Zaniedbany komin może cię kosztować życie

862
Niewiele trzeba, aby od palącej się sadzy zapłonął cały dom

Sezon grzewczy rozpoczął się zaledwie przed kilkoma dwoma tygodniami, a strażacy z naszego powiatu już kilkanaście razy gasili płonącą w kominie sadzę. W ciągu zaledwie ostatnich 7 dni do takich wypadków doszło w Ligocie Pięknej, Siemianicach, Suchej Małej i Trzęsowicach.

Zapominamy o czyszczeniu komina, a to może kosztować nas utratę domu, zdrowia, a nawet życia

Tak jak regularnie robimy przegląd samochodu, tak powinniśmy pamiętać o przeglądzie i czyszczeniu przewodów kominowych. Przepisy mówią wyraźnie: przewody spalinowe (gazowe) należy czyścić dwa razy w roku, wentylacyjne raz w roku, a dymowe (np. z kominka) nawet co trzy miesiące.

Jeśli mieszkamy w lokalu spółdzielczym lub we wspólnocie mieszkaniowej to przeglądów komina powinien dopilnować zarządca – warto sprawdzić, czy pamiętał o swoim obowiązku. Jeśli natomiast jesteśmy właścicielami domku jednorodzinnego, sami musimy zadbać o bezpieczeństwo naszej rodziny.

Dlaczego to takie ważne? Każdy kocioł grzewczy produkuje sadzę. Im jej w kominie więcej, tym gorszy ciąg. Niewyczyszczona sadza to także poważne zagrożenie dla naszego zdrowia, a nawet życia.

Co powoduje szybsze osadzanie się sadzy w kominie?

Na przykład palenie w kominku wilgotnym, żywicznym drewnem, albo, co gorsza – śmieciami. Scenariusze mogą być dwa – wystarczy, że spaliny osiągną temperaturę 400° C, zapali się sadza i w konsekwencji cały komin, a od niego dom. Może się również zdarzyć, że sadza zatka część przewodów spalinowych i trujące spaliny przedostaną się do naszych pokoi.

Nie wolno zapominać o czyszczeniu przewodów wentylacyjnych – jeśli przewód dymowy lub kominowy jest niedrożny, bo sadzy jest za dużo, albo ptak uwił sobie gniazdo na naszym kominie, to sprawna wentylacja może uratować nam życie, bo własnie tędy spaliny wydostaną się na zewnątrz. Dlatego absolutnie nie wolno zatykać otworów wentylacyjnych, uszczelniać dodatkowo okien i drzwi.

Co możemy zrobić, kiedy sadza się zapali?

Przede wszystkim nie panikować – mówi Konrad Cisek z Wydziału Operacyjno – Szkoleniowego Państwowej Straży Pożarnej w Trzebnicy – trzeba wezwać straż pożarną (tel. 998 lub 112), następnie, jeśli to możliwe, spokojnie wygasić piec, zamknąć go szczelnie i czekać na strażaków. W żadnym wypadku nie wolno polewać pieca czy komina wodą! To grozi nawet wybuchem i ciężkimi poparzeniami.

Warto również przypomnieć, że jeśli będziemy chcieli po pożarze otrzymać odszkodowanie, ubezpieczyciel w pierwszej kolejności zażąda od nas dokumentów potwierdzających regularne przeglądy i czyszczenie komina. Jeśli tego mieć nie będziemy – nici z odszkodowania.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here