Burmistrz sprzedał nieruchomości za ponad 10 mln zł, ale „odkupi” je, za ponad 16 mln zł!

960

Gminne mienie o dużej wartości trafiło w ręce prywatnej spółki, powiązanej z bankiem. Gmina sprzedała nieruchomości i jednocześnie podpisała umowę na ich „odkupienie”, ale po znacznie wyższej cenie. Teraz gmina płaci też czynsz dzierżawny. Ile mieszkańcy zapłacą za ten swoisty „kredyt parabankowy”? Burmistrz ukrywa umowy, a sprawa trafiła do Sądu.

W tej sprawie od początku było wiele niejasności i jeszcze więcej kontrowersji

 

Przypomnijmy burmistrz Trzebnicy postanowił sprzedać trzebnicki stadion, halę sportową przy ul. Kościelnej oraz miejskie targowisko. Przetarg odbył się w lipcu ubiegłego roku.

Jedynym kryterium
była cena

Nic nie wspominano o odsetkach i kosztach, które będzie musiała zapłacić gmina podczas odkupu nieruchomości.

Dlaczego odkupu? Gmina sprzedała te nieruchomości i podpisała umowę na ich odkupienie, jednak po znacznie wyższej cenie.

Jak wspomnieliśmy, w przetargu nie było słowa o tym, jakie odsetki gmina zapłaci. Wiele niejasności było także w trakcie przetargu. Przewodniczący komisji Andrzej Podsiadło otworzył kopertę lub koperty. Nie poinformował ile ofert wpłynęło, jakie były ceny, ani kto złożył ofertę.

Nagranie z przetargu dostępne jest tutaj

Jeszcze ciekawiej zrobiło się po przetargu… Zainteresował Cię artykuł? Zachęcamy do lektury.

Cały materiał dostępny jest w aktualnym numerze NOWej gazety trzebnickiej lub e-wydaniu, które kupisz tutaj

 

 

37 KOMENTARZY

  1. I to jest właśnie cała trzebnica….Zwykłe szambo….pociotki, kolesie, miernota, A zamiast rozumu….zwykłe siano….żenada…

  2. Szukacie sensacji tam gdzie jej nie ma. To standardowa operacja refinansingowo-faktoringowa. Akurat burmistrz ma instrumenty finansowe i inżynierię finansowa w jednym paluszku. Jest dobry w tym i sprawny, i to was właśnie frustruje misie moje. Brawo Pan Burmistz! A wy frustraci narzekajcie sobie!

    • Standardowa operacja powiadasz? Kto normalnie pożycza pieniądze na 60 procent, kiedy oprocentowanie karty kredytowej wynosi średnio 10 procent, a kredytu hipotecznego 5 procent. Powiem ci kto – ktoś, jto ratuje zrujnowany budżet gminy i ktoś kogo nie interesuje jaki koszt poniesie za pożyczenie pieniędzy, bo to nie jego prywatna kasa, ale publiczny grosz. I masz rację, to nie jest zdroworozsądkowe zarządzanie publicznym groszem, to gorsząca i destrukcyjna dla budżetu gminy inżynieria finansowa.

  3. Standardowa powiadasz?
    tylko koszt pożyczki wynosi 60%. Trochę słabo, zwłaszcza, że WIBOR jest w okolicach 1,7%

    Ale tak to jest, jeśli banki odmawiają kredytu, idzie się po pożyczkę do bociana albo innego lichwiarza.

  4. Mati, standard to preferencyjny kredyt dla samorządów, ewentualnie obligacje, a tak, policz ile gmina zapłaci za tą „finansową inżynierię”. Jeśli uważasz, że to świetne finansowanie zrób tak ze swoim domem. Zapłać takie odsetki i ciesz się kasą dzisiaj…

    • Wtedy będzie krzyczał, że łosia z siebie nie da zrobić:) No chyba że tak się już pozadłużał, że żaden bank nie da mu złamanegio grosza, wtedy będę chodził dumny, że poznał „inżynierię finansową”, a ona go profesjonalnie wydymała. Powodzenia panie Mati! Jak przyjdzie frustracja z powodu wysokości rat, trzeba myśleć pozytywnie i znośić niewolnicze, finansowe jarzmo, żeby jeszcze lepiej poznać niuanse instrumentów finansowych i inżynierii finansowej.

