Szarpała dziecko pod blokiem

1722

Obca kobieta nawrzeszczała, przeklinała, a potem szarpała dzieci. To nie był pierwszy raz, kiedy zachowywała się agresywnie. Nie wiemy, co jeszcze może zrobić. – mówi mama jednego z dzieci.

Do nieprzyjemnego zdarzenia miało dojść tydzień temu, na placu zabaw przy budynkach usytuowanych w pobliżu trzebnickiego Rynku.

Starsza pani ma okna na podwórko, na którym bawią się dzieci. To był wtorek, około godziny 13. Kobieta najpierw krzyczała do dzieci, żeby były ciszej. Wykrzykiwała; „zamknijcie się kur..a”, „cicho bachory”. Po pewnym czasie zeszła na podwórko do dzieci i krzyczała, że ją głowa boli i ma już tego dość. Mój 11-letni syn uciekł do dziadków do domu. Ta kobieta wbiegła za nim na klatkę schodową i tam uderzyła go w kark i poszarpała. Potem zeszła na dół i zaczęła szarpać 6-letnią dziewczynkę. – mówi pani Anna.

WIĘCEJ O SPRAWIE W AKTUALNYM 35/2018 NUMERZE NOWEJ GAZETY TRZEBNICKIEJ LUB E-WYDANIU, KTÓRE KUPISZ TUTAJ

10 KOMENTARZY

  1. No przepraszam, ale nie zawsze jest tak że dzieci nie są niczemu winne. Proszę sobie wyobrazić mieszkanie na parterze z oknem na placyk zabaw. To jest naprawdę akustyczna tortura 🙁 Babcia stanowczo przesadziła, ale ja świetnie ją rozumiem, nie raz też miewam zszargane nerwy, bo trzeba pracować a tu słodkie dzieciaczki za oknem…..

    • dzieci zawsze krzyczały biegały i tak jest od tysiecylat, może przy okazji 1 wrzesnia przypomnę, że nawet w Oświęcimiu, gdzie katowano i zabijano ludzi, uwięzione tam dzieci beztrosko bawiły się np. w berka, choć w tym czasie mordowano ich rodziców. dzieciństwo to takic zas.

    • Mieszkam w tym samym bloku i jakoś mi nie przeszkadza krzyk dzieci. Ja też kiedyś krzyczałem na tym podwórku i nikt mnie nie uderzył i nie szarpał. Ta Pani ma nierówno pod sufitem bo to nie pierwsza taka sytuacja. Jak jej nie pasuje to niech się wyprowadzi na wieś albo do lasu. Można jeszcze zainwestować w lepsze okna a nie terroryzować małe dzieci.

      • To małe dzieci, a własciwie ich rodzice terroryzują innych. Nie wolno sie drzec i zakłócac spokoju innym i koniec, niewazne czy jest dzien czy noc. Jak sie nie potrafią zachowac i opanowac swoich dzieci to moze czas sie wyprowadzic na swoje?

    • Jak chciała spokoju to niech się wyprowadzi na obornicka albo prusicka na cmentarz to są tylko dzieci każdy z nas był kiedyś dzieckiem i te krzyczał ale nikt nas za to nie szarpał .. nowe okna niech zamontuje dzwiekoszczelne .

    • kaźdemu rodzicowi i dziadkom też się wydaje, że ich dzieci są pępkiem świata a jeżeli ty miałeś inaczej to trudno, dlatego nienawidzisz tych od 500+ bo większości to twoja rodzina

      • A ty sobie zdajesz sprawę, ze w ciagu dnia tez nie wolno przeszkadzac i hałasować? Nie ma w polskim prawie czegos takiego jak godzina policyjna ani cisza nocna- zakłócać komuś spokój mozna tez w ciągu dnia i na to jest paragraf i odpowiednia kara.

  2. Jak może przeszkadzać krzyk to nie jest godzina policyjna znam ta sytulacje i ja bym tej kobiecie nogi połamała bo ja bym moich dzieci nie dała ruszyc ,a co do tych dzieci to ja grzeczne a po drugie jak jej przeszkadzaja dzieci to niech idzie do lasu mieszkac bedziw z dzicza

Odpowiedz na „historyczne wspomnienieAnuluj

Please enter your comment!
Please enter your name here