Sezon na bezmyślność rozpoczęty. Strażacy gasili nieużytki aż 39 razy

209

Jak powiedział nam Dariusz Zajączkowski, rzecznik prasowy trzebnickich strażaków, w poprzednim tygodniu strażacy byli wzywani do różnych zdarzeń 56 razy. Jak się okazuje, blisko 40 alarmów dotyczyło pożarów łąk, nieużytków czyli po prostu wypalania traw.

– Pożary odnotowaliśmy na terenie całego powiatu, między innymi w Lubnowie, Koniowie, Rakowie, Cielętnikach, Prusicach, Zajączkowie, Pęgowie, Budczycach, Cieninie, Skarszynie, Pększynie, Piekarach, Pietrowicach. W Prusicach na przykład, jako przyczynę pożaru mamy „nieostrożność osób dorosłych w posługiwaniu się otwartym ogniem”, a w Cielętnikach przyczyną jest „podpalenie”, podobnie jak w Zawoni. Inne przyczyny to zaprószenie ognia. Największy pożar odnotowaliśmy w Książęcej Wsi. W poniedziałek, 9 kwietnia, o godz.13.40 dostaliśmy zgłoszenie o sporym pożarze. Akcja gaśnicza trwała blisko 2 godziny, a brało w niej udział 13 strażaków i 4 samochody. Pożarem była objęta powierzchnia 2,5 hektara. Najpierw gasiliśmy pożar 3 prądami wody (z trzech węży – przyp. red.), a potem dogaszaliśmy tłumicami – mówi Dariusz Zajączkowski.

Wypalanie trawy doprowadza do wyjałowienia ziemi

Piotr Dwojak, oficer prasowy KPP w Trzebnicy przypomina, że przez spalenie trawy doprowadza się do wyjałowienia ziemi.

Zniszczeniu ulega cała flora bakteryjna, która przyśpiesza rozkład resztek roślinnych i asymilację azotu atmosferycznego

Przy wypalaniu giną mrówki, które stanowią sanitariuszy pól. Niewielu wie, że jedna tylko kolonia mrówek jest w stanie zniszczyć do 4 milionów szkodliwych owadów rocznie. Poza tym mrówki zjadając resztki roślinne i zwierzęce ułatwiają rozkład masy organicznej oraz wzbogacają warstwę próchnicy. Ofiarami podpalaczy padają też drapieżne owady, żaby, których populacje maleją w zastraszającym tempie, jeże, krety zjadające drobne gryzonie, młode zające oraz pisklęta.

Duże zadymienie stwarza również bezpośrednie zagrożenie w ruchu drogowym. Kierowcy jadąc w dymie mają utrudnioną widoczność, a w takich warunkach o wypadek nietrudno. Pamiętajmy, że ogień w pobliżu zabudowań może doprowadzić do ich zapalenia.

Policja przypomina, że jeśli ktoś zostanie złapany na gorącym uczynku i podpalenie zostanie mu udowodnione, to sprawcy grozi grzywna do 5 tys. zł, a w przypadku zagrożenia większego, czyli spowodowania pożaru stanowiącego zagrożenie dla życia, zdrowia czy mienia, jest przewidziana kara pozbawienia wolności od roku do 10 lat.

Jeśli ktoś zobaczy płomienie, palące się pola należy jak najszybciej powiadomić Straż Pożarną pod numer 998, a jeśli wiemy, kto podpalił – skorzystać z numeru alarmowego Policji – 997.

Reagujmy! Jeśli widzimy podpalaczy lub wiem kto odpowiada za pożar, nie bójmy się zadzwonić na Policję

PODZIEL SIĘ

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here