Podpalacz grasuje po zmroku

1272
@pixabay.com

Na terenie naszego powiatu już od dłuższego czasu dochodzi do podpaleń. Płoną suche trawy, poskładane gałęzie, drewno opałowe przygotowane na zimę. W ostatnim tygodniu również doszło do kilku pożarów, które zdaniem strażaków ktoś musiał wzniecić.

We wtorek, 6 listopada, o godz. 21.40 strażacy dostali zgłoszenie z Prusic. Na miejsce wysłano 9 strażaków z dwóch jednostek. Kiedy dojechali na miejsce okazało się, że pali się sucha trwa na ogrodzonej nieruchomości. Niedaleko pożaru znajdowały się kurniki z drobiem. Strażacy zabezpieczyli miejsce, ugasili pożar, a miejscem zajął się właściciel. Akcja trwała blisko godzinę.
W piątek 9 listopada, o godz. 3 w nocy strażacy zostali wezwani do Marcinowa, gdzie paliły się gałęzie poukładane na stosie. Jak wyliczyli mogło ich być około 300 metrów sześciennych. Strażacy ugasili płomienie 2 strumieniami wody. Pożar został zakwalifikowany jako średni, na miejsce wysłano 14 strażaków z 4 jednostek, a akcja trwała ponad 2 godziny.

Zaledwie dzień później, 10 listopada o godz. 18 wezwano strażaków do płonącej suchej trawy. Tym razem pożar wybuchł na polu, koło wsi Borów. Strażacy gasili go przez pół godziny, a na miejsce wysłano 6 ratowników.

Nie wiadomo czy pożary spowodowała jedna osoba czy też podpalaczy było więcej?

Strażacy już od dłuższego czasu mówią, że na naszym terenie, w okolicach Prusic i Marcinowa grasuje podpalacz, który co jakiś czas o sobie przypomina. Zazwyczaj podpala łąki, nieużytki, gałęzie, kosze na śmieci i drewno opałowe.

Osoby, które zauważą kogoś podejrzanego, kto mógłby być sprawcą podpaleń, powinny poinformować o tym policję!

2 KOMENTARZY

  1. Poinformować policję i co… przyjadą? Nie, bo nie ma patroli.

    A na krótkiej sofa leżała już kilka dni, więc nie dziwne że jak się robi melanż t pet upadnie. A i patrol tam nigdy nie chodzi, bo oni nosa zza auta nie wychylają.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here