Peronowa winda znów się zatrzasnęła

391
Mimo ciężkich bagaży wielu podróżnych woli je nosić po schodach niż korzystać z zacinających się wind

Aż trudno zliczyć ile razy strażacy przyjeżdżali ratować pasażerów PKP, którzy utknęli w peronowej windzie. Podobnie było w zeszłym tygodniu.

Kilka miesięcy temu w windzie zatrzasnął się ojciec z dziećmi. Na pomoc przyjechali mu strażacy
 
Po kilku miesiącach przerwy, obornicka winda peronowa znów dała o sobie znać. W sobotę, 2 lutego o godz. 14.40 strażacy zostali zaalarmowani, że w windzie utknęła kobieta.
 
Nie wiemy czy kobieta sama zdołała wezwać pomoc czy też inni pasażerowie lub przechodnie zadzwonili do strażaków. Wiele osób twierdzi, że konstrukcja dźwigu osobowego jest tak wykonana, że w kabinie windy niemal nie ma zasięgu sieci komórkowej.

Kiedy strażacy dojechali na miejsce kobieta
była jeszcze wewnątrz windy

Strażacy drzwi otworzyli za pomocą specjalistycznego klucza i pasażerka wyszła na zewnątrz cała i zdrowa.

Na miejsce wysłano 7 strażaków, którym uwolnienie pasażerki PKP zajęło pół godziny

Przypomnijmy, że w zeszłym roku do naszej redakcji przyszedł list, w którym pasażer PKP dokładnie opisał, jak utknął w windzie z małym dzieckiem i przez brak zasięgu miał problem z wezwaniem pomocy.
 
PKP odpowiadało wtedy (jak i za każdym razem), że winda jest sprawna, ma jasną instrukcję i nie wiadomo dlaczego mogła się zatrzasnąć.

Jakie są wasze doświadczenia z windą znajdującą się na peronie w Obornikach Śląskich? Korzystacie z niej?

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here