List Otwarty do Pana Marka Długozimy Burmistrza Gminy Trzebnica. Dlaczego dzieci nie mogą grać na boiskach gminnych?

724
Panie Burmistrzu jak to jest w naszej Trzebnicy z boiskami? Kto może je dostać i na jakich zasadach? - fragment listu do burmistrza Trzebnicy

Szanowny Panie Burmistrzu.

Niezmiernie przykro nam to stwierdzać, ale mamy mocne i nieodparte wrażenie, że od momentu powstania naszego Stowarzyszenia Akademii Piłki Nożnej Talent, jesteśmy przez Pana oraz pracowników podległych Pana jednostek ignorowani i dyskryminowani.

Uważamy, że nie tak powinna wyglądać współpraca z organizacją pozarządową, jaką jesteśmy. Gdybyśmy nie chcieli dialogu, porozumienia i zwyczajnej rozmowy, byłoby jasne, że również nikt nie stara się nas wysłuchać, pomóc i realizować naszych postulatów. Trudno bowiem się domyślać lub używać telepatii do odkrywania naszych potrzeb. Tak jednak nie jest. Wielokrotnie w pismach, podczas przypadkowych spotkań Członków Zarządu APN Talent z Panem, czy też telefonów do Pana Sekretariatu sygnalizowaliśmy i wyrażaliśmy gotowość do spotkań. Tę wiedzę Pan potwierdzał, a jednak jedyna dyskusja, na którą wyraził Pan zgodę, odbyła się dopiero w dniu 21.03.2018. Przybyli na nią przedstawiciele rodziców dzieci naszej Akademii. Niestety rozmowa, w żadnej mierze nie przybliżyła nas do celu, jakim jest korzystanie z gminnej infrastruktury sportowej. Pana argumenty i zarzuty, które padały w trakcie spotkania mogły jedynie szokować. Chcieliśmy dalszych spotkań, a w pismach jasno wyrażaliśmy nasze potrzeby i prośby.

W ostatni poniedziałek 24.09.2018, już nie tylko w imieniu Zarządu, ale także rodziców naszych zawodników został Pan zaproszony na Panel Dyskusyjny pt. „Trzebnica Gminą wspierającą sport”. Tytuł panelu doskonale wpisywał się w znaną Panu tematykę sportową. Niestety nie przyszedł Pan. Dlaczego? Przecież to hasło, które Pan osobiście wymyślił i promuje. Być może my rozumiemy inaczej definicję „wspieranie”, dlatego chcieliśmy się do tego odnieść. Pytamy między innymi, dlaczego zarzucał Pan Stowarzyszeniu, że „bezczelnie” prosiło w bieżącym roku o„darmową dotację” w ramach dofinansowania organizacji pozarządowych na realizację potrzeb upowszechniania kultury i sportu w Gminie. Czy są zatem jakieś „niedarmowe” dotacje w Trzebnicy i ile one kosztują? Na czym ta bezczelność miała polegać? Nie mamy prawa do tych dotacji? Dlaczego? Mówił Pan, że nietaktem również było to, że prosiliśmy o bezpłatny dostęp do boisk piłki nożnej. Czy możemy wiedzieć czym różnimy się od innych klubów z terenu Trzebnicy, że musimy za nie płacić, kiedy inni mają je za darmo i dlaczego sama prośba w sobie jest nietaktem? Odbieramy Pana postawę jako dyskryminowanie naszego Stowarzyszenia.

Dalej pytamy, co tak naprawdę oznacza stwierdzenie, że jeśli założyliśmy „swoje prywatne” stowarzyszenie, to musimy ponosić tego konsekwencje? Czy konsekwencją jest brak boisk dla nas i permanentna ignorancja? Co oznacza w końcu „prywatne” stowarzyszenie? Jaki Pan stosuje podział stowarzyszeń w naszej Gminie? Swoje, prywatne, Wasze, Nasze, Moje? Według jakich kryteriów podziału?

