Anna Morawiecka zapowiada pozwy sądowe. „Korupcja polityczna w powiecie?” Jaka jest prawda?

2773
Niemal wszędzie towarzyszył jej Tomasz Sokołowski

Po naszej publikacji na temat rzekomej „korupcji politycznej w powiecie”, o sprawie zrobiło się głośno na portalach ogólnopolskich. O poruszonym przez naszą gazetę temacie pisały onet.pl, natemat.pl oraz wyborcza.pl. Swoje oświadczenie zamieściła także Anna Morawiecka (zamieszczamy je poniżej).

Ponieważ po naszym artykule, w innych publikacjach pojawia się wiele nieścisłości, niedomówień oraz pomówień, dlatego zdecydowaliśmy się na zamieszczanie na portalu, cały tekst, który ukazał się w aktualnym 46/2018 numerze NOWej gazety trzebnickiej. Dla udowodnienia, że opisywaliśmy jedynie wydarzenia, zamieszczamy też pełne zrzuty ekranowe rozmowy z Anną Morawiecką.

Zamieszczamy także oświadczenie
naszego redaktora naczelnego
w odpowiedzi do oświadczeń Pani Morawieckiej

Poniżej:

  1. Cały tekst z wydania papierowego
  2. oświadczenie Anny Morawieckiej zamieszczone na FB
  3. oświadczenie redaktora naczelnego NOWej, zamieszczone na FB
  4. zrzuty ekranowe rozmowy naszej dziennikarki z Anną Morawiecką

Mamy nadzieję, że dzięki temu, każdy Czytelnik sam wyrobi sobie opinię na temat tej sprawy.

Ad 1. ARTYKUŁ z wydania papierowego:

Czy to korupcja polityczna?

Dobrze płatne stanowisko prezesa lub wiceprezesa w spółce Skarbu Państwa w zamian za rezygnację z kandydowania na starostę powiatu trzebnickiego i oddanie głosu na kandydatkę popieraną przez PiS – taką propozycję miała otrzymać jedna z radnych powiatowych, która została wybrana na nową kadencję. To korupcja polityczna czy przestępstwo – próba przekupstwa jak mówi jeden z radnych elektów?
Do naszej redakcji zgłosił się jeden z radnych powiatowych, który został wybrany na rozpoczynającą się, nową kadencję samorządową. Na ręce redaktora naczelnego złożył oświadczenie o następującej treści:

„Jako radny – elekt Rady Powiatu Trzebnickiego uczestniczyłem w spotkaniu organizacyjnym radnych, którzy uzyskali mandaty radnych z ramienia Koalicji Platforma.Nowoczesna oraz Wspólnoty Samorządowo – Ludowej. Było obecnych 11 radnych, którzy otrzymali mandaty oraz czterech burmistrzów i wójtów. W toku zebrania jedna z radnych pani Małgorzata Matusiak poinformowała zebranych, że złożyła jej wizytę dyrektor jednej z jednostek organizacyjnych województwa – Muzeum Poczty i Telekomunikacji we Wrocławiu. W imieniu komitetu wyborczego pani Anny Morawieckiej, siostry Premiera Morawieckiego, złożyła jej następującą propozycję: pani Matusiak rezygnuje z ubiegania się o funkcję Starosty Trzebnickiego i poprze w głosowaniu na funkcję Starosty Trzebnickiego kandydaturę pani Anny Morawieckiej. W zamian za takie głosowanie pani Małgorzata Matusiak będzie mogła objąć do wyboru następujące płatne funkcje: 1) Prezesa Zarządu Spółki Stawy Milickie SA albo 2) Wiceprezesa Zarządu KGHM Polska Miedź SA. 

Niniejsze informacje kieruję do Pana Redaktora, żywiąc nadzieję, że po sprawdzeniu, ich ujawnienie będzie służyło obronie społecznie uzasadnionego interesu. Jednocześnie proszę o nieujawnianie moich danych osobowych, chyba że Sąd zwolni pana z tajemnicy dziennikarskiej. Moim zdaniem przedstawiona propozycja wyczerpuje znamiona czynu zabronionego z art.229 par. 1 kk – przestępstwa przekupstwa. Nie kieruję jednak zawiadomienia do prokuratury, gdyż mam obawy, że na polecenie Premiera sprawa będzie wyciszona”. 

