Ponad 200 umów z jednym wykonawcą, ale… wszystko TAJNE

1033
Czy w Trzebnicy stał się cud? Trwa budowa miejsc parkingowych, a gmina twierdzi, że nie ma żadnych dokumentów

Burmistrz Gminy Trzebnica wydał drugą decyzję odmowną, mimo, że pierwszą w całości uchyliło Samorządowe Kolegium Odwoławcze.

Tym samym umowy, które gmina zawiera z jednym z wykonawców są dalej niedostępne!

Co chce ukryć burmistrz i dlaczego nie chce podzielić się publiczną informacją z mieszkańcami?

Burmistrz Gminy Trzebnica Marek Długozima zleca wiele prac różnym firmom. Część zlecona jest na podstawie przetargów, ale są setki robót i usług, które burmistrz zleca z tak zwanej „wolnej ręki”. Dotyczy to umów, które jednorazowo nie przekraczają kwoty 30 tys. euro. Co ciekawe, ponad 200 umów zawarto z jednym z wykonawców… 
Gdy ponad 2 lata temu wystąpiliśmy o dostęp do umów cywilnoprawnych burmistrz czterokrotnie wydał decyzję odmawiającą nam wgląd w rejestr.

Sprawa trafiła do Sądu!

WOJEWÓDZKI SĄD ADMINISTRACYJNY nakazał udostępnienie dokumentu
i ukarał burmistrza grzywną
w wysokości 1000 zł

Włodarz odwołał się do Naczelnego Sądu Administracyjnego, sprawa jeszcze nie trafiła na wokandę. Wydaje się, że może chodzić tu o grę na zwłokę, ponieważ ten sąd rozpatruje sprawy z całej Polski, więc zanim będzie rozpatrywał trzebnicką sprawę, może minąć długi czas.

Co ważne, ukrywaniem informacji po decyzji Sądu, zajęła się też oleśnicka Prokuratura.

Dodajmy, że wiele gmin taki rejestr publikuje na swoich stronach internetowych, bo jak twierdzą, nie mają przed mieszkańcami nic do ukrycia. Przykładem może być Gmina Zawonia. Jak wygląda taki rejestr umów? Zobaczcie sami…
Tymczasem trzebnicki burmistrz za wszelką cenę broni dostępu do podobnego dokumentu. Dlaczego?

Cały artykuł dostępny jest w papierowym wydaniu.
Elektroniczna wersja gazety dostępna jest TUTAJ

3 KOMENTARZY

  1. Tajne zupełnie jak „artykuł sponsorowany” o „bardzo znanym” lekarzu, którego inicjałów wymienić nie można i jego wyczynach z maczeta na polu dochodzenia roszczeń…Jak się redakcja obawia, ze dr Maczeta kiedyś wyjdzie i nadejdą takie czasy, ze redaktor będzie musiał zapłacić żeby się wypiąć przed tym bardzo znanym lekarzem, aby pozwolić sobie pogrzebać w tyłku to lepiej nic nie pisać! Uczciwiej i bardziej profesjonalnie…

  2. Czyli kopanie po kostkach trwa dalej… Szukanie haków za wszelką cenę ( ciekawe z czego redakcja się utrzymuje, bo chyba nie ze sprzedaży gazety….)

Odpowiedz na „CzytelnikAnuluj

Please enter your comment!
Please enter your name here