Prosimy również o odpowiedź także na kolejne pytania. W jakim wymiarze całościowym Gmina wydaje pieniędzy na piłkę nożną? Jakie są koszty budowy, utrzymania boisk, kosztów finansowych, kosztów personalnych osób dbających o infrastrukturę, kosztów rzeczowych? Chcemy informacji nt. zatrudnienia członków zarządu organizacji i klubów sportowych na etatach w Gminie lub podległych jej jednostkach. Chcemy wiedzieć o umowach zawartych na wyłączne korzystanie i o korzystanie z boisk, hal i innych obiektów sportowych. Chcemy znać całościowe zestawienie wszystkich kwot rocznego wsparcia dla organizacji sportowych. Nie tylko powszechnie znanych dotacji. Całości kwot przelewów dla organizacji sportowych. Sumarycznie. W ciągu ostatnich paru lat. Czy gmina jest sponsorem i sponsorem tytularnym, jeśli tak, to dla kogo i na jakich warunkach? Chcemy poznać łączną kwotę gminnych stypendiów sportowych wydawanych na wsparcie dla piłkarzy. Czy poznamy również koszty zakupu biletów na mecz Polska – Irlandia, rozegranego parę tygodni temu, na który Gmina ufundowała bilety tylko i wyłącznie dla jednej organizacji sportowej oraz urzędników. Czy dowiemy się, jakie zasady przydziału Fair Play przyświecały Gminie w tym konkretnym przypadku?

Abstrahując od nakładów rzeczowych i pieniężnych na sport, a w szczególności piłkę nożną, czy dowiemy się jakie są kryteria przydziału boisk i hal w Gminie dla wszystkich zainteresowanych podmiotów? Dlaczego Akademia, która rzekomo ma 300 dzieci posiada wszystkie dostępne zasoby, którymi dysponuje Gmina, a Akademia Piłki Nożnej Talent, która deklaruje 130-150 zawodników i zawodniczek praktycznie nie ma nic. Zasady? Kryteria? Czy ktoś je zna? Przecież Gmina nie może się kierować jedynie metodologią i argumentem „zasiedzenia” boisk i stwierdzeniem, że ktoś trenował gdzieś od zawsze i tylko on może tam to robić dalej. Taki pogląd byłoby przecież niesprawiedliwy i zabijał ducha sportu. Nieprawdaż? Wierzymy, że tak nie jest. A zatem jak jest? Panie Burmistrzu jak to jest w naszej Trzebnicy z boiskami? Kto może je dostać i na jakich zasadach? Jeśli jednak taka jest filozofia działania jest praktykowana, to rozumiemy, że dla każdego kolejnego klubu będzie budowany kolejny stadion do wyłącznej dyspozycji? Pana publiczną zapowiedzią była bowiem również budowa boiska przy ulicy Czereśniowej. Jakie są powody zarzucenia tego pomysłu? Poznamy je? Tylko dlatego pomysł został porzucony, bo kolejnym klubem z „rozdzielnika” był APN Talent? Czyżbyśmy mieli miano hamulcowego sportowych inwestycji w Gminie?

W kwestii rozdziału boisk, jedyną uzyskaną informacją z TCKIS było to, że ma on „związane ręce”, bo boiska nie mogą być nam wynajmowane. Jako powód podano nam okoliczność, że Gmina ma podpisaną umowę na wyłączność z jednym z klubów. W poniedziałek 24.09.2018 w odpowiedzi na prośbę udostępnienia owej umowy, otrzymaliśmy z Gminy odpowiedź, że takowej umowy nie posiada. Jaka jest zatem prawda Panie Burmistrzu. Kto tą umową dysonuje, bądź kto w tej kwestii mija się z prawdą? Jaka jest treść tej umowy? Czy i jakie korzyści ma Gmina z takiej umowy? A może takiej korzyści nie ma? A jeśli nie ma, to dlaczego. A może powstała tylko plotka o umowie, a my naiwni daliśmy się na nią nabrać? Jesteśmy pewni, że jako „dozgonny” kibic jednego z klubów – jak Pan sam to określił na marcowym spotkaniu – świetnie Pan się orientuje w tej tematyce. Wyjawi nam Pan ten sekret?