Propozycja była

Małgorzata Matusiak potwierdza, że dostała propozycję. Zaznacza jednak, że nie padła ona z ust Anny Morawieckiej, a innej osoby, która jest zatrudniona w instytucji podległej Urzędowi Marszałkowskiemu, który po ostatnich wyborach będzie należał do PiS-u i radnych Bezpartyjnych. – Nie chciałabym wymieniać tej osoby z imienia i nazwiska, bo piastuje ona funkcję publiczną. Najpierw otrzymałam telefon, później była to osobista rozmowa. Propozycja była tak przedstawiona, że w sumie, to mogłabym sobie wybrać co chcę. Pytanie brzmiało, czy chcę mieć władzę czy pieniądze? Wprost zaproponowano mi wiceprezesurę w jednej ze spółek KGHM lub stanowisko prezesa Stawów Milickich. Mogłabym objąć takie stanowiska w zamian za to, że zrezygnowałabym z ubiegania się o funkcję starosty trzebnickiego – mówi Małgorzata Matusiak i dodaje, że potraktowała tę propozycję tak, że parsknęła śmiechem. – Z tego co wiem, to nie tylko ja otrzymywałam propozycje, ale i inni radni. W rozmowie przekonywano mnie, że już jest dwóch lub dwoje radnych przekonanych. Dla mnie taka propozycja jest nie do przyjęcia. Ponad 1200 osób na mnie zagłosowało, zaufało mi i ja mam się teraz sprzedać? – mówi Małgorzata Matusiak. Radna podkreśla, że to burmistrzowie i wójtowie, a także nowo wybrani radni koalicji rekomendowali jej kandydaturę na stanowisko starosty powiatu trzebnickiego. Ona sama nie ubiegała się o tę funkcję.

Inni też dostawali propozycje?

Małgorzata Matusiak twierdzi, że stanowczo odmówiła przyjęcia propozycji, którą otrzymała od posłańca. Ale są przecież inni radni, którzy również mają swój głos. Od pewnego czasu mówi się, że również inny żmigrodzki radny może być namawiany do głosowania na kandydata PiS-u i ugrupowania Marka Długozimy. Paweł Oleś zapewnia, że umowa koalicyjna jest podpisana i tego należy się trzymać. Zaprzecza także, jakoby ktoś miał do niego dzwonić i namawiać go do tego, aby głosował wbrew umowie.

Anna Morawiecka: nie znam pani Matusiak, nie komentuję

Ponieważ sprawa jest poważna i miała dotyczyć Anny Morawieckiej, która jest siostrą Premiera RP, kandydowała także na stanowisku burmistrza Obornik Śląskich ale przegrała, to właśnie ją prosiliśmy o skomentowanie sprawy. Ponieważ Anna Morawiecka nie odbierała telefonu, wysłaliśmy jej SMSa, a także wiadomość przez Facebooka. Na tę drugą formę kontaktu odpowiedziała. Wyjaśniliśmy, że chcemy zapytać czy to prawda, że zamierza ubiegać się o stanowisko starosty. Anna Morawiecka zapytała, skąd takie informacje? Kiedy opisaliśmy o co chodzi w sprawie, że dowiedzieliśmy się o propozycji, którą ktoś miał składać rzekomo w jej imieniu, Anna Morawiecka odpisała, że jest w pracy, że nie wie o co chodzi i że zadzwoni za godzinę. Gdy nie oddzwaniała, ponownie poprosiliśmy o telefon. Wtedy napisała, że „w tej sprawie nie ma nic do dodania„.

Tak więc Anna Morawiecka ani nie potwierdziła, czy faktycznie chce się ubiegać o stanowisko starosty trzebnickiego ani nie odniosła się do informacji, że ktoś w jej imieniu próbuje wpływać na radną lub radnych.

O tym, że siostra Premiera mogłaby zostać starostą, a obecny starosta – Waldemar Wysocki, który w tych wyborach nawet nie wszedł do rady powiatu – jej zastępcą, mówiło się już po przegranych wyborach na burmistrza Obornik Śl. Na stanowisko wicestarosty jest typowanych wiele osób. Czy Morawiecka faktycznie chce zostać starostą po tym jak przegrała wybory na burmistrza? O tym najprawdopodobniej dowiemy się w poniedziałek, na pierwszej sesji Rady Powiatu lub też może z… jej facebooka, z którego chwilowo zniknęła. Wielu obserwatorów życia publicznego mówi, że pojawienie się (po raz pierwszy w historii) Anny Morawieckiej w delegacji PiS składającej kwiaty pod Obeliskiem w Obornikach Śl. podczas Obchodów Święta Niepodległości, może świadczyć o tym, że nie będzie chciała zniknąć z życia publicznego i politycznego naszego powiatu.

