Zwłoki psa leżały przy drodze ponad tydzień

229

Taki widok można zaobserwować przy drodze w miejscowości Gola (gm. Prusice). Myślę, że ktoś powinien się tym zainteresować, bo przecież tą drogą chodzą i jeżdżą dzieci do szkoły – mówi pani Katarzyna.

Z prośbą o interwencję zwróciła się do nas pani Katarzyna, która zauważyła, że od dłuższego czasu, przy pojemniku na śmieci, tuż przy samych chodniku leżą zwłoki psa. To niewielki, czarny piesek. Nie wiadomo, czy przez mrozy zamarzł, czy potrącił go samochód. Nasza czytelniczka nie wie także, czy pies komuś uciekł, nie wie czyj może być.

 Nie wiem czy ten pies był bezdomny czy też miał właściciela, ale Gmina Prusice bądź mieszkańcy Goli powinni się tym zainteresować. Codziennie do szkoły jeżdżą tą droga dzieci.

Nawet psu należy się szacunek – uważa pani Katarzyna

Kiedy zadzwoniliśmy w zeszłym tygodniu do Urzędu Miasta i Gminy w Prusicach okazało się, że wydział ochrony środowiska nie otrzymał informacji o problemie.

Nic nie wiedzieliśmy. Trochę dziwne jest to, że zwierzę leży tam od tak długiego czasu, bo pewnie przy opóźnianiu pojemników na śmieci ktoś by zgłosił nam ten problem. Wcześniej nic nie wiedzieliśmy. Jako gmina będziemy sprawdzać tę informację – mówiła urzędniczka z wydziału ochrony środowiska. Jak dodaje, jeśli okaże się, że zwłoki psa nadal będą tam leżały, to w tej sytuacji, trzeba będzie sprawdzić, na czyim terenie się znajdują.

Jeżeli są na drodze, to do zarządcy drogi należy uprzątnięcie. Zapewniam, że o tej sprawie nic nie wiedzieliśmy. Zawsze reagujemy, zarówno jeśli chodzi o psa czy o kota czy inne zwierze – mówi urzędniczka.

I tu nasunęło się nam pytanie, czy urzędnicy lub też służby utylizujące nieżywe zwierzęta dysponują urządzeniem, którym można by sprawdzić, czy zwierzak miał wszczepionego chipa lub czy miał tatuaż w uchu?

– Przyznam, że odkąd pracuję, nie mieliśmy takiego przypadku, abyśmy utylizowali psa. Zwykle były to sarny lub koty. Wydaje mi się, że jeżeli tylko jest podejrzenie, że zwierzę mogło mieć chipa, to pewnie moglibyśmy spróbować go odczytać, a potem dzięki bazie skontaktować się z właścicielem – mówiła urzędniczka.
Zapewniła nas, że sprawa zostanie załatwiona. – Sprawdzimy, na czyim terenie leży pies i zawiadomimy odpowiednie służby – zapewniła nas.

Po kilku godzinach od zgłoszenia interwencji w UMiG otrzymaliśmy odpowiedź z wydziału ochrony środowiska, że skontaktowano się z sołtysem Goli. – Potwierdził informacje, że od kilku dni ten piesek tam leży. Zgłosiłam odbiór padłego zwierzęcia do Zarządu Dróg Powiatowych – obwód Żmigród, gdyż jest to przy drodze powiatowej. ZDP przyjął zgłoszenie odbioru. 

Problem, choć mógłby się wydawać prosty, to jest wielowymiarowy. Jak się okazuje, zwłoki zwierząt muszą uprzątnąć właściciele terenu, na którym się ona znajdują. W lecie, w wysokich temperaturach należy zutylizować szczątki błyskawicznie, bo mogą stworzyć zagrożenie sanitarne.

Jeszcze jeszcze aspekt humanitarny – są wśród nas bardzo wrażliwi ludzi i dzieci, którzy źle reagują na taki widok

I ostatnia sprawa: są zwierzaki, które są kochane przez swoich właścicieli, pilnowane i zadbane. Kiedy nagle znikają, bo lubią uciekać lub wykorzystują chwilę nieuwagi pani lub pana, właściciele szukają ich, zwykle do chwili, kiedy nie uda się ich odnaleźć.

I dlatego właśnie tak ważne jest chipowanie zwierząt lub montowanie w obrożach adresówek, aby w razie odnalezienia można było szybko i sprawnie dotrzeć do właścicieli.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here