„PSIA GRYPA”? Komisariaty i posterunki świecą pustkami

432

W Obornikach Śl. i w Żmigrodzie we wtorek pracowali tylko kierownicy i służba cywilna – powiedział nam jeden z policjantów pracujących na terenie powiatu.

Cała reszta była na
zwolnieniach lekarskich

– Nie mamy jednej konkretnej choroby, ale niektórzy policjanci nazywają to, co ich dopadło „psią grypą”. Sytuacja wcale nie jest wesoła, bo do pracy nie poszli ani policjanci, którzy zajmują się patrolowaniem i jeżdżą na interwencje, ani ci z wydziałów kryminalnych. „Na ulicę” będą chyba wysyłani ci, którzy mają zaszeregowanie oficerskie – dodaje inny funkcjonariusz.

We wtorek i środę sytuacja wyglądała dramatycznie – na cały powiat był 1 patrol, a na zwolnieniach przebywało około 60% policjantów!

O dramatycznej sytuacji w Policji rozmawiamy
z policjantami z naszego powiatu

Tego nie znajdziesz w internecie!

już jutro w  nowej gazecie trzebnickiej

5 KOMENTARZY

  1. pozostawianie społeczeństwa bez ochrony ( już pomijając jakość tej ochrony) to działanie przeciwko społeczeństwu i narażanie ludzi na ataki bandziorów oraz łamanie zasad tej służby. Widzieli gdzie idą do pracy – skusiła emerytura w 35 roku życia ?. Wszyscy pozostali muszą w pocie czoła zarabiać na utrzymanie rodzin do 60/65 lat…
    Od paru lat nie widziałem w Trzebnicy patrolu pieszego, nigdy Komendant tej instytucji nie raczył spotkać się z mieszkańcami – boją się trudnych pytań ?. W moim przypadku zerowa wykrywalność zgłoszonych 2 kradzieży. Moja ocena Policji w Trzebnicy : 1 z minusem – gorzej już być nie może

  2. Nie widzę zadnej róznicy. Przec całe lato młodociana patologia chlała pod kamerami w parku solidarności czy na stawach i nikogo to nie obchodziło. Na krajowej mapie zagrozeń pełno zgłoszeń w tych okolicach.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here