak pięknie, należy wspomnieć, że pojawiła się także i krytyka. Rozumiem, że najtrudniej ruszyć się z fotela i działać, szanować przyrodę, bo się przecież sama o siebie nie upomni, dbać o to, by nasze wybory życiowe nie oddziaływały na  ludzi, którzy mieszkają obok. To wszystko jest zbyt „uciążliwe” , jak mi oznajmiono.

Jest kilka rozwiązań na Eko paliwo. Tylko ta niechęć ludzi, którzy nie sprawdzili, a już wiedzą, że się nie nadaje. Na stronę Przyjazny Złotów napisał do mnie Pan z naszej wsi, który zmienił węgiel na inne paliwo ekologiczne i który przekonał swoich sąsiadów, żeby też się na nie przerzucili. Jest to bukowy brykiet z Goszcza. Taniej od marketowego RUF-u, „trzyma” dłużej od mieszanki iglasto – liściastej, no i dowiozą pod dom. Lansuje i poleca, bo sprawdził  obu producentów. Nawet miałam pomysł by kupić takie paliwo eko, które kosztuje 540 zł za tonę i rozdać zainteresowanym, ale jeszcze nie dokończyłam zdania, a już ludzie byli przeciw, mówili, że to się nie sprawdzi.

Cała akcja nabierała rozmachu

Mieszkańcy zaczęli pisać na naszą prywatną skrzynkę,  wskazując domostwa, które emitują śmierdzący i gryzący dym. Dziwne, bo przecież palenie śmieci nie ogrzeje i w żaden sposób nie daje ciepła. Ponieważ, dochodziły mnie słuchy, żebym nie zgłaszała na policję tych spraw, tylko załatwiała je polubownie. Postanowiłam, że o zgłoszeniach powiadomię Panią Sołtys, osobę znaną i lubianą przez mieszkańców, a jednocześnie radną Rady Gminy Zawonia. Pani Sołtys przyjęła zgłoszenie i do wyznaczonych  domostw udała się osobiście, celem poinformowania mieszkańców, co grozi im za palenie śmieci. Mieszkańcy zapewniali że śmieci nie palą 😉 nikt nie liczył, że się przyznają. Cała akcja przyniosła sukces, gdyż ci, którzy zostali wskazani, pilnują się, a sąsiedzi nie zgłaszają już tego procederu lub całkowicie zlikwidowali „samoróbkowe” kominy w starych szopach, skąd się kopciło i wydobywał się smród.

Nagrani truciciel

Nagle okazało się, że mają więcej śmieci przygotowanych przed domem do wywozu, a zaznaczyć trzeba, że zabierają ile by się nie postawiło. Ludzie się przekonają, tylko potrzebują czasu, dostępu do informacji najlepiej bezpośrednio do domu i oczu sąsiada, który też chciałby skorzystać z czystego powietrza. Działa również metoda nagrywania i pokazania trucicielowi, że jest hak na niego, że zgłosi się na policję, bo grzeczne proszenie nie działa.

Tu na wsiach nie jest to trudne, bo nie ma tu tłoku, tak jak w mieście, gdzie niska emisja kotłuje się między blokami. Tu na wsiach mamy większy wpływ na sąsiada i nawet jeśli palimy certyfikowanym węglem, który jest równie szkodliwy, bo również ma niską emisję, to dopóki nie będziemy palić śmieci, starych opon, butelek plastikowych, to przyroda nam ułatwi (wiatry) życie. Dlatego takie akcje jak w Gminie Żmigród, gdzie zrobiono pierwszy krok, żeby mieszkańcy oddychali świeżym powietrzem, są na wagę złota, ponieważ zmierzają w dobrym kierunku. Teraz Kraków z zakazem palenia węgla i drewna od 1 września, to jest sukces. Opieszałym urzędnikom mówimy stanowcze „Nie”!

Beata Mak,

4 KOMENTARZY

  1. Zwrócisz uwagę, a potem masz porysowane auto lub inną niespodziankę.
    W Księginicach za palenie śmieciami odpowiada margines przesiadający pod sklepem z piwkiem.
    Powodzenia ze zwróceniem im uwagi.
    Proponuję aby NOWa stworzyła galerię trucicieli, chętnie wyśle parę fotek.
    Wczoraj wieczorem nie dało się otworzyć okna.

    • Zdziwiłbyś jacy ludzie palą śmieci w kotłach! Ci, co najwięcej mają do powiedzenia, wszystkich pouczają, itd.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here