Jaka elita, takie odzywki

1738
Starosta rozmawia tylko z pięknymi osobami

Wielkie emocje, nerwy, których niektórzy urzędnicy nie są w stanie utrzymać na wodzy, wybuchy agresji, osobiste docinki, a kiedy już całkiem brakuje argumentów – osobiste wytyki dotyczące wyglądu. Nie, to nie debata polityczna ogólnopolskich polityków, a zachowanie naszych lokalnych samorządowców.

Każdy ma jakieś swoje problemy, mniejsze albo większe, ale przychodząc do pracy powinniśmy zostawić je za drzwiami. Nie wszyscy potrafią radzić sobie z emocjami.

Jednak od polityków i samorządowców wymagamy trochę więcej niż od innych ludzi

To oni mają nas reprezentować i dbać o nasze interesy i publiczną kasę. Ale chyba każdy mieszkaniec chciałby, żeby jego burmistrz czy wójt zachowywał się z klasą.

Niestety, niektórym jej brakuje

Pewnie trochę starsi czytelnicy pamiętają odzywki premiera Waldemara Pawlaka, który zwykł mówić do dziennikarzy „sio”. Ani to grzeczne ani miłe. Podobnych nawyków nabierają nasi lokalni politycy.

Chodzimy na przetargi, bo na stronach BIP-u nie ma wszystkich informacji, lub podawane są z dużym opóźnieniem

W „szał wpadł” ostatnio burmistrz Trzebnicy Marek Długozima, kiedy nasza dziennikarka pojawiła się na przetargu na ścieżki rowerowe. (Chodzimy na przetargi, bo na stronach BIP-u nie ma wszystkich informacji, lub podawane są z dużym opóźnieniem). Proszę to sobie wyobrazić, sala pełna ludzi: pracownicy urzędu, cała komisja przetargowa, oferenci. Wchodzi burmistrz i mówi: „Dzień doby”. Po chwili orientuje się, że na sali jest dziennikarz Nowej i włodarz zaczyna monolog (cytujemy go dokładnie): O gazeta Nowa. (Dziennikarz odpowiada dzień dobry). Jak ostatnio napisaliście, że został ogłoszony przetarg, to oni nie wiadomo kto go ogłosił. No niech pani to napisze, bo jak wy piszecie, to nie wiadomo, kto robi przetarg, kto jest inwestorem, Na co. To Nowa gazeta robi przetargi. Was trzeba nauczyć pisać rzetelnie i uczciwie. Nagrało się, niech się pani nie martwi (zwrócił się do dziennikarza, który zerkał na telefon). Może pani to puścić. Pozwalam Pani. Przepraszam za dygresję, ale z dziennikarzami tak jest, że przychodzą na przetargi, a później piszą nierzetelnie o przetargach. Już skończyłem. Proszę kontynuować (zwrócił się do naczelnika wydziału inwestycyjnego)„. 

I co w tej sytuacji?

Urzędnicy siedzieli ze spuszczonym wzrokiem, a oferenci z zażenowaniem słuchali wywodu, tym bardziej, że chyba w ogóle nie mieli pojęcia o co chodzi. A jak powinien zachować się dziennikarz? Milczeć?

Ale to nie pierwszy taki „występ” burmistrza, który w ogóle nie krępuje się, że zupełnie obcy ludzie go słyszą. Burmistrz ma zwyczaj zachęcania dziennikarzy, aby przyszli do niego do pracy. „To co, kiedy do mnie przyjdziesz?” – tak zagaduje pracowników Nowej gazety trzebnickiej. No tak, w końcu może zatrudniać kogo chce i kiedy chce. Konkursy na stanowiska? O tym można zapomnieć. Jego dział promocji ma już tylu pracowników, że bije na głowę inne gminy. No, ale jeśli chce się wydawać gazetę, robić sobie zdjęcia za każdym „wyjściem z urzędu”, filmy, no to trzeba mieć dobrze opłacanych pracowników. „3 miesiące ci daje w Nowej. Dokładnie 3, nie więcej” – mówił do jednych z naszych dziennikarek podczas innego przetargu. „To co? Kiedy kończy ci się umowa? Przyjdziesz do mnie później?” – pokrzykiwał podczas poloneza licealistów na trzebnickim Rynku burmistrz, w stronę naszych dziennikarzy. „A ty kiedy kończysz pracę w Nowej?” – pytał innego dziennikarza. Na pytanie skąd burmistrz ma takie informacje, spojrzał na szefa swojej promocji, Szurkowskiego, a ten tylko się uśmiechnął. Wszystko na forum, krzykiem, bez żadnego skrępowania.

