Krowy puszczone samopas. Cały rok?

330
Fot. pixabay/ W dniu 2 października, w miejscowości Zakrzewo (Gmina Prusice - przyp. redakcji) auto osobowe uderzyło w młode ciele

Jakie warunki należy zimą zapewnić zwierzętom gospodarski? Czy jest określona dolna granica temperatury, przy której zwierzęta mogą przebywać na dworze? Jakie obowiązki ma gospodarz i co w sytuacji, kiedy niedostatecznie pilnuje swoich zwierząt?

Większość z nas zwraca uwagę na warunki, w jakich żyją domowe zwierzęta, takie jak psy i koty. Jeden z naszych Czytelników twierdzi, że w jednym z gospodarstw, w którym trzymane są krowy, ich właściciel nie dba o nie wystarczająco.

Chciałbym, abyście poruszyli na łamach NOWej gazety temat krów, chodzących bez żadnej kontroli właściciela, samopas przez cały rok. W dniu 2 października, w miejscowości Zakrzewo (Gmina Prusice – przyp. redakcji), w godzinach popołudniowych, auto osobowe uderzyło młode ciele. Po zderzeniu samochód był bardzo mocno uszkodzony. Z informacji przekazywanych drogą pantoflową wiem, że właściciel zwierzęcia zadeklarował, że pokryje koszty naprawy lub zwrotu wartości auta po wycenie przez rzeczoznawcę – mówi nasz Czytelnik i dodaje: – Dla mnie najważniejszą sprawą jest to, aby nie dochodziło do takich sytuacji, bo gdyby to zwierzę wpadło do środka auta, kierowca mógłby zginąć – uważa Czytelnik. Mężczyzna twierdzi, że zimą zwierzęta tego gospodarza, całe stado wyje z głodu i zimna.

W gminie ten temat jest znany, właściciel miał już kolegium za niewłaściwe traktowanie zwierząt lecz sytuacja się nie poprawiła – dodał.

Postanowiliśmy sprawdzić, co o warunkach w jakich przebywają zwierzęta mówią przepisy. O to, co w tej konkretnej sprawie można zrobić? Czy i jakie przepisy regulują warunki trzymania bydła na dworze? Czy podano jakieś „dolne widełki” temperatury, przy jakiej zwierzęta mogą przebywać na dworze? – o to wszystko zapytaliśmy Powiatowego Lekarza Weterynarii.

Nie ma ustalonych w przepisach tzw. dolnych widełek temperaturowych jeżeli chodzi o utrzymanie bydła na pastwisku. Jedynie musi być zapewnione miejsce przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi. W najbliższym tygodniu będzie przeprowadzona kontrola pod kątem dobrostanu u wymienionego w zapytaniu gospodarza – odpowiedział nam Artur Pamuła, Powiatowy Lekarz Weterynarii w Trzebnicy.

Wydaje się, że lekarz doskonale wie, o którego rolnika chodzi, ponieważ w zapytaniu nie podaliśmy jego nazwiska ani dokładnego adresu, ponieważ sami go nie znaliśmy.

Co to znaczy, że weterynarz zbada dobrostan zwierząt?

Dobrostan to system chowu, „Który zaspokaja podstawowe potrzeby zwierząt, przede wszystkim w zakresie: żywienia, dostępu do wody, potrzebnej przestrzeni życiowej, zapewnienia towarzystwa innych zwierząt, leczenia, higieny utrzymania, mikroklimatu pomieszczeń, warunków świetlnych. Jednocześnie nie pozwala na okaleczanie zwierząt oraz zapewnia ich schronienie przed złymi warunkami klimatycznymi” – podają różne źródła.

Tak więc weterynarz sprawdzi, czy zwierzęta mają odpowiednie warunki. Teraz temperatury na dworze są jeszcze bardzo wysokie jak na październik, ale zima może przyjść wcześniej niż się jej spodziewamy. Miejmy nadzieję, że wszyscy gospodarze zdąża przygotować obory dla swoich zwierząt.

Piotr Dwojak, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Trzebnicy mówi, że za zwierzęta odpowiada ich właściciel. – Taki przypadek odnosi się do Kodeksu Wykroczeń, a dokładnie Art. 77. (Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze grzywny do 250 złotych albo karze nagany – przyp. red.). Właściciel rozbitego auta może dochodzić roszczeń z powództwa cywilnego. Rolnicy mają ubezpieczenia na takie wypadki – mówi Piotr Dwojak.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here