Budowa parkingów, jak łatanie dziur, czyli ballada o tym, jak ominąć przetargi?

536
Przy stawie przekładany jest chodnik. Położono także kostkę brukową na ścieżkach, na których jej nie było. Inwestycje są potrzebne, ale sposób zlecania prac wzbudza sporo kontrowersji...

Kilkanaście dni temu, gmina nagle, bez ogłaszania przetargu przystąpiła do budowy nowych miejsc postojowych przy ul. Korczaka w Trzebnicy. Prace ruszyły pełną parą, ale… pozostało pytanie, kto i ile na nich zarobił?

Problem z parkowaniem pojawił się zaraz po tym, gdy w pobliżu hotelu powstało nowe osiedle wysokich bloków, które zbudowała firma Kliwo Wojciecha Klisowskiego. Już sama budowa wzbudzała wiele kontrowersji wśród mieszkańców. Były kilkukrotne zmiany w warunkach zabudowy, a parametry zabudowy działki były przez burmistrza zwiększane.

Ostatecznie bloki stanęły

Teren został zabudowany bardzo gęsto i po pewnym czasie dało się zauważyć, że mimo podziemnego parkingu wielu mieszkańców nie ma gdzie zaparkować swój pojazd. Samochody parkowały na trawie przy osiedlu i na chodniku po drugiej stronie ul. Korczaka. Czytelnicy wielokrotnie monitowali, by zająć się sprawą parkowania pojazdów, bo przejeżdżający patrol policji w ogóle nie reaguje.

Kilka tygodni temu, nagle na ul. Korczaka pojawiły się ekipy budowlane, które zaczęły budowę miejsc postojowych, parkingów przy ul. Korczaka zaraz przy osiedlu, w miejscu gdzie była trawa. O dziwo, ekipa przystąpiła także do rozbiórki i przebudowy chodnika przy stawie, który został wybudowany w ramach rewitalizacji tych terenów.

8 czerwca zawnioskowaliśmy do burmistrza „O udostępnienie wszystkich dokumentów związanych z zadaniem realizowanej obecnie budowy miejsc postojowych (parkingów) przy ul. Korczaka w Trzebnicy.”

13 czerwca przyszła odpowiedź podpisana przez Iwonę Durbajło, naczelnika wydziału organizacyjnego: „Odpowiadając na Pana wniosek z dn. 08.06.2018 r. –  dot. budowy parkingów przy ul. Korczaka w Trzebnicy  informuję , że nie posiadamy żadnych dokumentów związanych z zadaniem realizowanej obecnie budowy miejsc postojowych /parkingów/ przy ul. Korczaka w Trzebnicy.”

Po takiej odpowiedzi powiadomiliśmy prokuraturę. W końcu ktoś wydaje publiczne pieniądze bez żadnych zleceń i dokumentów. Do gminy zadaliśmy kolejne pytania:

1. Czy prace przy ul. Korczaka prowadzone są na zlecenie gminy? W tej chwili rozkopany jest teren po lewej stronie ulicy Korczaka, a po prawej już położono kostkę i parkują tam samochody?

2. Jeśli prace były zlecane przez gminę, wnoszę o dostęp do wszystkich dokumentów, które dotyczą w/w prac.

3. Jeśli gmina nie jest inwestorem, proszę o podanie, kto wykonuje prace na terenie należącym do gminy i na czyje zlecenie?

Odpowiedź przyszła w poniedziałek, 1 lipca. Sekretarz gminy Daniel Buczak poinformował, że: „Prace przy ul. Korczaka prowadzone są na zlecenie Gminy Trzebnica w ramach bieżącego utrzymania dróg i ulic. Jak wspominaliśmy w poprzedniej odpowiedzi, na dzień dzisiejszy brak jest dokumentów związanych z omawianym przedsięwzięciem, poza fakturą, która wpłynęła do Urzędu już po udzieleniu przez nas Panu poprzedniej odpowiedzi. Wykonanie i rozliczenie wykonanych robót nastąpiło na podstawie jednostkowych cen ryczałtowych wynikających z uprzednio przeprowadzonego przetargu na bieżące utrzymanie ulic i dróg gminnych” – napisał Buczak.

Po takiej odpowiedzi, pytań rodzi się jeszcze więcej

Po pierwsze, sekretarz twierdzi, że nie ma żadnych dokumentów, czyli nie ma żadnych zleceń, przedmiarów czy opracowań dotyczących tej inwestycji, ale… o dziwo, wykonawca wystawił już fakturę. A jeśli tak, to na jakiej podstawie, za co i jak obliczył kwotę?

Po drugie, Daniel Buczak, twierdzi, że inwestycja prowadzona jest w ramach ogólnego przetargu dotyczącego utrzymania dróg i chodników. Problem tylko w tym, że przebudowa chodnika na parking czy budowa nowego parkingu (czy miejsc postojowych) to nie jest bieżące utrzymanie chodników i dróg, do którego zalicza się łatanie dziur czy bieżąca naprawa. Tu ewidentnie mamy konkretną inwestycję, jaką jest budowa miejsc postojowych.