Doskonale Pan wie, że zmuszeni jesteśmy trenować w Pawłowie Trzebnickim i Wiszni Małej. Jak to Pan określił na spotkaniu z rodzicami, że ” jak chcecie, to możecie sobie prosić sąsiednie Gminy o granie„, poprosiliśmy zatem naszych miłych sąsiadów o pomoc. Otrzymaliśmy ją. Bezinteresownie. Można? Można! Oni rozumieją potrzeby dzieci i szlachetność naszych działań. Dla Pana powinien być to jednak niestety powód do wstydu. Trzebnica jest wspierającą czy wypychającą z Gminy sport? Dobrze się Pan z tym czuje? Czy kolejnym ruchem wypychającym będzie działanie na rzecz wypowiedzenia nam umów na korzystanie hal w okresie jesienno-zimowym?

Podobno w niedługim czasie i z Pana działaniami, nasi mali zawodnicy będą zmuszeni jeździć do Leszna, bo jak Pan stwierdził, sprawi Pan, że i drzwi stadionu w Pawłowie zostaną przed nami zamknięte. Czy to prawda? Czy nie wstyd Panu, że pierwsze derby Trzebnicy odbyły się w Wiszni Małej? Tak to powinno wyglądać?

Dlaczego nie możemy otrzymać pomocy w naszym mieście?

To tu żyjemy, tu wychowujemy nasze dzieci, tu płacimy podatki i chcemy, aby nasze dzieci również TU trenowały. Jest miejsce, są możliwości, aby mogło grać nie jeden czy dwa, ale nawet kolejne Akademie. Z chęcią będziemy rywalizować z kolejnymi klubami. To byłby powód do dumy i kolejny bodziec do rywalizacji. Wówczas hasło „Trzebnica Gminą wspierającą sport” będzie odpowiadało prawdzie. Dla nas, po naszych doświadczeniach, to zwykły pusty slogan.

Gmina, jako jednostka samorządowa, wedle ustawy powinna wypełniać potrzeby społeczne mieszkańców, także w zakresie potrzeb sportowych. Czy w tym zakresie spełnia? Pana odpowiedzią, tak nam się nam początkowo wydawało, było publiczne przyrzeczenie korzystania z boiska w Księginicach dla naszej Akademii. Złożyliśmy pismo o gotowości podjęcia rozmów na ten temat w marcu br.. Mija właśnie dokładnie 6 – miesięcy nieuzyskania odpowiedzi od Pana? To smutne. To kolejny przejaw ignorancji.

Panie Burmistrzu.

Mamy nadzieję, że sentencja Platona, który twierdził że ” Za największego wroga mają ludzie tego, kto mówi im prawdę” , w tym przypadku nie będzie miała potwierdzenia. Wzywamy Pana do dyskusji, rozmowy i publicznej odpowiedzi na zadane w tym liście pytania. Proszę nie zasłaniać się nieznajomością tematu i szczegółów, chować się za urzędników, z którymi niby mamy wszystko ustalać i wyjaśniać. Podobno wszystko, co się dzieje w Trzebnicy, dzieje się bowiem za Pana wiedzą i przyzwoleniem, a być może z Pana wyłącznego polecenia? Proszę zatem o rozpoczęcie dialogu i zaprzestanie dyskryminowania naszego Stowarzyszenia, Chcemy, aby rozmawiano na poważnie o naszych postulatach, pytaniach oraz propozycjach działań. Jako organizacja NON-Profit, chcemy się skupić na naszej statutowej działalności, którą jest upowszechnianie sportu, a w szczególności – piłki nożnej. Proszę umożliwić naszym dzieciom granie w Trzebnicy, a my w końcu zajmiemy się budowaniem drugiej FC Barcelony, którą jednak Panie Burmistrzu, mimo Pana kąśliwych uwag i próbach podcinania skrzydeł, ciągle chcemy zbudować. Talentów naszych dzieci starczy na kolejnych Ronaldo, Messich, Lewandowskich i Modrić`ów. Mamy dość niezrozumiałych sporów, straty naszej społecznej energii i lekceważenia naszych dzieci. Chcemy sportu, który cechuje równość, powszechność, otwartość, współpraca, młodość, przejrzystość i wspólne działanie dla edukacji i wychowania kolejnych pokoleń. Sprawmy wspólnie, aby mecze trzebnickich drużyn na Fair Play Arenie były świętem rodzinnym wszystkich mieszkańców Gminy Trzebnica. Zagrajmy w końcu w jednej sportowej drużynie. Chcemy grać w Trzebnicy, dla naszego miasta. Czekamy na Pana działania w myśl zasady, której jest Pan autorem „Liczą się realne czyny, a nie puste słowa”.