  5. Znaleźli się znawcy ekonomi- malkontenci i harcownicy. Burmistrz ma praktykę i wiedzę w tym temacie poparte wieloletnim doświadczeniem zawodowym na menadżerskich stanowiskach w sektorze bankowości. Patrząc na to jak rozwija się i pięknieje Trzebnica jestem pewny, ze wybrano optymalna ofertę. Po owocach ich poznacie!

    • Ha,ha, kto mający podstawową wiedzę o finansach bierze kredyt z 60-cio procentowym oprocentowaniem. Właśnie przez takie decyzje widać, że nie tylko kompetencji, ale i zdrowego rozsądku brak. Gdyby Długozima był takim guru finansowym, jak go lansujecie, finanse gminy od dawna byłyby na plusie. Tymczasem gmina wciąż się zadłuża i to na grube miliony. Płacą za to publiczną kasą obywatele, przed którymi ukrywa się treść zawartych umów. Brawo, tak trzymać do wyborów!

  6. Placek Nogas, nie trzeba być znawcą ekonomii, wystarczy popatrzeć i trochę pomyśleć. Skoro oprocentowanie jest dużo wyższe niż to co oferują samorządom banki, to znaczy, że coś jest nie tak. Po prostu gmina już nie może się zadłużać i tyle, dlatego korzysta z systemów „parababkowych”. Jeśli uważasz, że to dobra wiadomość dla mieszkańców to się mylisz. Ktoś kiedyś to będzie musiał spłacać, a długi są już monstrualne. Owszem, wiele inwestycji jest potrzebnych, ale to tak jak w domu, możesz wybudować pałac, tylko pytanie czy cię na niego stać i drugie pytanie po co, skoro wystarczy willa…

  7. Piotrze, tania sęsacja zamiast rzetelnej informacji. Dokumentów nie widzieli, warunków umowy nie znają, ale wiedza, ze kredyt najdroższy. Ze strony burmistrza natomiast jak zwykle merytoryka i pełny profesjonalizm. Dzięki takim właśnie fachowym działaniom bendom nowe inwestycje bo gmina ma dopływ gotówki, vo niektórym cięrzko jest zrozumieć.

    • Pełen, nie pełny profesjonalizm w pracy samorządowca, to transparentność. Wybory samorządowe mają to do siebie, że startować może każdy, nawet bez doświadczenia. To wspomaga społeczną kontrolę publicznych pieniędzy. Fachowiec od finansów, który jest zadłuźony prywatnie i zadłuża sukcesywnie gminę to żaden fachowiec.

  8. Placek Nogas. Dokumenty dziennikarze widzieli, ale nie wszystkie. Jeśli czytałeś artykuł, a wydaje się, że nie, to możesz zauważyć, że widzieliśmy złożone w przetargu oferty. Tam są dane, oraz projekty umów. Nie pokazano nam podpisanych umów. Dlaczego? Może coś tam jeszcze pozmieniano i to na niekorzyść mieszkańców? Nie wiemy dlaczego burmistrz ukrywa te umowy. Nie wiemy też dlaczego ukrywa inne umowy cywilno – prawne, o które wystąpiliśmy. Czy czegoś się obawia? Przecież podobno nie ma nic do ukrycia. A kredyt niestety jest bardzo drogi i to jest fakt. NIK też ostrzegał przed korzystaniem przez samorządy z tego typu ofert. Może warto byś obejrzał przetarg? Link do filmu podajemy poniżej:
    https://youtu.be/WlmbyJFQAf0

    • Jeżeli Długozima ukrywa te i inne umowy cywilnoprawne, to tym bardziej naleźy je sprawdzić. Urząd burmistrza to służba publiczna, samorządowa, podlegająca także kontroli mieszkańców, a nie prywatny folwark i dyktatura partyjna. Ile razy w polityce okazywało się, że jeden z drugim kradł na prawo i lewo, a kradł bo starał się jak mógł, aby być postrzegany jako nieskazitelny aniołek polityczny i ograniczał wszelkie zewnętrzne kontrole, jak mógł. Dla mnie ukrywanie dokumentów to jednoznaczny sygnał, którego nie można lekceważyć. Czerwona kartka dla Długozimy!

      • Zdaje się, że to ukrywanie dokumentów przez Długozimę to już standard. Może nowa opublikuje statystyki ile spraw sądowych musiała założyć gminie o udostępnienie informacji publicznej w czasie kadencji Długozimy i jak udostępnianie informacji publicznej wygląda w innych gminach powiatu trzebnickiego. Założę się, że będzie anomalia. Dewiacja, która może dać do myślenia… Warto drążyć temat!

