700 tys. zł za szansę na zdrowie dla Michałka

1132
Lekarze znaleźli w główce i brzuszku małego guzy

Rak przychodzi po cichu, skrada się tam, gdzie największe szczęście. Nie ostrzega o swoim przybyciu, nie daje czasu się przygotować. Przyczaja się, udaje, że to nie on. A potem atakuje z całej siły, chcąc zabrać wszystko, co najważniejsze i ma tylko jeden cel – zabić. Rak przyszedł tak do naszego życia, wybrał sobie niewinnego chłopca – Michasia, naszego synka. Prosimy, pomóżcie nam go uratować… Nie możemy oddać go śmierci! – tak o pomoc dla swojego synka proszą jego rodzice: Ania i Sebastian. Na terapię, której nie refunduje NFZ potrzebują jeszcze ponad 300 tys. zł.

Panią Annę Dudułę zna pewnie wielu oborniczan i wielu okolicznych mieszkańców. Jest mieszkanką Lubnowa. Tu się wychowywała, ma rodzinę, i jak się okazało, wspaniałe przyjaciółki.

Kilka lat temu wyprowadziła się do Kielc, skąd pochodzi jej mąż Sebastian Wilczyński.

700 tys.zł za życie małego chłopczyka

W zeszłym roku 18 października urodził się im Michaś. Maluch był zdrowy i silny. Swoim rodzicom i całej rodzinie dawał mnóstwo radości.

Teraz mały chłopczyk zachorował na nowotwór i walczy o życie

 

 

Niestety kompleksowe leczenie nie jest refundowane przez NFZ, dlatego potrzebne są fundusze na specjalną immunoterapia, która wykonywana jest w Krakowie. Trwa zbiórka pieniędzy. Na koncie siepomaga.pl brakuje jeszcze sporo – około 300 tys. zł. 

Jak można pomóc – informacje znajdują się w ramce:

Odbiorca
Fundacja Siepomaga
ul. Za Bramką 1
61-842 PoznańNumer w Alior Banku
65 1060 0076 0000 3380 0013 1425
IBAN: PL SWIFT: ALBPPLPW

Tytułem
13698 Michałek Wilczyński darowizna

Cały artykułu o historii małego Michasia, który cały czas walczy o życie, przeczytasz
już jutro w NOWej gazecie trzebnickiej

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here