Burmistrz nie tylko „gwarantuje pracę” dziennikarzom Nowej, ale próbuje im mówić jak mają pracować. Na jednej sesji krzyczał, że dziennikarka ma się przesiąść, bo siedzi w miejscu dla publiczności (żadnego mieszkańca nie było, krzesła stały puste, zresztą jak zwykle – przyp. red.), zapowiadał, że zrobi z dziennikarzami porządek, bo: „w Sejmie już was nauczyli. Ja też was nauczę” – pokrzykiwał.

Czytaj na kolejnej stronie…

29 KOMENTARZY

  1. Irytacja ma zawsze drugie dno.
    Jeżeli ktoś pracuje rzetelnie, nie powinien mieć powodów do docinków, nerwów i chocholich tańców przed dziennikarzami na przetargach, ku uciesze postronnej gawiedzi. Chyba, że jest inaczej i ktoś chce personalnym atakiem na dziennikarza odwrócić uwagę od meritum sprawy.

    Ale jeżeli podejmuje się wątpliwe decyzje, takie jak zaciąganie megadrogich kredytów w parabankach, czy chce się zakładać śmieciarnie obok osiedla, potencjalnie najpopularniejszego miejsca relaksu, jakim jest Kocia Góra i w bliskiej odległości od Bazyliki i Placu Piegrzymkowego, to chyba każdy trzeźwo myślący może i powinien zadawać pytania, aby uzyskać rzeczywisty motyw podejmowania tak słabych jakościowo od strony zarządczej i szkodliwych dla lokalnej społeczności zadań. Krótkoterminowe korzyści finansowe dla gminy, ratowanie zrujnowanego budżetu?

    To właśnie dziennikarze i obywatele, czyli pracodawcy urzędników muszą wyciskać z ich gardeł prawdziwe i rzetelne odpowiedzi. Konsekwentnie i do bólu. Nie będą chcieli się komunikować? Idą wybory. Jak widać po zachowaniu, kolejna kadencja dla Marka Długozimy na stanowisku burmistrza miasta to na dzień dzisiejszy wyraźnie za duże wyzwanie.

  2. Jak chcą niech odprawiają szopki, czy magie. Niech krzyczą na innych, plują i pierdzą. Mogą się do woli boczyć. To tylko pokazuje charakter człowieka, to kim jest naprawdę. I tak naprawdę, co mnie to obchodzi? Po prostu w następnych wyborach ich oleje.

    Ale jeżeli chodzi o pełnione funkcje, to przed mieszkańcami i dziennikarzem powinni stawać na baczność i referować co i jak robią. To jest ich obowiązek. Gmina, czy powiat to nie prywatny folwark.

    Co do Długozimy, to wolę żeby to miasteczko rozwijało się zgodnie z wizją mieszkańców, bo jego „wizje”, jak widać po ostatnich pomysłach z zadłużaniem gminy czy punktem na odpady, nie da się określić jako dobre i korzystne dla Trzebnicy i jej mieszkańców. Wszystko wskazuje na to, że zmiana burmistrza i radnych w tegorocznych wyborach jest konieczna.

  3. Samochwała Jana Brzechwy, to kultowy wierszyk. Dedykuję naszym małym politykom samorządowym. Polecam wam głośną lekturę przed lustrem. Najlepiej przed snem:

    Samochwała w kącie stała
    I wciąż tak opowiadała:

    „Zdolna jestem niesłychanie,
    Najpiękniejsze mam ubranie,
    Moja buzia tryska zdrowiem,
    Jak coś powiem, to już powiem,
    Jak odpowiem, to roztropnie,
    W szkole mam najlepsze stopnie,
    Śpiewam lepiej niż w operze,
    Świetnie jeżdżę na rowerze,

    Znakomicie muchy łapię,
    Wiem, gdzie Wisła jest na mapie,
    Jestem mądra, jestem zgrabna,
    Wiotka, słodka i powabna,
    A w dodatku, daję słowo,
    Mam rodzinę wyjątkową:
    Tato mój do pieca sięga,
    Moja mama – taka tęga,
    Moja siostra – taka mała,
    A ja jestem – samochwała!”

  4. No tak dziennikarzom, wróć pracownikom nowej idolem jest poseł szczerba, niesiołowski, nitras. A czemuż to piszecie Robert Adach a nie Pan Starosta czy Radny czy dyrektor, a co do geniusza to ten wątpliwy polityk powinien się cieszyć z tego tytułu. A zajmijcie się Żmigrodem, błędami w planach zagospodarowania przestrzennego, sprawami sądowymi przeciwko gminie, nadmiernym zadłużaniem się, zastawionymi budynkami.

  5. no niestety NOWA to taka regionalna gazeta wyborcza. Podobny styl, rzetelność, no i sympatie w Partii Oszustów i kropce N… Jak wiecie GW nawet do podcierania się nie nadaje ;p

    • Stosując podobne porównanie nazwałbym biuletyn gminny panorama trzebnicka współczesną formą sprawdzonej w komunikacji wybiórczej, jednostronnej i propagandowej, Trybuny Ludu. Najlepsze co się da z tego tworu wycisnąć jest to, że jak człowiek po pierwszych zdaniach pierwszego artykułu sławiącego/samochwalącego ( jak kto woli) burmistrza Długozimę, się wkurzy, to ma czym rozpalać w kominku i to za darmo.

