Szanowny Pan Łukasz Budas, Radny Rady Powiatu Trzebnickiego

2793

Zdecydowałem się napisać do Pana list otwarty po tym jak po raz kolejny zaatakował Pan moją osobę na sesji Rady Powiatu Trzebnickiego. Przy czym robi to Pan pod moją nieobecność, nie dając mi tym samym prawa do obrony.

Pozwolę sobie przypomnieć Panu słowa ślubowania, które Pan składał, obejmując funkcję Radnego Rady Powiatu „Uroczyście ślubuję rzetelnie i sumiennie wykonywać obowiązki wobec Narodu Polskiego, strzec suwerenności interesów Państwa Polskiego, czynić wszystko dla pomyślności ojczyzny, wspólnoty samorządowej Powiatu i dobra obywateli, przestrzegać Konstytucji i innych praw RP„. Jak Pan widzi, Radny ma sumiennie wykonywać obowiązki wobec Narodu Polskiego, ma dbać o wspólnotę samorządową itp… Nie ma w Rocie ślubowania mowy o tym, że ma dbać o interes grupy, która sprawuje władzę.

Kilkakrotnie informowałem o tym, że dzieciom w Domu Dziecka w Obornikach Śląskich dzieje się krzywda, że dziewczynki które są w ciąży nie otrzymują profesjonalnej pomocy i opieki, że nie rozwija się talentów dzieci, że ogólnie mówiąc są zaniedbywane, że dzieci po ukończeniu 18 roku życia stają się z dnia na dzień bezdomne. Nie zgadzam się ze stwierdzeniem Starosty Waldemara Wysockiego cyt. „są dorosłe niech idą do pracy…„. Czy Pan Starosta, gdy jego dzieci ukończyły 18 rok życia, wystawił je za drzwi i powiedział jesteście dorosłe…

Zaskakujące są Pana słowa, kiedy poprosiłem Pana, abyśmy poszli na strych, gdzie mieszka jedna z wychowanek Domu Dziecka, która to po ukończeniu 18 roku życia została skreślona z listy wychowanków – „nie mam czasu, by latać po strychach” – to są Pana słowa. A ma Pan czas, aby brać udział w imprezach, uroczystościach w których można się pokazać?!

Kilkakrotnie informowałem, że są dzieci które nie przebywają w Domu Dziecka, a powiat płaci za ich pobyt w placówce. Szokujące jest to, że 17 latka przez okres około 6 m-cy mieszkała u swojego chłopaka i nikt się Nią nie interesował i nawet nie wiedział co się z Nią dzieje i gdzie dokładnie przebywa. Druga z 17 letnich dziewczynek także mieszkała u chłopaka i przebywała za granicą, nie realizując przy tym obowiązku szkolnego… Można by długo wymieniać. Czy czytał Pan protokół choćby ten z kontroli Państwowej Inspekcji Pracy? Nie? Takich zaniedbań mogę podać więcej.

Gazeta NOWa w ostatnim numerze opisała tragiczną sytuacje wychowanków Domu Dziecka. Pani dyrektor PCPR Zofia Kaczmarek miedzy innymi powiedziała, że dzieci nie prosiły o pomoc, że każdy kto się zwróci do PCPR taką pomoc otrzyma. Jest to jedno z wielu kłamstw p. dyrektor. Dzieci, nie tylko te, ale i inne prosiły o pomoc, pisały skargi, że dzieje im się krzywda i nic z tym nie zrobiono. Powiem więcej skargi te były niszczone. Lecz nawet, gdyby tak nie było, to za proces usamodzielnienia wychowanków odpowiada PCPR.

Często Pan podkreśla, przecież Korytkowski był z- cą dyrektora PCPR, więc dlaczego wtedy nic nie zrobił?! Szkoda, że nie zainteresował się pan, dlaczego zostałem zwolniony, wtedy by dowiedział się Pan, że ustnie lecz i pisemnie informowałem Starostę o nieprawidłowościach w PCPR. Także o takich jak np. brak procedur w przypadku udzielania pomocy finansowej konkretnym osobom. Pani dyrektor samodzielnie podejmuje decyzje według swojego uznania. Procedury w przypadku np. zapytań ofertowych nie są przestrzegane, a wręcz łamane, po to aby wybrać tzw ” swojego” o czym także pisemnie informowałem Starostę Waldemara Wysockiego. Pan Starosta oraz członkowie Zarządu poinformowali mnie, że zlecą audyt wewnętrzny, by sprawdzić czy to o czym informowałem jest prawdą. Audyt nie został zrobiony. O sytuacjach w których Starosta mnie straszył, szantażował nie będę pisał…