Historia lubi się powtarzać

Koalicja Obywatelska i Wspólnota Samorządowo – Ludowa mają w 21-osobowej radzie 11 głosów. Do wybrania starosty potrzebna jest zwykła większość. Tak więc dysponują dokładnie taką liczbą głosów, aby wybrać popieranego przez siebie starostę. Przypomnijmy jednak, że analogiczna sytuacja miała miejsce 4 lata temu. Wtedy również podpisano umowę koalicyjną, ale podczas głosowania na starostę, Sławomir Błażewski, który startował z poparcia Polskiego Stronnictwa Ludowego miał zmazać krzyżyk przy nazwisku Roberta Adacha, a postawić go później przy nazwisku Waldemara Wysockiego. Po głosowaniu, specjalnie dla Sławomira Błażewskiego utworzono nowe stanowisko, którego nigdy wcześniej w starostwie nie było – etatowego członka zarządu. Zresztą do tego wydarzenia i jak mówił Adach, „sfałszowania głosu”, wracano przez całą kadencję. Nie ma się co dziwić, że radni koalicji będą cały czas patrzeć sobie na ręce. Głosowanie na starostę jest tajne i teoretycznie radni nie będą mogli kontrolować się nawzajem, kto postawił krzyżyk przy czyim nazwisku. Wiele pokażą już zgłoszone propozycje…

red.

Ad 2. OŚWIADCZENIE ANNY MORAWIECKIEJ

Ad 3. OŚWIADCZENIE REDAKTORA NACZELNEGO

Ad. 4 Zrzuty ekranowe z rozmowy dziennikarza z Anną Morawiecką:

Część pierwsza rozmowy
Część druga rozmowy
Część trzecia rozmowy

18 KOMENTARZY

  1. Wypadałoby jeszcze zweryfikować, czy dwóch radnych powiatu trzebnickiego jest „już kupionych”, jak nadawał agent 007 do p. Matusiak.

    Swoją drogą ciekawe, czy p.Morawiecka zgłosi do prokuratury fakt podszywania się pod nią osób trzecich w kontekście korupcji politycznej, bo to chyba najpierw wypada zrobić, jak się nic o sprawie nie wie, zamiast „bić w posłańców”. To samo powinna zrobić p. Matusiak, w kontekście bezprawnych prób korupcyjnych, coby nie było przedstawiciela samorządu.

  2. dlaczego nazywamy korupcję w najczystszej formie „polityczną”? jest osoba publiczna, jest obietnica wymiernej korzyści materislnej kosztem majątku publicznego! jest niebywałe chamstwo wobec wyborców!

  3. Więcej sie spodziewałem po pani Małgosi. Nawet jeśli to prawda to rozsądniej było grzecznie odmówić i zachować to dla siebie. Słowo przeciw słowu. Niestety zwyciężyła albo mitomania, albo chęć robienia totalnej zadymy. Przy obecnym układzie sil w województwie jest to szkodliwe dla powiatu trzebnickiego. Zdecydowanie głowa blond, a nie kanclerska!
    Redakcja zagrała grubo i raczej popłynie grubo…

    • Pani Matusiak zrobiła to, co każdy przyzwoity człowiek zrobiłby na jej miejscu, po prostu wyciągnęła polityczną szulernię na światło opinii publicznej. Szkoda, że dziada nie nagrała. Teraz wszyscy z koalicji powinni wyposaźyć się w taki sprzęt. Bez ujawniania takich parszywych pseudopolitycznych brudów uprawianych przez pseudopolityków polska polityka nigdy nie przekształci się z prowinchalnego kacykowstwa w dojrzałą demokrację.

    • Długosz Morawieckiej nie zapłaci złamanwgo centa. Niech ta pani dochodzi swoich praw od palanta, który składał propozycje korupcyjne Matusiak bez jej umocowania. To Morawiecka powinna podziękować i zapłacić nowej i gazecie wyborczej fakt, że ktoś w jej imieniu robi jej parszywą publikę za jej plecami.

      Swoją drogą Matusiak powinna ujawnić jego personalia,a jeśli go nie zna to wizerunek, jeśli był nagrany na monitoringu powiatu!