Z wyrazami Szacunku
Zarząd Stowarzyszenia Akademia Piłki Nożnej Talent Sławomir Ćwikła Konrad Buczek Witold Strach Łukasz Alama Sławomir Komisarczyk

7 KOMENTARZY

  1. Nie kończącą się opowieść.To już staje się nudne. Publicznie (i politycznie)krytykują i hejtują a teraz sekcje squasha i biegową chcą z burmistrzem robić.Skąd tacy ludzie się biorą!!!??? pewnie się teraz nakręcają łapkami w górę na Watsapp-ie

  2. Pani Jadwigo „sekcję z burmistrzem squasha i biegową chcą robić” – no chyba nie z nim… bez przesady. Tak tego nie zrozumiałem. Akurat na sporcie burmistrz się nie zna, szczególnie na zasadzie Fair Play. Więc szacunek dla tych ludzi, że chcą coś dla mieszkańców zrobić.

    W niedzielę akurat stadion zamknięty na 4 spusty, a i o zapisach do sekcji squash jakoś nie słychać. Tak się składa, że wszechładny burmistrz, niczym klucznik z Notre Dame de Paris, posiada klucze i do stadionu, jej bieżni i do nowego obiektu do gry w Squasha.

    Wyobraża Pani sobie, że oni coś mogą bez tej zgody na korzystanie zrobić? Znając rozmach i profesjonalizm ich działania, burmistrz im potrzebny jest tylko im wyłącznie jako woźny, który wpuści ich na obiekty. Resztę załatwią sami….

    „Skąd się wzięli tacy ludzie???” Że tyle mają determinacji, aby zrobić coś dla Trzebnicy, wbrew kładzionym kłodom, oszczerstw i manipulacji jakich doświadczają? No własnie skąd????

    Przecież za chwilę cały aparat propagandy Księcia Trzebnickiego skoczy im do gardeł. Ciekaw jestem następnego wydania Panoramy. Co oni takiego na nich „wymyślą”. Jacy to z nich rozbójnicy i wichrzyciele. Założymy się, że tak będzie?

    A tak na koniec Szacuneczek dla nich Pani Jadwigo. Szacuceczek.
    Ja chylę czoła.

  3. Sławek, On tego nie zrozumie. Nie może być ktoś lepszy od Niego. Nikomu poza Nim nie może się nic udać. Megalomania rozdęta do granic przyzwoitości. A skromność? Przypomnę, na otwarciu nowej szkoły podstawowej powiedział: Szanowni Państwo-ja naprawdę jestem skromnym człowiekiem….
    Otóż nie, skromnego człowieka nie widać, tylko widać jego pracę. Mówienie o tym i w taki sposób jest aż NIEPRZYZWOITE. Na koniec, by nie wylano na mnie wiadra pomyj, że jestem stronniczy. Potwierdzam, że dużo zostało zrobione w Trzebnicy. Ale jako człowiek…po prostu żal…

  4. Trzebnica …. Piękny i szybko rozwijające się miasto 🙂
    Szkoda tylko że w tym mieście wszyscy jesteśmy marionetkami w teatrze Długozimy.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here