Powodem zwolnienia mnie z funkcji dyrektora Domu Dziecka, był rzekomy brak kwalifikacji do pełnienia funkcji. Do dziś mino moich pisemnych próśb Dolnośląski Urząd Wojewódzki nie odpowiedział mi, dlaczego uznano, że nie mam kwalifikacji, natomiast Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej odpowiedziało, że to organ prowadzący ma ocenić, że takowe kwalifikacje posiadam.

W najbliższym czasie w Sądzie Administracyjnym udowodnię, że kwalifikacje posiadam. Lecz postawmy hipotezę, że Starosta nie jest pewien czy posiadam odpowiednie kwalifikacje i odwołuje mnie z funkcji. Zastanawiające jest to, że ani wojewodzie ani staroście nie przeszkadza, że z- ca dyrektora DPS, z- ca dyrektora PCPR czy dyrektor szpitala rehabilitacyjnego nie posiadają kwalifikacji do pełnienia powierzonych im stanowisk. Smutne jest to, że innym członkom PIS-u nie przeszkadza to, że Starosta nie przestrzega prawa, szantażuje, szykanuje, że według uznania faworyzuje Organizacje Pozarządowe. Przykre jest to, że jesteście z ugrupowania, które przestrzeganie prawa i sprawiedliwości ma na swoim szyldzie. Ludzie z tego ugrupowania powinni świecić przykładem.

Często również w obraźliwy sposób mówi pan o mnie „karierowicz”. Niezrozumiałe jest to dla mnie, ponieważ żyjemy w kraju szansy, w kraju w którym większość chce, by ich dzieci poprzez naukę, sumienność i rzetelność osiągnęły sukces. Pan wyraźnie być może przez zazdrość, nie lubi ludzi, którzy ciężką pracą pną się do góry.

Na koniec polecam Panu książkę Elliota Aronsona „Człowiek Istota Społeczna”. I tam na stronie 152 przeczyta Pan , że „racjonalne myślenie wymaga spełnienia co najmniej dwóch warunków: a) osoba myśląca ma dostęp do dokładnych, użytecznych informacji oraz b) osoba myśląca ma nieograniczone środki umożliwiające jej przetwarzanie istotnych danych….

Pozdrawiam serdecznie

Robert Korytkowski

 

Już wkrótce odpowiedź radnego

4 KOMENTARZY

  1. Żenada, jakie to przykre jest, że wszyscy dookoła są podli, źli… a Pan jeden jest najwspanialszy pod słońcem. Bardzo łatwo ocenia się innych i bardzo często zapomina się o tym, że samemu nie jest sie idealnym, a przecież odrobina samokrytyki jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Warto zajrzeć do ustawy o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej i tam można się dowiedzieć, że 18 lat nie jest wyrokiem, który nakazuje opuścić placówkę, ale może to między innymi zalicza się do nie posiadania odpowiednich kwalifikacji. NIE MA LUDZI IDEALNYCH, KAŻDY MA SWOJE ZA USZAMI

  2. Czytam te komentarze i mi się słabo robi. Ludzie piszący te teksty sami nigdy nie mieli okazji rozmawiać z dziećmi będącymi w Domu Dziecka. Nie wiedzą jakie dotykają je problemy, z czym sobie nie radzą. A Pan radny Łukasz Budas dba jedynie o swoje własne interesy. Znam tego człowieka od dzieciństwa i jego całą rodzinę. Pan radny pilnuje jedynie swojego interesu w Obornikach Śląskich. Będąc swego czasu radnym gminy i kandydadując na burmistrza Obornik Śląskich w jego programie było blokowanie inwestycji związanych z powstawaniem słynnych sieci handlowych w mieście, bo miał wspierać lokalną przedsiębiorczość. A teraz proszę, właściciel sklepu jednej z większych sieciòwek tzn. Inter Marche, gdzie również łamane są prawa pracownika przez pracodawcę, a posada radnego potrzebna jest jedynie do dostępu informacji na temat prowadzonych postępowań i kontroli przez PIP. Pan radny nie dba o interesy społeczeństwa tylko własne.

Odpowiedz na „LAWAAnuluj

Please enter your comment!
Please enter your name here