        • Taki raport o udostępnianiu informacji publicznej przez gminę można by poszerzyć o odmowy, informacje niepełne i źle zinterpretowane wraz z wykazem czego dotyczyły. Takie podsumowanie sześciu gmin szybko zweryfikuje jakość pracy samorządów.

  9. Rozumiem, ze opisywać wydarzenia i fakty zamiast przypuszczenia, domysły iniluzje jest nie po linii gdy morzna przywalić w burmistrza. Żenada normalnie

    • 6 milionów w kieszeni parabankierów i to z publicznej kasy, to nie fakt? To śmierdzi na 100 km i wymaga zarówno publicznej, społecznej, jak i profesjonalnej kontroli.

      • Czy macie pojęcie ile można zrobić za 6 000 000,00 zł oddanych jakimś parabankierom?
        Jaki to ma sens – załatać budżet gminy na 10 milionów, a w zamian za to oddać 16 milionów???!!!

  10. Taki raport o udostępnianiu informacji publicznej przez gminę można by poszerzyć o odmowy, informacje niepełne i źle zinterpretowane wraz z wykazem czego dotyczyły. Takie podsumowanie sześciu gmin szybko zweryfikuje jakość pracy samorządów.

    • „Mirek”, starasz się widzę aby twój komentarz był cały czas na pierwszej stronie, wklepuj jeszcze PO kilka razy to moderator się ucieszy. A jak ci na imię?

  11. Widzę że kolega zawodowo zajmuje się promocją, zapewne jakiegoś miernego polityczyny. Nie mam zboczenia zawodowego „pierwszej strony”, jak w jakimś podrzędnym dziale promocji, ważne jest meritum, nie PRowa ściema. Obywatelom, czyli suwerenowi, rzetelna informacja należy się jak psu kość. Jej przekazywanie to obowiązek burmistrza, a nie jego zakichana łaska.

    • Pożyczył 10 milionów, gmina odda 16 milionów i wszyscy będą żyli długo i szczęśliwie mając nieskrywaną satysfakcję i będąc dumnymi z nieprawdopodobnych korzyści, jakie ta transakcja przyniosła lokalnej społeczności;))) Nie potrzeba obcej okupacji i płacenia kontrybucji wojennych, aby wykazać się podobnym heroizmem, historię można tworzyć podpisując prostą umowę z parabankiem…

      • Poczekajcie, jak gmina nie zapłaci raty za dzierżawę „sprzedanych” nieruchomości. Ochroniarze parabankierow będä pewnie gonić ludzi i zamykać imprezy.

  12. NIK o zadłużeniu w parabankach: Samorządy naginają przepisy
    Z kontroli wynika, że poniesione łączne koszty całkowite operacji niestandardowych przewyższały średnio o blisko 23 proc. koszty referencyjnego kredytu bankowego (fot.pixabay)
    • Coraz więcej samorządów decyduje się na kosztowne finansowanie w tzw. parabankach ponosząc znacznie większe koszty niż w przypadku tradycyjnych kredytów bankowych – wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli.
    • Jednocześnie NIK stoi na stanowisku, że nie jest konieczne zamykanie samorządom dostępu do pozabankowych instytucji finansowych, należy jednak wzmocnić mechanizmy zapobiegające niekontrolowanemu wzrostowi zadłużenia.

    „Samorządy korzystały z operacji finansowych innych niż kredyty i pożyczki bankowe oraz emisja obligacji, ponieważ ich sytuacja finansowa często uniemożliwiała uzyskanie tradycyjnego finansowania bankowego. Operacje te pozwalały na obejście mechanizmów ostrożnościowych i pozyskanie środków na projekty unijne lub kontynuowanie rozpoczętych projektów inwestycyjnych. Jednak bardzo często korzystanie z usług tzw. parabanków wiązało się z ponoszeniem przez samorządy kosztów istotnie przewyższających koszty rynkowe i prowadziło do nadmiernego zadłużania, a w skrajnych wypadkach – do tzw. pętli zadłużania” – z raportu Najwyższej Izby Kontroli (NIK).

  13. Nie wierzę, że parabank wziął tylko 6 milionów za pożyczenie 10 milionów. To za mała marża w tej branży i przy takich kwotach. Trzeba sprawdzić jakie są stawki dzierżawy, jakie koszty się na to składają i jakie dodatkowo pieniądze wypłyną z gminy z tego tytułu w całym okresie kredytowania. Dodatkowo należy sprawdzić stawki za usługi świadczone okresowo (np. operaty szacunkowe, prdeglądy techniczne, ekstra naprawy i wiele innych) oraz jak obciążana zostanie gmina w razie opóźnień w płatności (stawki obciążeń windykacyjnych, zakładany poziom ezrostu oprocentowania na kapitale przeterminowanym, inne kreatywne rozwiązania). Nietrudno wyobrazić sobie sytuację w której gospodarka zwalnia, a przychody gminy drastycznie spadają. Na jakie ryzyko finansowe zdecydował burmistrz Długozima zaciągając takie zobowiązania.