I wreszcie po trzecie, mimo, że wnieśliśmy o udostępnienie dokumentów, w odpowiedzi nie ma słowa o tym, kiedy możemy się z nimi zapoznać, choćby to była tylko jedna faktura, która została wystawiona, mimo, że prace jeszcze się nie zakończyły.

Kilka dni temu, ekipa firmy Brukarstwo Marek Krzak zaczęła też układać nowy chodnik z kostki przy stawie od strony starostwa, na ścieżkach, które dotąd go nie miały. Czy w tym wypadku również nie ogłaszano żadnego przetargu czy zapytania o cenę? Do urzędu wysłaliśmy pytania.

Na koniec warto dodać, że przetarg na bieżące utrzymanie dróg wygrały dwie firmy. O chodniki ma dbać firma Brukarstwo Marek Krzak z Trzebnicy, która zaproponowała gminie, że wykona to zadanie za… 2 mln 143 tys. zł, mimo, że gmina przeznaczyła na to zadanie tylko 118 tys. 400 zł.

A o ulice i drogi ma dbać żmigrodzka firma Zakład Budowlano Drogowy Zdzisława Tarnawskiego, która zaproponowała, że zadanie wykona za kwotę… prawie 1 mln 600 tys. zł, mimo, że gmina na ten cel miała zarezerwowane środki w wysokości tylko 81 tys. 600 zł!

Jest jeszcze jedna ciekawostka. Otóż, w tak dużych przetargach, firma, która składa ofertę, proszona jest o przedstawienie referencji z wykonanych wcześniej robót. Tym, razem było podobnie. I co się okazało?

Otóż firma Brukarstwo Marek Krzak, przedstawiła referencje wystawione przez… Urząd Miejski w Trzebnicy. Tak więc trzebniccy urzędnicy wystawili firmie referencje, a potem sami sprawdzili czy są one dobre. Przypomina to sytuacje znane z filmów Barei.

Komentarz

Już samo rozstrzygnięcie przetargu, gdzie zaproponowane przez wykonawców kwoty są kilkukrotnie wyższe niż zakładała gmina, wzbudza sporo kontrowersji. Teraz okazuje się, że zdaniem burmistrza i jego urzędników, pod bieżące utrzymanie można podciągać nawet budowę nowych miejsc postojowych. Czy w całej sprawie chodzi o to, by na zadania inwestycyjne nie ogłaszać przetargów i by prace zlecać tylko tym konkretnym firmom?

9 KOMENTARZY

  1. A burmistrz nadal chce utworzyć w Trzebnicy uzdrowisko a coraz mniej tej przestrzeni,zieleni w tak urokliwym miejscu jakim są trzebnickie stawy.Zastanawia mnie fakt czy dźwigi które lezą miedzy nowym osiedlem a hotelem są przygotowaniem do dalszej budowy kolejnych budynków??? Tężnie solankowe nie oczyszczą tego dużego skupiska ludzi i wyrastających parkingów.

    • Słyszałam w ERGO taki zdrojowy dowcip: „Gdzie Gmina kupuje solankę na tężnie? W Biedronce”. Może NowaGazeta sprawdziłaby czy faktycznie zamiast leczniczej solanki ktoś miesza sól z wodą.

  2. Uzdrowisko? To był chwyt PR-owski przed wyborami. Nic z tego nie będzie i każdy dobrze o tym wie. Trzebnickie stawy zatraciły swój urok. Bloki, mnóstwo samochodów, autobusy, pełno ludzi… Szkoda tylko, że na mrzonki o uzdrowisku, wydano tyle kasy. Podobno około 100 tys. zł!

  3. Cóż, przykro jest czytać, że za nasze podatki bogaci się jeden pan z firmy KRZAK. Lecz muru nie przebijemy głową. Dopóki w mieście są powiązania, to żaden prokurator nie ruszy sprawy.
    Może wypadałoby zawiadomić TVN 24 albo znaleźć dojście do Ministra Ziobro?

  4. Najpierw się wydaje warunki zabudowy ze zwiększonymi wskaźnikami zabudowy dla pewnego dewelopera, następnie naprzeciwko gmina buduje miejsca postojowe za nasze pieniądze. Czy to nie jest przypadkiem pomoc publiczna dla tego dewelopera? No bo kto tam parkuje – tylko mieszkańcy Kliwlandii, pozostali trzebniczanie tylko spacerują. A wszystko pod oknami nadzoru budowlanego, który niby tego nie widzi, a zwykłego Kowalskiego za takie coś to by zadręczył.

    • Dokładnie taka sama sytuacja będzie na Oleśnickiej, zero miejsc parkingowych na terenie osiedla firmy K, mieszkańcy będą parkować na ulicy ale wszystko przecież zgodnie z prawem. Takie duże osiedle wogóle nie powinno tam powstać, w jednym budynku będzie więcej mieszkań niz w trzech u sąsiadów ale czego się nie robi dla swata….

      • Przecież przy stawach syn burmistrza i córka Kliwo – a sorry przecież to niedługo będzie rodzina, bo młodzi są para – ma mieszkanie i kancelarie…

Odpowiedz na „PiotrAnuluj

Please enter your comment!
Please enter your name here