  4. To i tak ta oferta „korupcyjna” dla pani Matusiak byla skromna bo już w histori byli tacy co oferowali nie jakieś tam stawy z karpiami ale całe Inflanty.Mam pytanie do pani Matusiak czy ta pani z muzeum poczty przypadkiem to upoważnienie korupcyjne nie miała przypadkiem napisane na podobnie WIARYGODNEJ przypadkiem serwetce co była wymieniona w podobnie wiarygodnej gagazecinie w sprawie jak to szef KNF podobno podal w rozmowie z zasmarkanym Czarneckim serwetkę z napisem 1%??
    Pytane do naczelnego Nowej Gazety.Pl,skoro pan po polsku pisze to mam nadzieję że potrafi pan czytać polski tekst ze zrozumieniem gdzie przy próbie zweryfikowania prawdziwości posiadanych informacji od pani Morawieckiej OTRZYMALIŚCIE WYRAŻNE POTWIERDZENIE że pani Morawiecka nie zna pani Matusiak i nie ma na ten temat wiedzy .Dlaczego za tym wydrukowaliście ten paszkwil SUGERUJĄCY POŚREDNIO UDZIAŁ SIOSTRY PREMIERA W KORUPCJI !!!! CZY NIE NALEŻAŁO przed wydrukowaniem paszkwilu POFATYGOWAĆ SIĘ O POTWIERDZENIE PRAWDZIWOŚCI informacji pani Matusiak u wskazanej z imienia i nazwiska i miejsca pracy osobą ??Dlaczego za tym nie potwierdził pan przed publikacją artykułu co na ten temat ma do powiedzenia ta pani z muzeum poczty co podobno w imieniu pani Morawieckiej złożyła korupcyjną ofertę.

      • Drogi Marianie K, Pan Leszek Czarnecki zrobił dobrze nagrywając rozmowę. Nie istnieje podział na PO, PiS, SLD czy innych w kwestii uczciwości i moralności. W każdej z tych grup są ludzie uczciwi i szuje. Nie da się, opierając się na historii, generalizować w ten sposób, chyba, że dążymy „po trupach do celu” i nikt nas nie przekona, że „białe jest białe, a czarne jest czarne”. Od rozstrzygania tych spraw są sądy, a nie opinia Mariana K. Dlatego trzeba się wyciszyć, wypić meliskę, na spokojnie prześledzić co się będzie w sprawie działo. Siostra premiera startowała w wyborach, które z kretesem przegrała, więc na własne życzenie stała się osobą publiczną. A że historia korupcji politycznej brudzi łapki prawie każdej partii w tym kraju, trzeba było to opublikować. Za co cześć i chwała redakcji nowej!

    • W świetle tych dowodów ( 🙁 )można odnieść wrażenie, że sprawa wygląda trochę na dziennikarską prowokację, którą w celu uwiarygodnienia przekazano dodatkowo gazecie wyborczej. Chociaż za pisem nie przepadam, to tym razem chyba Nową poniosło i będzie bolało.

  5. ALE SIĘ NAROBIŁO,-Matusiak i gazeta nowa jak wiedzieli o propozycji korupcyjnej , to mieli obowiązek zgłosić do prokuratury,jak tego nie zrobili to zrobi to Morawiecka. I powinna to zrobić bo jak widać dowodów nie maja.Jako zwykły obywatel na jakiej podstawie mam wierzyć gazecie i pani Matusiak.I Matusiak chce być starosta .Teraz starostwo jak widać zamienia się teatr komedii,i dojdzie do tego że do starostwa wejdzie komisarz,,tego w powiecie jeszcze nie grali..no.no –jedna pani na targu powiedziała drugiej pani i zrobiła sie afera ,oj ,jojoj

  6. Sama tego nie wymyśliła. Ktoś jej pomaga w wymyślaniu takich spraw. Ciekawe ilu teraz działaczy PZPR jest w radzie powiatu Czy maja większość ? Może gazeta policzy? Czekamy.

    • pytanie do ciebie LECH,,jak sama tego nie wymysliła to i tak bedzie musiała i gazeta też kto powidziec,[ to tak jak by ktos na ciebie napiał że jesteś taki czy owaki i wszyscy musieli by w to uwierzyc ]juz raz gazeta usuwała informacje na temat policjantki, tym bardze juz nie wierze gazecie,..NIE ma dowodów aby wierzyc MATUSIAK I NOWEJ do czasu wyjasnienia..A Ilu pzrp. jest w nowej moze ktos policzy.NOWA ma tez fobie [jakas choroba ] na tle Długozimy nie ma tygodnia be pisania na jego temat [posrednio to jest też uderzanie w wyborców dlugozimy],,czy robi dobrze czy robi zle,efekt jest z góry ten sam atakowac..Nowa to prywatny tygodnik reklamowy,każda gmina jak chce to daje tam swoje ogloszenia za które musi słono płacic ,[nie informujac swoich często wyborców ile],Długozima nie daje tam reklam i efekt jest jak widac,,.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here