    A na koniec chwila prawdy. Są w branży parabankowej firmy, które za 5 tysięcy złotych pożyczonych starszej babci potrafią zagarnąć całą nieruchomość, dom w którym mieszka. Bez wnikania w cokolwiek. Jak nasza gmina, czyli nasza lokalna społeczność może być potraktowana przez taki podmiot, to chcemy wiedzieć burmistrzu Długozima. A prawdy na dłuższą metę i tak nie da się ukryć.

  14. Nie wierzę, że parabank wziął tylko 6 milionów za pożyczenie 10 milionów. To za mała marża w tej branży i przy takich kwotach. Trzeba sprawdzić jakie są stawki dzierżawy, jakie koszty się na to składają i jakie dodatkowo pieniądze wypłyną z gminy z tego tytułu w całym okresie kredytowania. Dodatkowo należy sprawdzić stawki za usługi świadczone okresowo (np. operaty szacunkowe, prdeglądy techniczne, ekstra naprawy i wiele innych) oraz jak obciążana zostanie gmina w razie opóźnień w płatności (stawki obciążeń windykacyjnych, zakładany poziom ezrostu oprocentowania na kapitale przeterminowanym, inne kreatywne rozwiązania). Nietrudno wyobrazić sobie sytuację w której gospodarka zwalnia, a przychody gminy drastycznie spadają. Na jakie ryzyko finansowe zdecydował burmistrz Długozima zaciągając takie zobowiązania.

    A na koniec chwila prawdy. Są w branży parabankowej firmy, które za 5 tysięcy złotych pożyczonych starszej babci potrafią zagarnąć całą nieruchomość, dom w którym mieszka. Bez wnikania w cokolwiek. Jak nasza gmina, czyli nasza lokalna społeczność może być potraktowana przez taki podmiot, to chcemy wiedzieć burmistrzu Długozima. A prawdy na dłuższą metę i tak nie da się ukryć.

    • W takim pozabankowym długu są same pułapki. Szkoda tylu pieniędzy. Dzięki zachowaniu kwot oddawanych parabankowi w gminie, niejedno dałoby się zrobić, niejeden problem rozwiązać… W zachodnich demokracjach już rozpisywano by referendum dot. odwołania burmistrza z powodu rażącej niegospodarności….

      • Zaciągnie długów na skrajnie niekorzystnych warunków, wg mnie powinno być klasyfikowane jako rażąca niegospodarność.

  15. Nie wierzę, że parabank wziął tylko 6 milionów za pożyczenie 10 milionów. To za mała marża w tej branży i przy takich kwotach. Trzeba sprawdzić jakie są stawki dzierżawy, jakie koszty się na to składają i jakie dodatkowo pieniądze wypłyną z gminy z tego tytułu w całym okresie kredytowania. Dodatkowo należy sprawdzić stawki za usługi świadczone okresowo (np. operaty szacunkowe, prdeglądy techniczne, ekstra naprawy i wiele innych) oraz jak obciążana zostanie gmina w razie opóźnień w płatności (stawki obciążeń windykacyjnych, zakładany poziom ezrostu oprocentowania na kapitale przeterminowanym, inne kreatywne rozwiązania). Nietrudno wyobrazić sobie sytuację w której gospodarka zwalnia, a przychody gminy drastycznie spadają. Na jakie ryzyko finansowe zdecydował burmistrz Długozima zaciągając takie zobowiązania.

    A na koniec chwila prawdy. Są w branży parabankowej firmy, które za 5 tysięcy złotych pożyczonych starszej babci potrafią zagarnąć całą nieruchomość, dom w którym mieszka. Bez wnikania w cokolwiek. Jak nasza gmina, czyli nasza lokalna społeczność może być potraktowana przez taki podmiot, to chcemy wiedzieć burmistrzu Długozima. A prawdy na dłuższą metę i tak nie da się ukryć.

      • Ciekawe, co się stanie, jak nie będą chcieli sprzedać, albo gmina przestanie spłacać haracz i wystawią te nieruchomości na publicznej aukcji?

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here