Pszczoły – przyjaciel w opałach. Rób opryski po zmroku lub w nocy

178
Fot. @pixabay - Jak rzekł Karol Darwin "Kiedy pszczoła zniknie z powierzchni Ziemi, człowiekowi pozostaną już tylko cztery lata życia"

Szeroko opisywana dziś w mediach ogólnopolskich historia rolnika z woj. pomorskiego, który opryskał swoje pole rzepaku ok. godz. 17 i spowodował tym śmierć owadów z nawet 200 uli, pokazuje jak niska jest świadomość o zagrożeniu dla pszczół z powodu wykonywania oprysków w porannych i południowych godzinach.

opryski powinny być stosowane późnym wieczorem,
a najlepiej w nocy

Pamiętaj! Godzina 17 to za wcześnie na opryski!

Zagrożenia wynikające z wypalania traw było już mocno uświadamiane (choć zawsze się znajdzie ktoś, kto uważa inaczej), natomiast mało jest informacji o zagrożeniach, wynikających z rolniczych oprysków. A teraz wiosna – sezon rozkwitu i często niepożądanych sposobów ujarzmiania budzącej się do życia przyrody. Na temat pszczół rozmawialiśmy z Anetą Sikorą ze stowarzyszenia Natura i Człowiek oraz z pszczelarzem z Trzebnicy, który swoje ule ma w Rzędziszowicach

Przede wszystkim przeraża krótkowzroczność rolników, stosujących opryski od samego rana w piękny dzień, kiedy niczego niespodziewające się pracowite owady wylatują zbierać pyłek.

I jest to dla nich zawsze
śmiertelne zagrożenie

Międzynarodowa Unia Ochrony przyrody szacuje, że w samej tylko Europie wartość zapylonych przez pszczoły upraw to 22 miliardy Euro. Oznacza to, że aż 84% wszystkich plonów, o które tak dbają opryskami rolnicy, jest zależna od pszczół. 

Opryski w niedozwolonych porach to strzelanie sobie w kolano

Jak mówi Aneta Sikora, która interesuje się losem tych małych pożytecznych stworzeń już od lat, Raport Organizacji Narodów Zjednoczonych przewiduje, że przez różne czynniki, zagrażające w skali globalnej tym owadom, w ciągu najbliższej dekady zniknie z powierzchni Ziemi około 20 000 gatunków roślin.

Jedną z głównych przyczyn tego zjawiska będzie intensyfikacja rolnictwa oraz zanikanie siedlisk, umożliwiających pszczołom egzystencję

Zmiany w rolnictwie są tak szybkie, że biedne owady nie dotrzymują im tempa i nie znajdują dla siebie odpowiedniego miejsca. Stosowanie dużej ilości chemicznych środków ochrony roślin i nawozów sztucznych powoduje bezpośrednie zagrożenie dla życia pszczół oraz pośrednie, jak skazywanie ich na śmierć głodową, przez niszczenie ich pokarmu.

Każdy, stosujący opryski, rolnik powinien stosować się do takiego użytkowania tych środków, by nie zagrażać człowiekowi, zwierzętom i środowisku. Pszczoła oblatuje teren w dzień, dlatego:

Stosowanie oprysków jest regulowane przez Ustawę o Ochronie Roślin. Dokumentami, obowiązującymi rolników są karty Kodeksu Dobrej Praktyki Rolniczej oraz Zalecenia Ochrony Roślin na lata 2018/2019.
Podejrzenie źle wykonanego oprysku należy zgłosić do Inspekcji Ochrony Roślin i Rolnictwa pod numer telefonu : 71 371 84 35.

W sekretariacie przełączą nas natychmiast do odpowiedniego działu, w tej sytuacji Ochrony Roślin i Techniki. Na osoby niestosujące się do zarządzeń tej instytucji czekają grzywny.

– Co z tego, że się coś w naszym kraju ustala, jak i tak nikt tego nie egzekwuje – mówi wzburzony pan Ryszard, właściciel 10 uli w Rzędziszewie.

Pan Ryszard należy do Dolnośląskiego Związku Pszczelarzy, jest ubezpieczony od różnych wypadków, jakie mogą spotkać ule czy pszczoły. – Herbicydy bardzo osłabiają pszczele rodziny. Zamiast 45 000 w ulu zdarza się, że jest ich tam 15 000. Co więcej, normalnie pszczoły latają w promieniu 2 km od ula, kiedy osłabiają je środki chemiczne – na znacznie krótszych dystansach, co wpływa negatywnie także na poziom plonów.

Pan Ryszard opowiada o tym, jak kiedyś w sklepie nasiennym stał w kolejce za rolnikiem, który kupował opryski i wszem i wobec ogłaszał, że będzie pryskał w dzień „bo niby kiedy ma to robić”. -To kompletny brak przyszłościowego myślenia – mówi pszczelarz, który opowiada, że sytuacje takie mają miejsce także wokół jego 30 arów nawłoci, które wiatr zwiewa także na tą roślinę, z której pyłek czerpią pszczoły, by robić zdrowy miód. Już teraz „zdrowy”.

Ludzkie działania więc, często pozbawione wyobraźni, wpływają negatywnie także na samego człowieka, a przecież jesteśmy zależni od tych pracowitych błonkówek. Jeśli zabraknie pszczół, zabraknie też pożywienia dla człowieka. Jak rzekł Karol Darwin: „Kiedy pszczoła zniknie z powierzchni Ziemi, człowiekowi pozostaną już tylko cztery lata życia. Skoro nie będzie pszczół, nie będzie też zapylania. Zabraknie więc roślin, potem zwierząt, wreszcie przyjdzie kolej na człowieka…”

Wierzymy, że przez nagłośnienie tego problemu, rolnicy będą stosować dobre praktyki w rolnictwie i zrozumieją, że w ich interesie jest ochrona pszczół.

Dzięki tym małym przyjaciołom rolnicy mogą liczyć na dobre plony, a sadownicy na sady pełne owoców

Marta Wojtowicz

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here