AFERA ŁĄCZNIKOWA? Ktoś potajemnie wykreślił budowę łącznika między halą, a szkołą. Zobaczcie dokumenty

448
Na bilbordzie powieszonym na budowanej hali, dalej widzimy, gdzie miał być budowany łącznik

Tajemnicze wykreślanie

To już pewne, z umowy między gminą, a wykonawcą, ktoś usunął budowę łącznika podziemnego, który miał łączyć szkołę z budowaną halą widowiskową.
Dotarliśmy do aneks do umowy z wykonawcą podpisanego w dniu 10 sierpnia 2018. Na aneksie z ramienia urzędu widnieją podpisy sekretarza Daniela Buczaka i skarbnik Barbary Krokowskiej. Jest on przygotowany na podstawie protokołu konieczności nr 4. Jednak samego protokołu w aneksie nie było. Zauważyliśmy jednak, że w tabeli z pozycjami dotyczącymi budowy, ktoś wykreślił pozycję 21., czyli budowę łącznika podziemnego. Jakby tego było mało, ktoś bezpardonowo zmienił także treść i kwotę z pozycji nr 22 umowy, czyli tą dotyczącą przywrócenia placu zabaw do odpowiedniego stanu, bo jak wiadomo podczas budowy zostałby zdemontowany. Zawnioskowaliśmy o udostępnienie protokołu konieczności, na podstawie którego przygotowano aneks. Dokument dostaliśmy wczoraj (zdjęcie obok). Zastanawiające jest to, że protokół przygotowano w kwietniu, a aneks podpisano dopiero w sierpniu. Jednak nie to jest najistotniejsze. Otóż w protokole konieczności napisano, że należy zwiększyć zakres robót o wykonanie palowania czyli kolumn Jet Grounting wraz z robotami towarzyszącymi, przebudować przyłącze kanalizacyjne oraz ułożyć przewód telekomunikacyjnych. Nie ma słowa o potrzebie wykreślenia z inwestycji budowy łącznika podziemnego. Kto zatem dokonał wykreślenia, na czyje zlecenie i na jakiej podstawie?
Ujawniamy fakty. Pokazujemy dokumenty i pytamy sekretarza, naczelnika, skarbnika i burmistrza. Co powiedzieli, jak się tłumaczyli? Co o tym sądzi dyrektorka SP nr 2?
O tym wszystkim przeczytasz w najnowszym wydaniu NOWej gazety trzebnickiej
Możesz też kupić już teraz wersję elektroniczną TUTAJ
Zobaczcie aneks do umowy z wykonawcą i protokół konieczności. Pokazujemy też jak w umowie wyglądała tabela z której usunięto pozycję 21 i zmieniono pozycję 22.
Aneks pierwsza strona. Podpisano go 10.08.2018, co ważne, aneks przygotowano na podstawie Protokołu konieczności nr 4, który publikujemy poniżej. Czy na jego podstawie można było wykreślić łącznik?
Strona 2 aneksu. Pozycja 21 zostaje wykreślona długopisem. Pozycja 22 została zmieniona na komputerze. Kto to zrobił i na jakiej podstawie?
Strona 3 aneksu. Z ramienia urzędu widnieją na nim podpisy sekretarza Daniela Buczaka i skarbnik Barbary Krokowskiej. Buczak twierdzi, że on nie wykreślał łącznika, twierdzi, że nie wie kto to zrobił. Dlaczego zatem podpisał ten dokument? Krokowska, nie chciała odpowiedzieć na pytanie, czy to ona dokonała wykreślenia lub czy wie, kto to zrobił?
A to jest Protokół konieczności nr 4, na podstawie którego przygotowano aneks. Nie ma w nim mowy o wykreślaniu łącznika podziemnego, ani o zmianie w pozycji 22. Ciekawostka druga, to fakt, że Protokół napisano w kwietniu, a aneks dopiero w sierpniu i jeszcze jeden mały szczegół na dole data umowy to 7.08.2018, ale przyjmijmy, że to pomyłka pisarska
A tak wyglądają pozycje 21 i 22 w oryginalnej umowie, którą gmina podpisała z wykonawcą

 

4 KOMENTARZY

  1. Tu naprawdę nie chodzi o to, żeby dzieciom było dobrze, tylko o to, żeby dobrze było burmistrzowi. Zawsze. Za każdym jechanym razem.

  2. Jeżeli te szopki z umową to prawda, to komisja rewizyjna powinna skontrolować w Urzędzie Gminy wszystkie zawierane w ostatnich latach umowy, a najlepiej w ogóle wszystkie umowy. Warto sprawdzić:
    – czy umowy zawierane były zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa (przebieg rokowań, konkursów, przetargów, czy ocena była obiektywna, czy subiektywna, jakie kryteria decydowały o wyborze konkretnego kontrahenta);
    – czy nie wybierano powtórnie tych samych oferentów do innych zadań, np. w trybie pozaprzetargowym;
    – czy w trakcie realizacji umów nie zmieniano ich warunków w sposób zmianiający istotnie ich zakres, w porównaniu z pierwotnymi wymaganiami, na podstawie których wybierano kontrahenta; jeżeli były zmiany, to kto na nich korzystał?
    – czy stawki umowne były ustalone na racjonalnym poziomie;
    – czy strony umowy wywiązały się ze swoich zobowiązań, a jeżeli nie, czy egzekwowano zapisy umowne (kary umowne, odsetki, itp); jeżeli nie, to dlaczego?
    – w pierwszej kolejności warto wziąć na tapetę, bulwersujące opinię publiczną, pożyczki w firmach parabankowych, co skutkowało przeniesieniem publicznej własnosci na prywatne firmy i spowodowało konieczność ich wykupu za horendalne stawki. Czy naprawdę żaden bank nie chciał zaufać Długozimie i reprezentowanej przez niego gminie, czy też Długozima podjął taką decyzję samodzielnie. Jaka jest treść tych umów i jakie rzeczywiście koszty ponosi gmina w związku z ich realizacją?
    Radni opozycji mają nieprawdopodobną okazję, możliwość i prawo do rzetelnej i pełnej kontroli burmistrza i podejmowanych przez niego decyzji.

  3. Może ten łącznik będzie potajemnie łączył dom burmistrza z urzędem gminy i bazyliką? Ho, ho, kto to wie, co się zdarzyć może? Może został w tym celu przeniesiony do innej umowy, a ta zawarta w aneksie do kolejnej? Ale do rozwiania tych wątpliwości droga długa i wyboista być może… w jakim my świecie żyjemy mój Boże!!!

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here