      To nienormalne podejście, żeby każdy pretekst wykorzystywać do tego, żeby robić czystej wody promocję/propagandę burmistrzowi. Ktoś wykonuje pracę, za którą zarabia wcale niemało i zamiast robić porządnie co do niego należy, to prawie za każdym kiwnięcie palcem marnuje czas na zdjęcia (ustawianie, pozowanie i inne takie). Wyobraźmy sobie lekarza, policjanta, kierowcę, pracownika magazynu, który robi coś podobnego. Masa cennego czasu pracy i pieniędzy podatników idzie w palnik, bo „promocja”. W malutkiej i niestety zadłużonej gminie (Długozima milczy na temat zadłużenia parabankowego, bo to chwały nie przynosi, a smutną prawdę obnaża).

      Historia oceni takie działania. Ja temu politykowi, jako wyborca nadałbym pseudonim Samochwała. Bo ani on sławny, ani spektakularnych rzeczy, chociażby z budżetem gminy nie zrobił. W tym wypadku ocena wyborcy jest negatywna.

      Tym razem zdecydowanie zagłosuje przeciw, chociaż mam profit w postaci darmowej rozpałki do kominka:)))

      • oj widać frustrację „redaktorów” nowej… Nigdy na tym forum nie było tu tyle żali. Co do palenia w kominku, fakt, Panorama to dobry papier do tego 🙂 Faktem jest też to, że Panorama opisuje wszystkie „sukcesy i inwestycje” gminy i burmistrza, przedstawiając je w samych superlatywach, ale za to Nowa cały czas próbuje przedstawić, że każde przedsięwzięcie jest złe i doprowadza gminę do bankructwa, a zachwyca się politykami i działaczami powiązanymi z PO i .N. Ale tak to jest z mediami… Czytelnicy i wyborcy, na szczęście już bardziej świadomie oceniają, co im się bardziej podoba…

        • „sukcesy i inwestycje” burmistrza są przedstawiane jednostronnie, zazwyczaj bez żadnych merytorycznych szczegółów. A szczegółów nie ma, bo „sukces” mogłoby się okazać, ma wielu ojców, albo nie jest wcale, aż takim „sukcesem”, jak się to przedstawia, chociażby 50 km dalej. A nawet zwolennicy Długozimy przyznają otwarcie, że poziom narcyzmu przekracza dopuszczalne granice smaku.

          Idą wybory, wiele rzeczy będzie przedstawionych w prawdziwym, nie „obiektywnym” jednostronnie świetle. I nic tu nie pomoże. Marek Długozima nie ma żadnych szans na kolejne kadencje w lokalnym samorządzie.

          • zgodzę się z z tym, że burmistrzowi brakuje trochę elokwencji i mówiąc kolokwialnie ogłady, czy też umiejętności dobrej komunikacji, ale z odczuć mieszkańców (przynajmniej tej części, którą znam) ma on największe szanse na reelekcję (kolejną), bo jakoś nie widać nikogo, kto ma coś do zaoferowania, prócz „antydługozima”. Ale podobnie jak w skali kraju – tak i w gminie Trzebnica. No cóż, miło się dyskutuje ale poczekajmy na kampanię i wybory. Zobaczymy, co ludzie wybiorą

  6. „Kolejnym, czwartym burmistrzem Trzebnicy w wolnej Polsce był Marek Długozima ps. Samochwała. Dużo wprawdzie robił, ale sam siebie chwalił nieproporcjonalnie więcej. A i kiepskie decyzje z upływem czasu stały się nadzwyczaj częste. Stąd sympatii utrzymać nie mógł i w swoich ostatnich wyborach, w roku AD 2018, smak dotkliwej, ale i zasłużonej porażki wymownie poczuć musiał.”

  7. „Trzech poprzednich burmistrzów miasteczka Trzebnica, choć starało się jak mogło, niewiele zdołało zrobić. Po latach komuny samorząd zadłużony był i biedny, a i dotacji, subwencji oraz innej maści funduszy państwo nie mogło zapewnić w wystarczającej ilości. Kiedy Polska Unii Europejskiej częścią się stała, wiele się zmieniło. Polska rozkwitnąć mogła, a to dzięki funduszom wsparcia, a to dzięki inwestorom, którzy tłumnie ziemie Rzeczpospolitej nawiedzili. Dlatego oceniając czwartego burmistrza Trzebnicy pamiętać należy, że otoczenie w którym przyszło mu pełnić tę zaszczytną funkcję społeczną, sprzyjało całkowitemu oddłużeniu gminy, a i lepszej absorpcji środków unijnych. To co się jednak wydarzyło, choć imponujące w wielu obszarach, ponad przeciętność okolicznych gmin włości dolnośląskich znacząco nie odbiegało. Wolności finansowej też osiągnąć nie zdołano, a nowe jarzmo finansowe gminy z niejakich parabanków wyjątkowo okrutnym i drogim było. Behawiory polityczne też pogorszyć się musiały, skoro lud wierny zaczął się odwracać i innych alternatyw na włodarza szukać.”

