Rzucili wszystko, żeby hodować wielbłądy

559

Jest ich łącznie 15 sztuk. Chodzą sobie po podwórku, obskubują krzewy i drzewa, czasem kąpią się w piachu. Są ogromne, ciekawskie i mają charakterystyczny zapach, są miłe w dotyku. Uwielbiają pieszczoty, zwłaszcza głaskanie pod szyją, każdy ma swój charakter, ale sam ich gabaryt budzi duży respekt.

Choć nie są groźnie ani złośliwe, można się ich przestraszyć

To nowi mieszkańcy podżmigrodzkich Sań – wielbłądy jednogarbne Camelus Dromedarius.

A po co się je hoduje?

Bo dają mleko najbardziej zbliżone do mleka ludzkiej mamy, o wyjątkowych właściwościach leczniczych i prozdrowotnych.

Te olbrzymie zwierzęta uwielbiają pieszczoty. Czasami nawet się ich domagają. Kiedy opuszczają głowy, dają znak, że chcą być głaskane

Dlaczego ludzie, którzy nie mieli pojęcia ani o hodowli jakichkolwiek zwierząt, ani o rolnictwie, porzucili swoje dotychczasowe życie w miastach i przeprowadzili się do Sań, podżmigrodzkiej miejscowości?

Dlaczego zdecydowali się na hodowlę wielbłądów?

Jakie właściwości ma ich mleko? Czy to prawda, że wielbłądy są złośliwe i uparte? Co jedzą i jakie mają wymagania?

Tylko w NOWej gazecie trzebnickiej lub e-wydaniu, które kupisz tutaj

 

4 KOMENTARZY

  1. Przecież w gazecie o „polityce” to góra jeden może dwa artykuły. Ktoś chce to czyta, ktoś nie chce nie czyta. Wolny wybór. Ja wolę wiedzieć niż dostawać tylko to co władza chce nam przekazać za pomocą samorządówek. Przecież to jasne, że tam nie pojawi się żaden artykuł wytykający błędy władzy. Będą jedynie same ochy i achy

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here