  8. no cóż i tak na Marka przyszło nam głosować bo z zaścianka Europy Trzebnicę wyciągnął a lepszy jest nasz Marek niźli rudy, ciężko przestraszony bezradny powiatowy lub gościu z białymi zębami . No i oczywiście szkoda stracić rozpałki do kominka.
    Marku do przodu i alleluja i tak zostaniesz Burmistrzem no chyba że Starostą Powiatu naszego umiłowanego.

    • Polska leży w Europie, była, jest i będzie jej częścią. Wyprowadzać można bydło na pastwisko, nie Polskę z Europy. Polska bez Europy już kiedyś była …częścią Rosji!
      A burmistrz wyciągnąć powinien gminę z długów, a nie Trzebnicę z Europy, bo po pierwsze nie ma takiej mocy sprawczej, a po drugie nikt mu na to nie pozwoli. Po trzecie byłaby to zdrada narodowa i wydanie Polaków na rzeź kacapom!

  9. “Większość gorszących, niewłaściwych zachowań dotyczy tak naprawdę osobistych obaw takich osób dotyczących ich samych; nie dotyczy to ciebie.” Kimberly Giles

  10. Aby zmienić niepożądane zachowania, które obserwujemy w polityce, musimy pomóc używającym ich zmienić systemy myślenia, które prowadzą ich do takich zachowań. Pytanie czy zechcą się zmieniać?

  11. “Gorszące zachowanie jest desperackim krzykiem o miłość. To nie dotyczy ciebie, to dotyczy ich. Coś zostało złamane. Coś zostało zranione. Coś potrzebuje uzdrowienia. MIŁOŚĆ JEST LEKARSTWEM.”
    Akiroq Brost

    • …to dlatego burmistrz Długozima z niezależnego kandydata został swego czasu wielbicielem PO. Potrafił być wtedy PO-wski całą gębą i anty-PiSowski jak się patrzy. Teraz jest PiS-owski całą gębą i anty-POwski do bólu. Ciekawe kim będzie jutro. Takie zachowanie polityka musi wiązać się z głębokim deficytem ideologicznym, nieumiejętnością odnalezienia własnej tożsamości politycznych i przekonań. Ciekawe, co zrobi, jak dwie partie wystawią mu rachunek za nielojalność – teraz lub wcześniej?

  12. „Istotą psychoanalizy jest konieczność rzeczywistego zrozumienia korzeni twoich zachowań. Zrozumienia dlaczego robisz rzeczy, które robisz – i połączenie twojej podświadomości z twoją świadomością.” Tucker Max

  13. „Strategicznym przeciwnikiem jest faszyzm … faszyzm w nas wszystkich, w naszych głowach iw naszych codziennych zachowaniach, faszyzm, który powoduje, że kochamy władzę, pragniemy tego, co dominuje i wykorzystuje nas.” Michel Foucault

  14. „Postawa jest bardzo ważna. Ponieważ twoje zachowanie promieniuje twoim samopoczuciem. ”
    Lou Ferrigno

  15. Jeżeli ktoś nie potrafi opanować emocji w miejscu publicznym i pełniąc funkcję publiczną, to nawet nie chcę myśleć, jak wygląda jego życie prywatne. Taka osoba sama odcina się od możliwości stania się wiarygodnym autorytetem, a przede wszystkim autorytetem o pozytywnym, nie destrukcyjnym wpływie. Niektórzy współcześni politycy zapomnieli, że stoją na świeczniku, a ich słabości, jeżeli ich nie opanują, stają się dla innych kierunkowskazem, a dla nich samych ślepym torem samounicestwienia politycznego. Amen!

  16. Przekaz musi być dostosowany do odbiorcy. Patrzonc na wasz poziom zachowanie burmistrza jest i tak niezwykle kulturalne i jak najbardziej na miejscu. Nota bene nic by złego się nie stało gdy by bardziej was sczyścił.

    • Poproś swojego burmistrza, żeby zasponsorował ci eksternistyczny kurs pisania w języku polskim. Wiem, że nie wiesz o co chodzi, ale po prostu gramatycznie, ortograficznie i logicznie nie sposób cię zrozumieć…

Odpowiedz na „Debra WingerAnuluj

Please enter your comment!
Please enter your name here